Airblade


Na pewno każdy z Was oglądał kiedys film pt. "Powrót do przyszłosći". Jak na tamte czasy produkcja ta robiła ogromne wrażenie, a efekty specjalne często wbijały w ziemię. Dlaczego o tym piszę!? Ekhm, jego główny bohater w jednej ze scen szalał na antygrawitacyjnej desce. Popylał parenaście centymetrów nad ziemią, i niczym Tony czesał przeróżne grindy i inne trikulce. Panowie z Croterions pewniakiem podłapali motyw i wykorzystali go w swojej grze.

Po zapuszczeniu gry od razu właczyłem tryb strory. Moim oczom ukazał się krótki filmik przedstawiający historię głownego bohatera. Fabuła przedstawia się następująco. Jeden z twoich kumpli, pracujący dla ogromnej korporacji XXX, zaprojektował nowe urządzenie będące niewyczerpalnym źródłem energii. Firmie się to raczej nie spodobało, gdyż jako główny swiatowy dostawca energii, mogłaby przez to stracić wszystkich klijentów, którzy przestali by płacic za ich usługi. Szefowie wynajęli odpowiednich ludzi, którzy porwali niewygodnego naukowca. I w tym momencie do akcji wkraczasz Ty, drogi graczu. Jako dobry przyjaciel i przeciwnik monopolistycznch usług XXX postanawiasz uratowć swojego kumpla z opresji.

Zanim jednak to się stanie przyjdzie Ci wykonać wiele popierdółowatych misji. Polegają one głównie na odnalezieniu jakiejś osoby, ewentualnie na likwidacji członków XXX. Zadania są podobne do tych z trzeciego Tonego. Tu zrobić grinda, tam wykonać jakiś trikulec, wszystko połączyc w Combo i po sprawie. Oczywiście dla utrudnienia wszystko to musimy wykonać w ściśle określonym czasie.

Plansze po których przyjdzie nam śmigac na naszej kosmicznej deseczce wykonane są naprawdę solidnie. Po pierwsze w glebę wgniata ich wielkość oraz ogromne rozbudowanie. Można dostać się na każdy dach i budynek. Z głową rozmieszczono wszystkie rurki, rampy i podesty na których czesać można kosmicznych wielkości grindy. Ponadto mapy zawierają dużo ruchomych elementów. Po chodnikach przechadzają się ludzie, rzucający w twoją stronę głupkowate teksty, po ulicach wolno snują się samochody, a w powietrzu latają helikoptery itp.

Eathan, bo tak ma na imię nasz głowny bohater posiada dość szeroki asortyment ruchów. Trikulce wykonuje sie tak jak w Seri THP. Nawet przyciski są te same. "Trójkątem" wykonujemy grind, "kółkem" flipy itp. Oczywiście jest to dużym plusem gry, gdyż wszyscy fani tego typu gier bardzo szybko poczują się jak w domciu. I teraz to co najważniejsze. Jeżeli juz opanujesz sterowanie, oraz dobrze poznasz mapy, to możliwe jest czesanie takich trikulców, jakich jeszcze do tej pory nie widziałeś. 30 combo to tutaj standardzik. Powiadam Wam, że grindy przez całą mapę potrafią zaprzeć dech w piersiach. Ponadto nasz chłopek posiada parę ciekawych umiejetności. W czasie jazdy może łapać się różnych przedmiotów lub elementów otoczenia. Np. śmigamy sobie chodniczkiem i w oddali dostrzegamy latarnię. Przygniatamy deskę, wstrzymujemy oddech i łapiemy się latarni kręcąc się do okoła niej. Podnosi to atrakcyjność gry, ale także pozwala łączyć i przedłużać comba.

Oczywiście nie samym trybem Story człowiek żyje. Autorzy gry oddali nam do dyspozycji jeszcze parę ciekawych opcji. Szczególnie popisali się jeżeli chodzi o tyrby dla dwóch graczy. Na split screenie możemy pośmigać z kuplem na jednej planszy. Możemy pościgać się na wyznaczonej trasie, wziąśc udział w turnieju (kto ubije najwięcej kasy), lub poganiać się ze wstążką. W tej ostatniej konkurencji zasady są podobne do tych z gier FPP. Tylko, ze tutaj zamiast flagi mamy czerwoną wstążeczkę.

Oprawa audio - wizualna stoi na bardzo wysokim poziomie. Postacie futurystycznych skaterów są duże i wyraźne. Tekstury, w dość wysokiej rozdzielczości, solidnie dają po gałach. Animacja jest stała, nic nie chrupie i nie zwalnia. Jak już wspomniałem plansze są dosyć duże, a mimo to nic się na nich nie dorysowuje. Możemy wjechać na dach jakiegoś budynku i podziwiać widoczki. Efekty świetlne też są miczego sobie. Świetnie prezentuje sie smuga ciągnąca się za antygrawitacyjną deseczką. Muzyka pasuje do klimatu gry. Industrialne klimaty wyczuwalne na każdym kroku.

Airblade, to gra bardzo dobra. Jeżeli komuś znudziło się już śmiganie na zwykłem deseczce powinienw nią zagrać. Ponadto gra ma już swoje lata i na różnych aukcjach można ją dorwać po iście kuszących cenach. Polecam.

Grochu


Wydawca: Nintendo
Rok produkcji: 2002

Grafika: 8
Muzyka: 8

Plusy:
+ Grafika
+ Mega combosy
+ Duże, rozbudowane mapy
+ Ciekawe triki

Minusy:
- Troszeczkę kieprawa dynamika

OCENA: 8-

LOV: Kolejna recka Grochala, które jast tak dobra, że aż szkoda się doń dopisywać.