:::Lara mamą?:::
Ostatnio, kiedy miałam chwilę wolnego czasu (oj, ostatnio to się zdarza bardzo żadko), odwiedziłam forum na TRPL.. Znalazłam jeden fajny temat: "Lara... mamą?". Od razu tam zajrzałam. Wiecie, niektórzy ludzie to tam mają chyba niezbyt równo pod sufitem ;), ale mniejsza o to. Oczywiście, opinie były podzielone - niektórzy byli zdecydowanie przeciwni, inny podawali swoje pomysły na serię gier z córką Lary w roli głównej, jeszcze inni rozwodzili się nad tym, czy Lara ma instynkt macierzyński czy nie. Ech, niektórych ludzi po prostu nie pojmuję.
Ale z drugiej strony... czemu nie? Lara ma już nieco ponad 35 lat, a więc czas powoli żegnać się ze starym fachem. Wiem, wiem - większość prawdziwych archeologów zaczyna życie dopiero po czterdziestce, ale oni nie skaczą po rozpadlinach tylko spokojnie siedzą sobie i kopią - Lara mogłaby zacząć robić to samo, natomiast jej córka zajęłaby się bardziej niebezpiecznymi przygodami. Ciekawe, jak by miała na imię? Czy miałaby jakieś nadludzkie zdolności? Czy... a zresztą.
Lara nigdy nie będzie miała dzieci. Wiem, że tym, co powiem, skrzywdzę pewnie wielu jej fanów, ale weźcie pod uwagę fakt, że mnóstwo nastolatków jest w niej zakochanych. A kto by się kochał w pannie z dzieckiem? A już tym bardziej: w statecznej mężatce? Przecież ta gra jest kierowana przede wszystkim do tych wszystkich zakochanych w niej po uszy fanatyków. Co im po córce Lary? Oni chcą samej Lary i nic więcej. Gdyby Lara mała rodzinę, stracili by dla niej całe zainteresowanie, a tym samym - panowie z EIDOS pozbyli by się kury znoszącej złote jaja...
A oni się o to boją, oj, boją - nawet usunęli jej rok urodzenia z oficjalnej strony, byleby tylko nowi fani się nie zniechęcili jej "zaawansowanym" wiekiem ;). Hehehehehe :D. Ostatnio coraz bardziej mnie rozśmieszają. No ale cóż, ich sprawa. Czekam tylko na Tomb Raider 7. Coś mi mówi, że będę się duuuużo śmiać. Ale będzie to, niestety, śmiech przez łzy :(
No dobra, ale odeszłam od tematu: IMHO byłby to całkiem dobry pomysł. A z postów na forum wynika, że inni gracze przyjęliby jej dziecko równie ciepło, jak przyjęli samą Larę. A jeszcze fajniej by było, jakby miała na imię Berry ;) (wiem, wiem, skromna to ja nie jestem, ale cóż).