NIRVANA - "INCESTICIDE"
Po wydaniu ''Nevermind'' Nirvana stała się jednym z najpopularniejszych zespołów na Świecie. Album ten dotarł na pierwsze miejsce listy Bilboardu i sprzedał się w 8 milionach egzemplarzy. Na ''Nevermind'' większość kawalków była popowa , więc fani ze zniecierpliwieniem czekali na następny krążek. Jaki będzie? Czy będą na nim piosenki tak melodyjne jak na poprzednim longlplayu? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Na ''Incesticide'', bo o nim mowa , składa się 15 utworów , które pochodzą z drugich stron singli oraz z sesji nagraniowej dla Johna Peela i Marka Goddiera.
Ta produkcja jest bardziej ''chropowata'' od poprzedniej.
Pierwszy kawałek ''Dive'' to ulubiony kawałek wdowy po Kurtcie Cobaine, Courtney Love. Jest taki zmysłowy i seksualny, dziwny i nawiedzony-stwierdziła w jednym z wywiadów. Uznała go za genialny. Przyznam ten kawałek jest dobry , ale i tak najlepszy jest ''Sliver''. Kocham ten utwór!!! Według mnie to właśnie w nim Kurt po raz pierwszy zaprezentował swój wielki talent twórczy (albo w ''About a Girl'' z ''Bleach''). ''Sliver'' równie świetnie wypada na koncertach (szczególnie na ''Reading Festival'' w Angli). Zaraz potem jest ''Stain'' czyli trzeci z kolei kawałek. Jak dla mnie jest taki ''średni'', czyli nie wybija się ponad przeciętność. W tej piosence Cobain stara się nas przekonać ,że nic nie robi, ponieważ ma pecha. Następna ''Been a Son'' to bez wątpienia kolejny materiał na hit. Nie wiem co mi się podoba w tej piosence... może refren, może tekst? Kolejny jest ''Turnaround''. Na początku nie lubiłem go, lecz po dłuższym przesłuchaniu stwierdziłem, że jest całkiem niezły. Teraz nadchodzi jeden z najlepszych kawałków na płycie. Proszę państwa oto nadchodzi ''Molly's Lips''. Ta piosenka jest tak przepełniona enrgią, że można słuchać jej bez końca. Jest dobra na poprawienie humoru. Dodam jeszcze , że jest ona coverem The Vaselines, jednej z ulubionych kapel Kurta. Jednak najlepszą częścią tej piosenki jest refren : Kiss, Kiss, Molly's Lips. Następna piosenka, czyli ''Son of a gun'' to również cover tego samego zespołu , równie dobry jak poprzednik. Te dwa covery strasznie mi się spodobały, więc skombinowałem je w wersji The Vaselines. Teraz nadeszła kolej na nową wersję starego utworu:). Mowa oczywiście o ''(New Wave) Polly''. To po prostu ''Polly'' z poprzedniego albumu ,ale trochę ''unowocześniony''. Ta wersja nie oddaje tego przekazu co pierwotna. Jak na mój gust zbyt dynamiczna. Dziewiąty ''Beeswax'' to taki kawałek w którym zwrotka jest spokojnie śpiewana , a w refrenie przechodzi do ostrej łomotaniny. Najśmieszniejsze jest to ,że w pewnym momencie Kurt wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki (coś jak ''beczenie'':)). No dobra koniec żartów, bo oto nadchodzi ''Downer''. Ten kawałek znalazł się również na pierwszym albumie ''Bleach''. W zwrotce tekst jest jakby to powiedzieć ''recytowany'', dopiero w zwrotce nadchodzął krzyki. ''Mexican Seafood'' to kolejny dobry utwór na krążku. Dość dziwną piosenką jest ''Hairspray Queen'' ... Kurt znowu ''beczy'' he,he ! Po ''Królowej sprayu do włosów'' nadchodzi ''Aero Zeppelin'' , który jest kolejnym dobrym utworem. 14 kawałek to takie nie wiadomo co. Mowa oczywiście o ''Big Long Now'', nie wiem dlaczego , ale nie przypadł mi do gustu. Tekst jakiś taki niepokojący. Na zakończenie albumu jest ''Aneurysm''. To istna perełka. Dobrze , że ta piosenka kończy ten krążek. Na początku długie solo, a potem wspaniały wokal.Ta piosenka od początku do końca jest bardzo dobra. Na zakończenie dodam , że ten album jest wyśmienity. Może nie jest tak melodyjny jak poprzedni, ale na pewno nie ustępuje mu pod względem tekstów i przekazu. Ba, nawet go przewyższa. Każdy fan dobrej muzy powinien mieć go w swojej kolekcji. Polecam!!!
Rok wydania: 1992
Produkcja: Różni producenci
Wytwórnia: Geffen
Skład: Różne składy
Album zawiera 15 utworów:
1. Dive
2. Sliver
3. Stain
4. Been A Son
5. Turnaround
6. Molly's Lips
7. Son Of A Gun
8. (New Wave) Polly
9. Beeswax
10. Downer
11. Mexican Seafood
12. Hairspray Queen
13. Aero Zeppelin
14. Big Long Now
15. Aneurysm
Moja ocena to 9/10.
PS.1 To moja pierwsza recenzja , więc bądźcie wyrozumiali.
PS.2 Podczas pisania słuchałem recenzowanej płyty.