..:: 10 Trójkowa lista wszechczasów ::..

13 grudnia roku 2003. Działo się oj działo. Po raz pierwszy zasiadłem wygodnie na kanapie, włączyłem radio i słuchałem. Słuchać było czego, bowiem dnia 13 grudnia w Trzecim Programie Polskiego Radia leciało dziesiąte już wydanie "Trójkowej listy wszechczasów" którą prowadził Marek Niedźwiecki. Cóż to jest ta "lista wszeczchczasów"? Nie wiedzieć wstyd i hańba, owa lista to zbiór 50 największych przebojów wszechczasów które puszczano przez prawie 6 godzin. 6 godzin wspaniałej muzyki, kultowych zespołów i piosenek wszechczasów. Nie ma tam miejsca na zespoły słabe, jeśli piosenka jakiejkolwiek grupy znalazła się wśród tej pięćdziesiątki to zaszczyt, dwie piosenki jednej grupy to kult, a więcej to już chwała na wieki. Musze wam powiedzieć, że tak dobrej muzyki w takiej ilości nie słyszałem jeszcze nigdy. Marek puszczał coraz to lepsze przeboje, powoli zbliżał mnie do poznania zwycięzcy.


Na samym początku (nie pamiętam dokładnie, ale chyba miejsce 49) zajął "By The Way" - Red Hot Chili Peppers zespołu który dla mnie jest czymś wielkim, ich muzyka to majstersztyk, wystarczy posłuchać "Californication" czy "The Zephyr Song". Na 47 pojawił się "Hey Joue" Hendrixa który ostatnio mieliśmy okazję słuchać w grze "Vietcong". Później zaczęło się to na co czekałem, czyli zbombardowanie listy piosenkami mojej ukochanej grupy, której to fanatykiem jestem już od prawie dwóch lat, i oto pojawił się "Comfortably Numb" z płyty "The Wall" (1979) - Pink Floydów na miejscu 46 i nie jest to ich ostatnia piosenka na liście wszechczasów. Gdzieś tam byłą jeszcze węgierska OMEGA z przebojem "Dziewczyna o perłowych włosach". Nie będę podawał tytułów wszystkich piosenek jakie znalazły się na liście, dlatego po prostu przeskoczę trochę dalej. 43 miejsce to wspaniała ballada Rolling Stonsów - "Angy", a zaraz za nimi "November Rain" - Guns'n Roses. Na 42 pojawił się kultowy Led Zeppelin z pieśnią "Kaszmir". Nie zabrakło równiez polskich zespołów, na 40 TSA z koncertowym "51" (świetna piosenka, tylko słuchać). Na liście nie mogło oczywiście zabraknąć The Beatels - "Yesterday" na 37. Wspomniałem o bombardowaniu - "Hey You" Pink Floyd z płyty The Wall na 35 (oberwało się Niedźwickiemu za tak niskie miejsce :)), zaraz za Floydowską pieśnią legendą nie mniej genialne "The Show Must Go One" - Queenów i nie była to ostatnia ich piosenka na liście, za tworem Frediego znów Pink Floyd - tym razem najdłuższa piosenka na liście "Shine On You Crazy Diamond" z płyty Wish You Were Here (1975) (i tu znów się Niedźiwckiemu oberwało :)). Później znowuż świetna piosenka Niemena Krzysztofa - "Dziwny jest ten świat". Na 31 pierwsza piosenka Nirvany (również kultowego zespołu) - "Come es you are" (przepraszam, ale nie pamiętam jak to się pisało), a pierwszą trzydziestkę zamyka kultowy Kult z piosenką "Polska".


Jedziemy dalej. Na miejscu 37 genialne "One" - Metallica. Między 27, a 19 było "Do Ani" - Kultu (świetna piosenka, tak właściwie to jest dzieło), na wspomnianym 19 miejscu Pink Floyd - "Hight Hope" z płyty Divistion Bell (1994), świetna piosenka i to zrobiona bez Watersa. Na 17 zaś znów znalazła się Mettalica z "Nothing Else Matters". Na 13 druga już Nirvana - "Smells like teen spirit" dla słuchaczy było to zaskoczenie, że tak nisko :) Już sam fakt, że znalazło się w pierwszej dwudziestce to zaszczyt. W pierwszej dziesiątce znalazły się aż dwie polskie piosenki na 10 "Autobiografia" - Perfekt'u i na 8 "Arahic" (znów przepraszam, ale nie wiem czy dokładnie napisałem tytuł) - Kultu, zaś między tymi dwoma czyli na miejscu 9 znalazł się - co było ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla mnie - "Children in Time" zespołu Deep Purple (wspaniały utwór który znaleźć się winien w pierwszej piątce). 7 to już bombardujący od jakiegoś czasu Pink Floyd z przebojem według mnie lepszym niż cała płyta "The Dark Side of The Moon" (naraziłem się fanom, zaraz, zaraz, sam jestem fanem - naraziłem się samemu sobie :)) - "Wish You Were Here" z albumu pod tym samym tytułem. Od razu mówię, że w pierwszej dziesiątce mamy aż dwie piosenki Floydów. Na 6 King Cremson - "Epitafy" wspaniała piosenka. Niech się cieszą fani Queenu (a naprawdę wielu ich jest) bo "Bohemian Rhapsody" w pierwszej piątce zabraknąć nie mogło. Na 4 zaś U2 z piosenką "One" - od razu powiem, że za tym zespołem nie przepadam.


3. Na 3 miejscu dla niektórych kultowe "Another Brick in The Wall (part2)" zespołu Pink Floyd acz dla mnie to miejsce nie jest takim na które ów przebój zasługuje.
2. Na 2 zaś wspaniałe, niepowtarzalne "Stainway to heaven" Led Zeppelyn - piękna ballada.
1. Pierwsze miejsce było sporym zaskoczeniem dla wszystkich, znalazła się tam bowiem piosenka "Brother in Arms" - Dire Striets którego to wcześniej słuchać nigdy przyjemności nie miałem.


Tak więc na liście znalazły się aż:
2 piosenki: Nirvany, Led Zeppelin, Queen, Metallici i U2.
3 piosenki: Kultu.
7 piosenek :) : Pink Floyd (przyrzekam, że ja nie głosowałem :))


Jak sami widzicie teraz nie ma już niedomówień. Pink Floyd jest największym zespołem, dosłownie za okupował listę. Wśród Polskich zespołów bezsprzecznie rządzi Kult.


Co miałem na myśli pisząc ten tekst? Otóż chciałem was zachęcić do słuchania "Trójkowej listy wszechczasów". Raz w roku, sześć godzin wspaniałej, niezapomnianej i ambitnej muzyki. Wspaniałe przeżycie. Zachęcam wszystkich do słuchania, Trzeci Program Polskiego Radia - raz w roku - Marek Niedźwiecki - sześć godzin muzyki - pożywka dla duszy. Przy tym wspaniały klimat, od czasu do czasu Marek walnie jakiś dowcip, to znowu słuchacze podeślą mu jakiegoś fajnego maila - słuchając listy czułem się jakbym siedział wśród swoich, wśród ludzi których znam od dawna... wspaniałe przeżycie.

Harvest



PS. Przepraszam za błędy w tytułach utworów.