LOST SOUL
"Ubermensh (Death Of God)"
Od wydanie tego albumu trochę czasu minęło, zdobył on sporą popularność i dobre recenzje, jednak jak do tej pory nikt go nie opisał na łamach koncika więc postanowiłem, że ja to zrobię.
Ubermensh (Death Of God) jest drugą płytą zespołu Lost Soul. Pierwsza "Screams of the Mourning Star" jest albumem trudno dostępnym. Z zasłyszanych opini wnioskuję, iż zespół przeszedł pewną ewolucję między oboma LP. Dodać trzeba, że band ten jest cholernie doświadczony, choć nie miał szczęścia. Do pewnego momentu. Teraz trafił pod skrzydła wytwórni Osmose (ex-Immortal, Enslaved, Seth), a w Polsce zajmuje się nim Empire Records. Płyta została dodana do gazety Trash'em All co zapewniło jej szersze grono odbiorców.
Co do samej muzyki: Ubermensh jest albumem szybkim, bardzo technicznym, klimatycznym, brutalnym. Muzycy są świetnie wyszkoleni technicznie, lata na scenie undergroundowej są widoczne, choć sam longplay undergroundowy nie jest. Świetna produkcja Arka Malczewskiego daje dźwięk selektywny dokładny, ale w przeciwieństwie do innych technicznych jego pordukcji np. Behemotha nie jest tak perfekcyjny i sterylny. Okładka i cała książeczka oczywiście autorstwa Jacka Wiśniewskiego też robi wrażenie jest spośród jego okładek dosyć orginalna. A sama muyka do 12 kawałków w tym 4 intra, czyli w zasadzie 8 utworów. Intra mimo, że jest ich dużo bardzo ładnie wsółgrają. Lost Soul to nie jest napierdalanka typu Azarath(respect!) więc uspokajające momenty nie szkodzą. Ogromną zaletą tej płyty jest klimat, co jest zasługą nie tylko samych kompozyji, ale i podbudowania dźwięku tłami klawiszowymi - nie spodziewajcie się jakichś odlotów na parapecie typu CoB, to tylko tła. A solóweczki - miodzio! Koncept liryczny oparty jest na filozofii Nitzhego-co więcej są to bardzo dobre teksty. Mój ulubiony to "To the New Light"(totalny killer).
Podsumowując "Ubermensh (Death Of God)" jest jednym z lepszych wydawnictw wydanych ostatnimi czasy w Polsce. Cieszyć się trzeba, że Lozt Soul jest kolejnym Polskim bandem zauważonym przez dużą zachodnią wytwórnię.
Ocena: +8/10 (+za "To the New Light")