Helloween - Rabbit Don'T Come Easy

Steven Spielberg powiedział kiedyś coś takiego, że dobry film powinien Cie połknąć, przeżuć, a na sam koniec wypluć.

 Tak jest z tą płytą. Najnowsza album legendy niemieckiego power metalu, powala już od samego początku. Klimatyczny wstęp na klawiszach i po chwili rozpowczyna się ostra jazda. Perkusja jak zwykle ściaga się z uzi, gitarzyści nieźle piłują swoje wiosła, a Andy na pewno nie zamula. Już pierwszy utwór - Just A Little Sign rozkłada na łopatki. A to dopiero początek! Za chwilę druga runda - Open Your Life, może z początku troszke spokojniejszy, ale refren to prędkość naddźwiękowa. Właśnie za takie utwory klasyfikuję Helloween jako "happy metal". Chłopaki nie zamulają w tekstach, a jeśli już to przez ich muzykę ma się ochotę by żyć! Tak też jest w utworze Never Be A Star. Jest to świetna ballada, której tekst może nie jest optymistyczny, ale dla mnie nie liczy się tutaj fragment tekstu "but we'll never be a star", ale wcześniejsze "We are"! Kolejny utwór - Liar, co prawda jest on dosyć rpzeciętny, ale został ozdobiony pojedynkiem na solówki przez które warto ten utwór wyróźnić. Kolejnym ważnym utworem jest Don'T Stop Being Crazy, jest to świetna ballada, mój ulubiony numer na płycie. Album zamykają dwa wspaniałe utwory - ciężki Back Against The Wall i Nothing To Say,. Ten ostatni jest bardzo ciekawy. Ciężko jest mi wymienić wszystkie możliwe inspiracje jakich się doszukałem, ale w tym utworze jest troche blues'a, reagge, starego dobrego Black Sabbath, jakiejś ballady Metalliki, solówek a'la Iron Maiden. 

Inne piosenki też stoją na bardzo wysokim poziomie. To że nie wymieniłem np Sun 4 The World, The Tune czy Do You Feel Good to tylko przypadek. Troszkę może odstaje od całości Hell Was Made In Heaven, ale tylko ze względu na prost tekst... .

Reasumując Rabbit DonT Come Easy jest bardzo dobrą płytą, jedną z najlepszych w tym roku.

Ocena: 8/10

The LasT Child | snick@muzyka-am.prv.pl | GG: 3702202 | www.HTFfan.prv.pl