TekstyK±ciki tematyczneAction RedactionPomocna dłońNa luzieInne
CD-Action
Strona główna
Teksty
K±ciki
Action Redaction
Pomocna dłoń
Na luzie
Inne
Wyślij list lub tekst!


design by: KoVaL




Witajcie!

Trywialne, wiem o tym. Jednak w obecnym stanie umysłu nie stać mnie na nic więcej. To powitanie musi więc Wam wystarczyć. W ogóle w tym miesiącu ci, którzy liczyli na głęboki, długi i wnikliwy wstępniak, niech się wypchają! Nie będzie, ot co! ;-)

A poważniej - mam kilka spraw do przekazania, więc będę się streszczał. O ile mnie mój wielki talent do rachunków nie myli, macie przed sobą 47 już wydanie Action Maga. A to oznacza, że lada chwila zacznę składać jubileuszową 50-kę. Nikt nie będzie, jak mniemam, zaskoczony, gdy przyznam, że nie spodziewałem się, że to tak długo potrwa? Z tego też powodu nie jestem do godnego świętowania przygotowany. Zamiast więc silić się na prezenty, które mógłbym Wam dać do złotego AM, oddaję inicjatywę na Wasze ręce i klawiatury. Zaskoczcie mnie i powiedzcie, co byście chcieli widzieć w pięćdziesiątym numerze. Jeszcze bardziej będę zaskoczony, gdy nie tylko powiecie, ale również swoje idee zrealizujecie.

Co polecam w tym numerze? Małą niespodziankę - tekst autorstwa... mojej osobistej Rodzicielki. Twór ów nosi wszystko mówiący tytuł: "Bynajmniej ubierz swetr!". Jeśli nic Wam on jednak nie mówi i nie widzicie w nim nic dziwnego, tym bardziej pospieszcie i go przeczytajcie - przyda się to Wam zwłaszcza wtedy, gdy chcecie pisać teksty. Nie tylko do AM. Poza tym - standardowo - polecę nowe dzieło Phnoma. Dogadał się z pewnym Witkiem i dopisał swoje przemyślenia na temat Gęby. Jeśli tekst ten wyda się Wam niezrozumiały, zajrzyjcie do wstępniaka z AM~46, tam jest sporo wyjaśnione (szczególną uwagę zwracam na obrazek i podpis).

Nie zawracam Wam już więcej w tym miesiącu głowy. Oddaję klawiaturę Eddiemu i lecę prostować swoje życie. :-)

Qn`ik

Pojawiam się i znikam, pojawiam się i znikam... tak sobie śpiewając zasiadłem do klawiatury, by napisać kilka słów na dobry początek lektury. Początek - tak, ale dobry nie dla wszystkich. Niektórzy mogą mieć do mnie pretensje. Jedni dlatego, że im teksty poobcinałem, inni z powodu moich komentarzy. Znajdą się też tacy, w swoim własnym mniemaniu będący autorami zasłużonymi dla Actionmaga, którzy złościć się będą za to, że większość ich tekstów została przeze mnie odrzucona. Ci ostatni powinni jednak poświęcić chwilę na zastanowienie, zweryfikowanie swoich negatywnych uczuć jakimi darzą moją skromną osobę. Wielu czytelników, również niektórzy z autorów, narzeka na brak świeżej krwi na łamach magazynu. Wiadomym jest, że świeża krew potrzebuje miejsca, a to zajmowane jest przez krew starą, która czuje się zepsuta. Czy w takiej sytuacji można zrobić coś lepszego, niż przeprowadzenie transfuzji? Mam nadzieję, że wszystko jest klarowne i zrozumiałe.

Tym samym też chciałem zakomunikować swój powrót w kondycji z najlepszych czasów. Koniec dla wtórnego analfabetyzmu, olewania zasad pisowni i interpunkcji (niektórzy - oni wiedzą do kogo mówię - powinni wziąć to sobie do serca). Innymi słowy - koniec dla ogólnie rozumianej ignorancji. Pewną dozę tolerancji zachowam, żeby nie musieć wyrzucać wszystkich tekstów, lecz skromną ich większość.

Czas wrócić do standardowej formuły. Jak wiadomo, teksty należy przeczytać wszystkie. W tym numerze będzie to łatwiejsze ze względu na ich małą liczbę. Myślę, że już samo to powinno dać Wam jakieś pojęcie na temat wysokości stawianej przez redakcję AM poprzeczki. Pod nią, bardzo daleko pod nią, znajdują się prace, w których opisujecie swoje codzienne przeżycia z korytarzy szkolnych, przebieg dnia, rozkład jazdy autobusów, strukturę notatek w zeszycie, itd, itp. To są rzeczy, których miejsce znajduje się w pamiętniku a nie na łamach magazynu. Możecie krzyczeć i psioczyć, że cenzura, że Wam bronią, że ograniczają wolność w tematach, które chcecie poruszać. Musicie jednak mieć na uwadze, że to, co jest zamieszczane trafia do czytelników. Zadaniem redakcji jest dbanie o nich, by podczas lektury nie musieli na siłę prostować i tak już wymęczonych codzienną nauką zwojów mózgowych.

W ten oto sposób, z powodu mojego zamiłowania do skrajności, przejdziemy sobie od kiczu do tego, co w AM najlepsze. Ze swojej strony mogę polecić trzy teksty. Przede wszystkim "Słownik wyrazów dalekoznacznych" pozwalający zrozumieć zachodzące w mowie ludzkiej i ludzkim rozumowaniu przemiany. Kolejne dwa, to "Z pamiętnika..." i "Dorwać myszona". Pozostaje mi tylko życzyć Wam miłej lektury.

Było miejsce na dobre wiadomości, teraz czas na tą gorszą: za miesiąc spotkamy się znowu.

Eddie


Action Mag [magazyn czytelników pisma CD-Action] @ 2000-2003
@ Kontakt: qnik@poczta.fm @ numery archiwalne: http://www.actionmag.prv.pl
(c) by Action Mag @ Design by: KoVaL