Wolfenstein 3D
Któż by nie grał w słynnego Wolfa 3D. Kto jest taki? Chyba nikt. Wielu ta gra się kojarzy z czasami młodości. Ja o grę ledwie zachaczyłem, a jak byłem mały to raczej w DOOMa i "Kłejka" pykałem. Wolf jednak kojarzy mi się bardzo z tym pierwszym tytułem. Czas sprawdzić, czy wersja na GBA się sprawdziła.
Wolf na GBA praktycznie się nie zmienił. Chyba (piszę chyba, bo wersje PeCetową już słabo pamiętam) nie było wyboru dowolnego epizodu, ale to nie jest ważne. Gra jest typowym FPSem starych czasów. Nie ma tutaj mierzenia za pomocą myszki. Po prostu wszyscy są tego samego wzrostu więc, gdy kogoś widzimy po lini prostej i strzelimy napewno trafimy. Gra wciąga jak cholera. Bieganie i strzelanie do wszystkiego w zamku to świetna zabawa. Na początku przeszkadzają długie korytarze, a bardzo mało wrogów. Mnie takie ułożenie poziomów denerwuje, ale później wrogów zaczyna się mnożyć i ta niedogodność znika. Gra jest bardzo rozbudowana, więc starcza na długo. Grę można zapisać po "przejdniętym" poziomie. Są cztery sloty na zapis.
Grafika za ładna nie jest. Piksele znikają, gdyż GBA ma małą szybkę i po prostu tych nie widać, ale przeszkadza mała różnorodność poziomów. Wszystko w podobnym niebieskim (niemiecki niebieski zamek?) i zielonym kolorze. Czasami są poziomy rzeczywiście "zamkowe", ale w tych i tak drzwi są zielone. Poziomy są też strasznie schematyczne. Idź, znajdź klucz, przejdź do następnego poziomu. Dźwięk jest średni. Strzał z broni jest zawsze taki sam. Oprócz niego możemy jeszcze posłuchać trzaskania drzwiamy, szczekania psów i okrzyków Hitlerowców (którzy oczywiście krzyczą po niemiecku). SI przeciwnika zostało tak ustawione, że gdy usłyszy strzał biegnie, by zobaczyć co się stało. Małe, a cieszy. Niestet nie ma muzyki.
W broniach mamy między innymi nóż, pistolet, karabin, minigun itd. Bronie mogłyby być bardziej różnorodne, bo właściwie różnią się od siebie tylko szybkością wystrzału. Do wszystkich jest ta sama amunicja. Może nie jest to realistyczne, ale mi się podoba - nie trzeba długo szukać, by znaleźć amunicje do najlepszej broni. Co do przeciwników to nie ma tu ich dużo rodzajów - Niemcy dzielą się na kilka grup, a poza nimi jako wrogiem mamy doczynienia z dobermanami. Nie ukrywam, że twórcy mogliby się bardziej postarać z ilością wrogów. W tym kontekście dużo bardziej wolę DOOMA. Poza tym nie wiem dlaczego, ale wolę zabijać potwory.
Podsumowując Wolf 3D jest grą wciągającą, acz pełną niedoróbek. Moim zdaniem lepiej wziąć DOOMa (który też jest na GBA. Reckę napiszę kiedy indziej), niż ten tytuł. Jeśli uczysz się niemieckiego i nie przepadasz za tym przedmiotem, lub bardzo lubisz stare FPP to dodaj plusa. Dla reszty gra zasługuje na 8.
Ocena: 8
Plusy:
+ Można dokopać niemcom,
+ Wciąga,
+ Rozbudowane (jak na taką grę) SI przeciwnika
+ Kojarzy się z młodością ;).
Minusy:
- Mało różnorodna grafika,
- Mało wrogów,
- Bronie mogłyby się od siebie trochę różnić,
- Brak muzyki.
Ps.A wiecie, że "Return to Castle Wolfenstein" jest w Niemczech zabronione!