Postal 2
Caleb
Wszyscy wariaci świata łączcie się. Oto specjalnie dla was została zrobiona gra,
w której możecie ukazać swoją prawdziwą, a co najważniejsze, zboczoną naturę.
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy włączyłem demo Postala2, już wtedy wiedziałem,
że muszę mieć tą grę. Nigdy nie zapomnę pierwszego spalonego człowieka,
porażonej prądem kobiety czy uderzonego łopatą kota. Jednakże 50 złotych, jakie
chciał dystrybutor - w tym wypadku Lem - niestety było dla mnie ceną zbyt
wygórowaną. Na szczęście w Rzeszowie powstał kolejny hiper-mega market -
reklamowany podobizną Włodzimierza L. - gdzie mogłem zakupić Postala2 za jedyne
19.90. Na szczęście pani sprzedawczyni produkt panów z Running With Scissors
sprzedała mi bez większego problemu, choć na opakowaniu wielkimi liczbami było
napisane, iż gra jest od 21 lat.
Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, zaraz po zainstalowaniu programu, to
dość ciekawie wykonane menu. Jednak bez większego namysłu wcisnąłem na przycisk
odpowiadający za włączenie nowej gry i wkroczyłem w świat wariactwa oraz
całkowitego zboczenia. Niestety gra ładowała się na moim sprzęcie dość długo i
muszę przyznać, że jedną z największych wad owego produktu są wymagania
sprzętowe. Producenci zalecają 384 ramu oraz procesor 1.2 GHz, co dla mnie -
patrząc na grafikę w recenzowanym programie - jest dużym absurdem. Chyba się
panowie z RWS nie popisali.
Na opakowaniu można zauważyć napis "Miałeś kiedyś naprawdę zły dzień?", i trzeba
przyznać, że pasuje idealnie do charakteru gry. W świecie Postala2 zrobić można
niemal wszystko: począwszy od podlewania ludzi benzyną i bieganiem za nimi z
zapałką w ręku, aż po zrobienie z kota naturalnego tłumika do pistoletu (fajnie
miauczą;)). Jeśli jeszcze wam mało wspomnę jeszcze o możliwości rażenia ludzi
prądem elektrycznym czy strzelanie do nich różnymi rodzajami broni. A do
własnego użytku mamy zwykły pistolet, maszynówkę, shotguna, rakietnicę
(samonaprowadzające pociski), koktajle Mołotowa (zgadnijcie z czyją podobizną),
granaty i tym podobne narzędzia służące do szerzenia pożogi. A jakby tego było
wam mało wspomnę jeszcze o możliwości sikania na ludzi - raz Donald na stacji
PKP zapytał się mnie: czym?
Gra jest podzielona na pięć dni - widać, że nawet rodowici psychopaci mają wolne
w weekendy. W każdy dzień mamy wykonać parę całkowicie innych zadań. Na przykład
musimy kupić mleko w sklepie czy oddać książkę do biblioteki. Jednak zdarzają
się zadania czysto absurdalne jak obsikanie grobu własnego ojca lub kupienie
napalmu w fabryce. Wykonywanie zadań naprawdę bardzo mocno wciąga. Jednak żeby
nie było nam zbyt nudno, to często natrafiamy na wydarzenia mocno związane z
wykonywanym przez nas zadaniem - na przykład musimy wybrać wypłatę z firmy RWS,
jednak przed siedzibą manifestują obrońcy moralności w grach, którzy w pewnym
momencie robią szturm na budynek owej firmy. Podobna sytuacja zdarza się, gdy
idziesz do kościoła ażeby się wyspowiadać, niestety Muzułmanie akurat
rozpoczynają walkę z facetami w
czerni. Takich sytuacji z grze jest mnóstwo i
trzeba przyznać, że niektóre potrafią rozśmieszyć;). Szczególnie śmieszną misją
jest zmuszanie ludzi do podpisania petycji - a głównie gadki naszego bohatera.
