SYSTEM OF A DOWN
Self Titled


Tak sobie przeglądałem AM 41 i zauważyłem dwie recki Soad. Cieszy mnie to bardzo, ponieważ lubię czytać o mojej ukochanej grupie. Zauważyłem, że nikt nie napisał recki ich pierwszej płyty. Tak więc ja podejmę to dosyć trudne zadanie. Nie będę się rozpisywał, że zespół jest "och" i "ach". Postaram się go ocenić dość obiektywnie.

Album rozpoczyna religijna piosnka SUITE-PEE. Wykonawcy prezentują swoje poglądy na temat zawartości Nowego Testamentu. Muzyka dość zróżnicowana. Na początku mamy nieco komiczną(jak dla mnie) solówę Darona. Potem mamy do czynienia z klasycznym surowym systemowskim brzmieniem. Refren jest stanowczo wolniejszy. Słychać porykiwania Darona i piski Serja. Potem utwór przyspiesza.Kolejny utwór nosi nazwę KNOW. Dosyć szybka, słychać wymiatanie (nie mylić w wymiotowaniem!) Johna na perkusji. Serj śpiewa coś o Przeklętej Ziemi. SUGAR - trzeci kawałek jest jednym z najpopularniejszych z tej płyty, choć nawet nie wiem, czemu. Refreny trochę dziwne, tak jakby ktoś obracał kołem (moje skojarzenie). Za to końcówka urzeka swą nieprzewidywalnością. SUGGESTIONS to piosenka dynamiczna, wiersz, którego za bardzo nie rozumiem. Zresztą ja żadnych wierszy nie rozumiem. Szczególną uwagę należy zwrócić na dźwięki gitary Malakiana. jest pierwszą balladą na tej płycie. Dla ludzi lubiących łagodną muzykę będzie w sam raz. Jak dla mnie, to może być kołysanka. Jednym z najciekawszych utworów. Dynamika jest bardzo nakręcona. W sumie Serj śpiewa tu o głupotkach. Tytuł jest dwuznaczny. Piosenka dość krótka, bo trwa niecałe 2 minuty, ale można się uśmiać. Kolejny utwór zatytułowano SOIL - to ku pamięci dawnej nazwy zespołu. Tu pojawiają się charakterystyczne nieregularne takty. Gdzieś pod koniec Serj zaczyna się wyżywać. Zaczynają się krzyki, potem mamy szybką solówe Darona. Czas na moment kulminacyjny. Muzyka nagle ustaje i słychać jakieś szalone wrzaski i kilka bluzgów Tankiana. Następnie słyszymy WAR. Tytuł sam mówi, o czym jest grane. Dosyć ciekawy refren, jest dynamika, choć po kilkunastu przesłuchaniach piosenka się trochę nudzi. Moim zdaniem najlepszym utworem na tym albumie jest MIND. W utworze mowa jest o molestowaniu seksualnum. Piosenka rozpoczyna się spokojnie, tworzy się niesamowity klimat. Potem wszystko na chwilę cichnie, by wybuchnąć z impetem. Tutaj Serj w niektórych momentach tak śpiewa, że gdy połączy się jego głos z gitarą, ma się wrażenie, że Tankian strasznie fałszuje. Ale to tylko pozór. Piosenka dzieli się na 4 części: cichy wstęp i końcówkę, "Go Away" - mocną jatkę, wolną mocną jatkę oraz umiarkowaną rzeź. :) Następny kawałek nosi tytuł PEEPHOLE. Ta piosenka też wytwarza potężną dawkę klimatu. Bardzo ładny refren, coś jak połączenie walca z metalem. CUBErt rozpoczyna szybciutka palcówa, ekhm... solówa Darona.:) Potem zaczyna się bębnówa Johna (skąd on ma tyle siły?). Piosenka dynamiczna, dość ciekawa. Szczególnie urzekająca jest końcówka, gdzie mamy coś tak jakby echo. Połączone z muzyką daje świetny efekt. DARTS można uznać za jedną z największych jatek Systema. Przepiękny jest każdy dźwięk, czy pisk wydawany przez Serja. Pod koniec mamy przeplatankę! Cisza, wyszeptywany śpiew, cykanie zegara... A dla kontrastu jak nie huknie! P.L.U.C.K. - ostatni (chlip) utwór z tej płytki. To nie jest jatka... to jest KRWAWA jatka! Z początku solidna bębnówa Johna... cisza. Druga bębnówa... cisza. Potem zaczyna się rzeź. Ta sama bębnówa, co z początku, tylko dodają się ryki Tankiana i Malakiana. Refren jest szybki, mocny i krzykliwy. Po pierwszym refrenie szok. Spokojna, melodyjna melodia. Najbardziej ta melodyjka urzeka na samym końcu. To jest coś w rodzaju happy end. Opisałem w skrócie poszczególne utwory. Najciekawszym elementem twórczości Soad z 1998 roku jest surowe, garażowe brzmienie. To jest, jak nieoszlifowany diament. Ogólnie płyta jest bardzo ciekawa... Nie, inaczej to powiem. Wielbiciele spokojnej muzyki nie mają po co sięgać po ten krążek. Self titled polecam głownie słuchaczom mocnych dźwięków oraz zapalonym fanom zespołu (takim, jak ja).

Moim zdaniem jest to najlepsza płyta w twórczości System of a down.

Ocena: 9/10


© RaKuS <e-rakus@wp.pl>