*** "Limbonic Art - In Abhorrence Dementria" ***
In Abhorrence Demetria. Dobra płyta dobrego Limbonic Art. Limbonic Art jakby ktoś nie wiedział łączy Black z klawiszami. Co im nawet dobrze wychodzi. Czego dowodem może być ta płyta. O znaczeniu klawiszy w ich muzyce można napisać, że tylko dodaje specyficznego klimatu. Klimatu, którego nie ma nigdzie indziej. Klimaty, dzięki któremu zawsze rozpoznamy ten zespół wśród innych. Zacznijmy przeglądać tę płytę. Kompozycji na płycie jest dziewięć. Wszystkie, oprócz dwóch, są długie, mają powyżej siedmiu minut. Czas na zawartość. Na początku mamy utwór tytułowy, który możemy podzielić na dwie części: wolne klawiszowe intro oraz ostrą jazdę. A Demonoid Virtue to kolejna kompozycje. Jest to ciekawy kawałek. Fajnie jest połączony z pierwszym utworem. Gdy pierwszy raz słuchałem tej płyty myślałem, że to jeden kawałek. Nad kolejnymi utworami nie ma się co rozwodzić, ponieważ wszystkie są podobne. Kolejne cztery kompozycje zaczynają się od mrocznego wstępu, a potem wiadomo co. Ostra jazda, a co myśleliście. Warty kilku więcej słów jest kawałek no 6. Under Burdens Of Life's Holocaust bo o nim mowa, zaczyna się intrem na klawiszach połączonym z wokalem. Potem dochodzą jeszcze chórki i zaczęło się. Następnie wszystko zwałnia. Wokalista śpiewa czysto. Wspaniałe zwolnienie. I znowu powracamy do zawrotnego tempa utworu. Następny po nim jest kawałek Oceania. Jest krótka kompozycja instrumentalna. Świetny przerywnik przy tej ostrej jeździe. Ten utwór jest zrobiony w ten sposób, że partie fortepianu przeplatają się z odgłosami morza. Zarypisty kawałek. Poczułem się jak nad morzem. Kolejny utwór też zawiera partie wokalu czysto śpiewane oraz jakieś chórki. Ostatnia kompozycja to Misanthropic Spectrum. Na końcu tego kawałka mamy małe outro. Zegar wybija dwunastą. Tak dobrnęliśmy do końca tej dobrej płyty. Płytkę mogę polecić faną lżejszego blacku oraz lubiącym klawisze.
Moja ocena to: 8
Ave Black!