O Redakcji Konsole Zone słów więcej, niż kilka...


Ha ha! Postanowiłem zrobić wam niespodziankę z okazji 10 numeru Konsole Zone i napisać o redakcji moimi oczyma. Ja ich nie znam tylko przez teksty. Ja ich znam też przez GG i maile. I mówię wam - to nie są normalni ludzie. Aha jeśli w następnym numerze KZ (o ile takowy powstanie) nie będzie żadnego mojego tekstu wszyscy zdolni informatycy proszeni są o pomoc mi w naprawianiu kompa - redakcja się zemści i poprzysyła mi wirusy mówiąc, że to zdjęcia porno.

Ogólnie o Redakcji:
Cała redakcja KZ to banda rozwścieczonych i leniwych choleryków. Prawie nic nie piszą i nie wysyłają rzeczy o które prosi naczelny i potem wszyscy dostają taki mail:

"CIAO!!! Pragnę powiadomiś Szanownych Państwo, że kącik ma być złożony do 24 grudnia, więc się postarajcie. Nadal kurewsko czekam na zdjęcia (TO MA BYĆ KURWA PREZENT DLA CZYTELNIKÓW!!!) i teksty. Na razie jedynie Bączek i Mat Kat się postarali (Mat Kat... niestety... nie mogę zamieszczać tekstów 1.4 kb... ale spróbuję je wszystkie złożyć w jedną całość). Grochal i otho po prostu dali dwa teksty (służbiści cholera, podniosę limit do sześciu tekstów;). Kiewas i F@rmeR. Jesteście na czarnej liście geja Stefana i radzę Wam się wziąć do roboty, bo ww panocek już zaopatrzył asię w gumy o smaku miętowym (będzie piekło - zapewniam). Ja już wymyśliłem dwa bonusy do KZ.

A taki otho odpowiada tak:
"LOV! DAJ NAM PIEKŁO!!! ;]"



Ja się tylko grzecznie zapytałem o jakie bonusy chodzi kochanemu naczelnemu. Reszta redakcji ma LOVa głęboko w... no wiecie i mu nie odpowiada. Oto redakcja KZ. Teraz tak trochę osobno o każdym redaktorze.

LOV
To naczelny naszego kącika. Urodzony choleryk, który ma w głowie tylko krzyczenie. Skarży się, że przysyłamy mało tekstów. Cóż szkoda, że sam ostatnio mało piszę (w numerze 9, ani jednego tekstu Panie naczelny). [Ja mam od tego ludzi hłe hłe hłe - LOV]

Grochal
Grochu to typowy wariat. Podobnie jak LOV - dużo gada, mało robi. Napisał mi, żebym się wziął w garść i napisał masę tekstów do KZ10. On zrobi to samo. Ja robię co mogę, a on (w chwili kiedy to piszę) skrobną tylko 2 teksty. Jednak gościa lubię i mam nadzieję, że nie opuści kąta tak jak zrobiło to już wielu.

Kiewas
Facet nawet spokojny. Lubię go. Szkoda, że póki co mało pisze. Postaraj się Kiewas. Numer 10 i nawet jednego tekstu. Trzeba zrobić super stuff.

F@rmeR Najstarszy gość z redakcji [Pan Mat Kat chyba słabo śledzi historię KZ. F@rmeR dołączył stosunkowo niedawno - LOV]. Nie ukrywam, że najbardziej podobają mi się jego teksty. Ten tekst o Marianie przebijają tylko teksty o Juzefie i "Jeden dzień z życia Caleba". Chłopie pisz! Jesteś fajny gość tylko nie rozumiem dlaczego nie lubisz Hugo. Przecież to wspaniały program. To jest czasami lepsze, niż "Świat według Kiepskich" i "Kariera Nikośa Dyzmy" razem wzięte. (Nigdy nie zapomnę dialogu:

Hugo - A z kim jesteś w domu?
Uczestniczka - Z niańką.
Hugo - A ile masz lat?
Uczestniczka - 18.)
Dobra, ale trochę odskoczyłem od tematu - po prostu pisz więcej.


otho
Choć często się z nim nie zgadzam - lubię go. Otho to fajny gość. I choć jest współpracownikiem pisze często więcej, niż niektórzy redaktorzy. Żyj długo otho i pisz dużo tekstów.

Bączek
Gostek jest moim kumplem ze szkoły, więc znam go najlepiej. Ostatnio ciągle go szantażuje, że wyślę jego twarz do KZ. Każdy kto chciałby zobaczyć tego potwora, niech mailnie do mnie, a ja mu wyśle jego mordę. UWAGA!!! Oglądasz na własne ryzyko.
A teraz redaktorzy, którzy upadli w porządku alfabetycznym:
Bart
Gość pisał do jednego numeru i się zmył. Cóż - trudno. Ja lubiłem tego Dreamcast'owca. Właściwie bez niego w kącie nie ma już żadnych recek na konsolę Segi.

Devil
Ten długo się trzymał, ale przez szkołę upadł. Cóż widzicie co robi śmierdząca buda. Devil był (według mnie) jednym z najlepszych redaktorów KZ.

Grzybiarz
Gostek był nieco rąbnięty, ale lubiłem jego teksty. Przez chwilę miał się zajmować stroną KZ. Szkoda, że go, ani strony nie ma.

Majkel
Recenzował gierki na PS2. Jakoś niezbyt za nim tęsknie. Nie przepadałem za jego tekstami i najczęściej czytałem je ostatnie. Właściwie tylko taki jeden tekst o jego wakacjach mi się podobał.

military
Jakby nie patrzeć military jest redaktorem wielkim. Szkoda, że jeden z największych redaktorów AMaga już nie pisze do KZ. [Może to co powiem będzie brutalne, ale co tam. Też myślałem, że to redaktor idealny, ale wszyscy idą do przodu i On zostaje w tyle. Kiedyś jego recki w GC czytałem najpierw, jednak teraz nie czytam ich w ogóle. Wolę Winixa. Jednak to nie zmienia faktu, że lubię tego skurczybyka. Szkoda, że odszedł. - LOV]

Uobooz
Łobuz co nie miara. Lubiłem i jego teksty i jego głupotę. Szkoda, że się zmył.

Kitkat a.k.a. Mat Kat


Ps. Wiecie co zauważyłem - z "rąbniętego" tekst ten coraz bardziej przekształcał się na "poważny".
Ps2. Nie wstawiłem, ani jednej ";)" ponieważ na początku musiałbym ją wstawiać w prawie każdym zdaniu.