RE: ...krople krwi, na śnieżnobiałym puchu...


Piszę ten txt pod wpływem dziwnego impulsu jakim był art Catagusa'y w 36,5. nr KM. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie dziwna energia emanująca od tekstu. Jeśli nie wiesz o czym mówię przeczytaj go jeszcze raz. Teraz już rozumiesz? Miłość łącząca subkultury etc. Widze, że droga Catagusa nie zrozumiała jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy. Prawdziwy fan metalu - dla niego miłość z skate girl nie będzie możliwa. To jest dosyć dziwne zjawisko lecz jest to coś w stylu dlaczego gej nie pokocha kobiety. Podałaś naiwny przykład porozumienia ponad podziałami: Kult. Dziewczyna skate i chłopak słuchający Nirvany. Przykład jest równie dobry jak miłość dresa i fa(n)ki Enrique. Dla większości metali skejci, dresy są debilami. KPW? Toleruje on słuchaczy punka, hard rocka, ale nie trawi reszty. Nic na to nie poradzisz i nawet nie próbuj nam wmawiać sztucznej tolerancji, która nie istnieje. Jesteś sztuczna jak lalka barbie. Nie rozumiesz metalu, który nie niesie haseł typu: Peace & Love, tylko sieje nienawieść, mówi o śmierci i o zniszczeniu. Napisałaś, że piszesz mroczne wiersze, szkoda że nie dałaś jakiegoś przykładu. Sprzeczacie się o to, czy jakiś zespół jest lepszy czy gorszy bo ubiera się niezgodnie z subkultura. A może wykonawcy dobrze się w tym czują? Podobnie mówią dresy: Chodzę w dresie bo dżinsy są niewygodne. Nie nawidzę takich ludzi jak ty. Nawołują oni do sztucznej tolerancji względem niemuzyki (nowy nurt inteligencji muzycznej-muzizm :). Szczeże mówiąc nie bardzo Ci wyszedł debiut w KM, nie zrażaj się od razu, ale następnym razem staraj się pisać o czymś na czym się znasz.

Ps. Przypomniały mi się mroczne wiersze z Dr. Slumpa:

1. Dr. Slump tom 8.
W pewnym momencie Pingwinówek został zaatakowany przez zimę, przez śnieg, oraz przez inne kataklizmy.
Pada śnieg i pada, zbiera się i zbiera. Pies się cieszy jak jasna cholera.
Kotek tłuściutki na ogrzewanym się stole kula, ale oprócz kotka, mamy też pewnego młotka:
Tażanem z dżungli nazywają tego ciula. Jednak czy słońce czy śnieg, on wielkim panem dżungli jest.
Mógłby się w coś ubrać, przywdziać łapcie, koszulę, czy też kalesony, jednak tego nie robi,
Żeby z debilnym kwaskomanem nie być pomylonym.

Ps.2 Słuchałem Death - "Scream Bloody Gore"


© Miękki Spod Jedynki <miekkispodjedynki@wp.pl>