Dość dobry poziom reprezentuje grafika, choć jeśli myślicie, że zrywa czapki z
głów, to srogo się mylicie. Po prostu jest dobra i nic po za to. Gra chodzi na
zmodyfikowanym silniku Unreala, dzięki czemu zyskuje bardzo wiele, jednakże
widać, iż graficy za bardzo nie wiedzieli jak korzystać z tego enginu. Po
pierwsze plansze często wydają się zbyt plastikowe, sztampowe, a co
najważniejsze puste. Niekiedy natrafimy na pokój, w którym po za łóżkiem nie
znajdziemy kompletnie nic. Kolejną dość dużą bolączką Postala 2 jest częste
dogrywanie się poziomów, co potrafi niekiedy doprowadzić do szewskiej pasji
nawet najbardziej wytrwałych graczy. Pół biedy, jeśli chcesz pozwiedzać mapę,
ale kiedy już śpieszysz się z wykonaniem misji i pokonujesz kolejne levele
bardzo szybko (co sprowadza się do półminutowego biegu) potrafi to bardzo
zdenerwować, gdyż loading trwa bardzo długo. Widać, że graficy z RWS nie
potrafili użyć wszystkich możliwości enginu Unreala, a na dodatek sami zbyt
dobrymi grafikami nie są. Jedyną rzeczą, która wygląda nawet ładnie są postacie
innych osób, chociaż z porównaniu z takim DOOM-em3 są biedne jak Lov po kolejnej
homoseksualnej imprezie.
Skoro wspomniałem trochę o levelach warto o nich napisać trochę więcej, gdyż nie
są tak złe jak wyżej napisałem, ba nawet czasami potrafią mile zaskoczyć. Domy,
może bardzo się od siebie nie różnią natomiast już z innymi budowlami jest o
wiele lepiej. Na przykład bardzo fajnie wygląda kościół czy komisariat policji.
Możemy również wpaść na dyskotekę, gdzie bawi się kwiat młodzieży (fajnie się
palą). Jeśli jeszcze wam mało można wspomnieć o chińskiej restauracji czy
szpitalu dla psychiatrycznie chorych (można go było lepiej zrealizować). Za to
naprawdę fajnie została zrobiona rzeźnia, która potrafi się przyśnić nawet w
nocy - szczególnie pewna krowa;). Niestety budowle nie trzymają równego poziomu
i górują raczej te gorzej wykonane. Na przykład w takim centrum handlowym jest
strasznie pusto i mamy z dziesięć stoisk na krzyż. Można nawet powiedzieć, że
levele są idealnym odbiciem całej gry, ponieważ czasami mają przebłyski
geniuszu, jednak w większości niczym ponad przeciętną się nie wyróżniają.
Jednej rzeczy nie zabraknie ci nigdy w Postalu 2 i spotkasz ją niemal na każdym
kroku. Jest to tak zwany w światku komputerowym bug w liczbie mnogiej i powiem
szczerze, że nawet stonoga nie ma tylu nóg, co dzieło panów z RWS błędów. Nie
wspominając już o najważniejszej wadzie owego produktu, czyli ładowaniu się
poziomów, należy wspomnieć o jeszcze kilku mniej rażących błędach. Po pierwsze
lustra, które może i odbijają naszego ludka, jednak kiedy ten skacze nogi nadal
ma wyprostowane. Podobnie jest z kotem, który nakręcony na lufę naszego guna
jest w lustrze niewidoczny (a tak chciałbym zobaczyć jego pyszczek;). Kolejną
rzeczą, której nie rozumiem jest niemożność podpalenia drewna w kominku tak by
ten się zjarał. Szwankuje - i to bardzo - AL komputerowych przeciwników, którzy
zachowują się niemal idiotycznie: często sami pchają się nam pod lufę. Jeśli
myślicie, że z NPC-ami jest lepiej to mylicie się bardzo, gdyż mają oni podobny
wskaźnik IQ jak Winix (a wiecie, od kogo ten osobnik ma większe IQ?).
Postal2 może dla wielu okazać się skutecznym panaceum na problemy codzienności,
ale czy tak naprawdę potrzebujemy takiego leku, który czasami potrafi tylko
pogorszyć sprawę? Gra mogła okazać się bardzo dobra i pomysł był całkiem
ciekawy, natomiast panom z RWS zabrakło trochę umiejętności by tchnąć ducha w
ich dzieło. I tak powstała zwykła, niczym niewyróżniająca się gra. Po prostu
średnia i jej jedyną zaletą jest niewątpliwie cena, a kto dał 50 złotych ten
wyfrajerował się ostro.
:: PLUSY:
+ Cena
+ W miarę dobrze zabija czas
+ Ciekawe założenie
+ Można się wyżyć
|
:: MINUSY:
- Czasami wieje nudą
- Błędy w grafice
- Ładowanie się poziomów
- Zepsuty pomysł
| Co będę dużo mówił, na początku mi się nie podobał, później go poczułem i jest fajny :) Taki miły, przyjemny... nie lubie kotów :) Fajnie takiego futrzaka nabić na lufę M16. Jak stanieje do 19 zł to kupie :) - Prezydent (Wi)nix-on |
O P I N I A
|
:: INFO O GRZE:
Gatunek: Rzeźnia
Producent: RWS
Wymagania: bardzo duże.
|