Numer 39, Luty 2004, Cena: Bezcen, www.am-gry.prv.pl

Wstępniak Demo-Testy   OR   Recenzje Gadanie  Kąciki   TNT   Listy  Redakcja Prenumerata Współpraca
Tom Clancy's Rainbow Six: Rogue Spear Gold Pack

Souljah

  Gry na podstawie książek pojawiają się coraz częściej - tyle, że zazwyczaj razem z filmem na podstawie tej samej książki (vide "Władca Pierścieni"). Tego typu produkcje nastawione są zazwyczaj na maksymalny zysk i żerowanie na popularności pierwowzoru (w tej kwestii nikt nie pobiję Disney'a). Oczywiście zdarzają się chlubne wyjątki, a takim bez wątpienia jest seria Rainbow Six luźno oparta na prozie Toma Clancy'ego. Co prawda ilość wydawanych dodatków sprawia wrażenie 'odcinania kuponów' (podobnie jak The Sims), ale w tym konkretnym przypadku można przymknąć na to oko (przypominam, że recenzja jest subiektywną oceną :D).

  Fabuła gry jest dosyć sztampowa - rok 2001, bla bla bla, rosnące zagrożenie ze strony terrorystów i różnego innego menelstwa, bla bla bla, konflikty w wielu miejscach na Ziemi, bla bla bla itd. Jednego scenarzystom nie można odmówić - proroctwa (11.09.2001), nawet jeżeli to było dość oczywiste, ale nie o tym miałem pisać. Dalej w filmiku dowiemy się że wrogowie pokoju weszli w posiadanie nowej przerażającej broni, a zaraz potem eksplozja zmiata oddział Rainbow (nie ma to jak mocne uderzenie na początek).

  Na szczęście w grę nie wplątano zbyt pokręconej historyjki, ale zaplecze fabularne jest, w porównaniu do takiego SWAT 3, bardzo rozbudowane. Przed każdą misją możemy zapoznać się z danymi wywiadu, aktualizowanymi po każdej misji. Możemy również przekonać się o reakcji mediów na nasze działania. A misje, które nam przydzielają są bardzo zróżnicowane, na ilości również nie możemy narzekać. Do zaliczenia jest prawie 20 misji (dokładnie nie wiem, bo gry jeszcze nie przeszedłem :P). Możnaby się na siłę przyczepić do faktu iż niektóre misje powinny się znaleźć na odprawie sił pokojowych, a nie oddziału antyterrorystycznego, ale zazwyczaj jest to zgrabnie uzasadnione i pozostaje nam się jedynie przystosować do takiej, a nie innej sytuacji.

  Nasz oddział składa się z samych specjalistów, których w akcji może być tylko ośmiu naraz (to i tak lepiej niż w SWAT3 :)). Żeby nie było zbyt łatwo sami nierzadko musimy ich przewyższać zdolnościami, a już na pewno dorównywać. Naszym podopiecznym zdarzają się czasami wpadki, są one spowodowane zazwyczaj niedorobieniem technicznym (blokowanie się w wąskich przejściach), ale ogólnie zachowują się jak na profesjonalistów przystało. Podobnie sprawa się ma z terrorystami. Jeżeli tylko zobaczą naszych, nie zawahają się użyć broni (tak przeciwko nam jak i przeciwko zakładnikom - jaki to ma skutek, tłumaczyć nie trzeba). Możnaby się jedynie przyczepić troszkę do ich celności. Skurczysyny sprawiają wrażenie jakby mogli trafić szczura w oko z odległości 200m (dodatkowo możnaby sobie zażyczyć, które to ma być oko :D ). Na szczęście nasi też rzadko pudłują, więc gdy rozpocznie się strzelanina - ofiary są nieuniknione. Zakładnicy również zachowują się tak, jak można się by po nich spodziewać - czyli można się po nich spodziewać wszystkiego, łącznie z wchodzeniem na linię ognia.

