Croc: Legend of the Gobbos
Tym razem zajmę się platformówką na PSX'a. Dokładnie chodzi o grę "Croc: Legend of the Gobbos". Ciekawą platformówką na PeCeta i szaraczka.
Fabuła gry przedstawia nam małego krokodylka, który wychowuje się u małych włochatych stworków - gobbosów. Niestety, któregoś dnie przychodzi wielki zły krokodyl - Baron Dante i więzi wszystkie gobbosy, a ich króla zamyka w swoim zamku. Ty jako mały krokodylek - Croc musisz dojść do zamku Barona i uwolnić króla. Wcześniej jednak uwolnisz bardzo dużo innych gobbosów i przemierzysz dużo innych lokacji.
Gra dzieli się na kilka etapów - zielony, zimowy, pustynny, zamkowy. Każdy etap podzielony jest na bodajże 10 plansz. W jednym etapie jest 2, czy 3 bosów, których trzeba załatwić sposobem. Baron (który jest ostatnim bosem) ma kilka żyć więc jest trudniej niż zwykle. Grając Croc'iem na swojej drodze spotkamy bardzo dużo sług barona. Są nimi takie "kolorowe gówna". Za bardzo nie wiadomo co to jest. Czerwona, czy niebieska biegająca plama - czasami z różkami (wtedy najczęściej strzela). Na planszy jest dużo kryształów - jeśli zbierzemy ich 100 dostajemy nowe życie. Kryształy też służą jako żywa tarcza - gdy od kogoś dostajemy wcześniej wypadją z nas wszystkie kryształy, a dopiero za drugim razem giniemy (wypadnięte kryształy można jeszcze przez parę sekund zebrać). Na planszy jest też pięć kolorowych kryształów - zielony, niebieski, czerwony, purpurowy i żółty. Gdy zbierzemy wszystkie pod koniec planszy możemy wejść do bonusowego pomieszczenia, a tam zdobyć trochę kryształów, żyć i gobbosów. A właśnie - na co są gobbosy? Tego do tej pory nie rozszyfrowałem, ale gdy przeszedłm grę pisało mi, bodajże 62% więc, najprawdopodobniej gobbosy otwierają nowe plansze lub dopisują więcej procent.
Grafika gry nie jest najwyższych lotów. Została trochę poprawiona i ma lepszą grafikę, niż wersja na PeCeta, lecz i tak grafika nie fascynuję. Jak dla mnie minus i to dosyć spory.
Dźwięk jest dobry. Szkoda tylko, że nikt tutaj nie umie mówić tylko wszyscy piszczą. Croc powinien mieć bardziej krokodyli głos, a ma taki... dziecięcy. Ale do reszty dźwięków przyczepić się nie mogę. Muzyki za dużo nie ma, ale jak już jest to taka klimatyczna. A jaki jest klimat gry?
Klimat gry jest taki dziecięcy. I grafika, chodziaż za dobra nie jest to i tak kojarzy się z taką dziecinnością. Cała gra jest taka cukierkowa. Mi to zbytnio nie przeszkadza, ale na pewno są ludzie, którzy się tego czepną.
Gra jest wciągająca. Niby taka dla dzieci, a jednak mi się podoba. Poziom trudności mógłby być większy. Gra jest za prosta. Widać, że została stworzona dla najmłodszych.
Croc: Legend of the Gobbos jest grą ciekawą i wciągającą. Chodź ma kiepską grafikę i jest bardzo łatwa warto się z nią zapoznać. Można też ją kupić młodszemu bratu na urodziny. W końcu gry na szaraka ciągle tanieją.
Ocena: 8-/10
Plusy:
+ Ciekawa platformówka,
+ Wciąga,
+ Muzyka pasuje do gry jak ulał.
Minusy:
- Słaba grafika,
- Zbyt dziecinna,
- Za łatwa.