  Do naszej dyspozycji oddano troszkę ciekawych zabawek (łącznie z bardzo dziwnym Heartbeat sensorem, dzięki któremu wykryjemy ludzi czających się w pobliżu). Jeżeli zaś chodzi o giwerki to oddano nam standardowy układ - MP5, M4 czy inne, to normalka, ale nie można się spodziewać po oddziale antyterrorystycznym jakichś M60, bo w końcu to ma być realistyczna gra. I faktycznie realizm jest jednym z najmocniejszych, o ile nie najmocniejszym, elementów gry. Jeden pocisk potrafi wysłać, i zazwyczaj tak robi, naszych do krainy wiecznych łowów. Na szczęście ta reguła działa w obie strony (Chociaż ostatecznie możnaby się przyczepić do tego elementu, gdyż w rzeczywistości, wbrew pozorom, ciało ludzkie potrafi przetrzymać naprawdę wiele, z kolei zdarzały się przypadki, że człowiek ginął od postrzału w rękę. Ale to taka mała dygresja :) ). Prawdopodobieństwo zdjęcia 'naszych' można zminimalizować wyposażając ich w specjalne kombinezony. Problem polega na tym, że w takich kombinezonach pracują zazwyczaj saperzy (czytaj: cholernie ograniczają ruchy). Ze sprzętu warto wymienić jeszcze "błyskdymki" (Flashbang), którymi możemy się sami oślepić :). Bardzo przydatnym elementem jest możliwość przełączenia się na dowolnego członka oddziału i wykonanie jego zadań samodzielnie. Można też włączyć tryb "Observer" i tylko obserwować wcześniej zaplanowane poczynania naszych komandosów. I tak dochodzimy do najbardziej charakterystycznego elementu, czyli fazy planowania. Jest to coś za co jedni wynoszą grę i autorów na wyżyny, a inni potępiają. Moim zdaniem zaimplementowanie fazy planowania było dobrym pomysłem. Tym samym zwiększono i tak już wysoki poziom realizmu. Możemy się w końcu poczuć jak prawdziwy dowódca oddziału antyterrorystycznego. Siedzimy parę godzin nad planem, który poźniej z chirurgiczną precyzją, w przeciągu kilku minut, wykona oddział komandosów. Oczywisćie skonstruowanie odpowiedniego planu jest najtrudniejszym elementem gry, i właśnie na tym polega cały urok.

  Oczywiście gra nie jest bez wad. Możnaby jej zarzucić archaiczny wręcz engine, czy też niedoróbki techniczne w tymże silniku. I oczywiście fakt, iż gra jest przeznaczona dla wąskiego grona odbiorców (chociaż może nie jest to tak wąskie grono, skoro gra sprzedaje [sprzedawała] się w takich ilościach i w takim tempie). Pozostaję mi jeszcze tylko omówić kwestię audio. w tej materii żadnych rewelacji, ale i przyczepić nie można. Po prostu solidnie wykonana robota.

  Cóż można napisać w podsumowaniu takiego tytułu? Z pewnością nie jest to gra dla wszystkich. Nie zgodziłbym się również ze stwierdzeniem, że jest to gra dla maniaków (na upartego możnaby grę podciągnąć pod gatunek gier logicznych :D). Jest to na pewno gra, która wymaga myślenia i zmysłu taktycznego, co nie zmienia faktu iż jest to gra naprawdę dobra.
7+/10
:: PLUSY:
+ Realizm
+ Wymaga taktyki
+ Nie dla wszystkich
:: MINUSY:
- Grafika
- Drobne problemy z wykrywaniem kolizji
- Nie dla wszystkich
 Nie można odstrzelić nikomu ręki, kota nie można nabić na pistolet i to ma być gra?! Jeśli lubisz gejowskie klimaty a'la "Akcje antyterrorystyczne" może ci się ta gra spodoba. Ale my normalni gracze wolimy pociorać w Silent Hilla:). Gruzin Bandyta
O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Gatunek: Taktyczna
Premiera:
1999
Producent: Red Storm Entertainment
Wydawca: Red Storm Entertainment
Wydawca w Polsce: PlayIt!

© 2004 Copyright by Games Corner. Webdesign by Gordon Freeman. All rights reserved!!!