Blood
Strzały, krzyki i zmasakrowane ciała. Tak można w skrócie opisać akcję Blooda. Gra ta, jak sama nazwa wskazuje, do przygodówek raczej się nie zalicza. Wręcz przeciwnie. Jest to typowy shooter FPP, którego głównym celem jest zniszczenie wszystkiego i wszystkich. Wtajemniczająca muzyka, krzyki ofiar, odkryty grób i "I'm Life Again" - to właśnie sprawia, że Blood zasługuje na miano najlepszej gry w swojej klasie tamtego tysiąclecia. Klimat tej gry jest wprost bombowy. Co prawda błędów w Bloodzie jest pełno (jak w każdej grze)(nie zgadzam się! A Saper? ;))) - dop. Veehawken), ale klimat przyćmi wszystko. Główny bohater tej gry wygląda na kogoś, kto w poprzednim wcieleniu miał kłopoty z teściową i teraz chce się zemścić strzelając, nie patrząc do kogo. Dobrym atrybutem gry jest fakt, że ofiary z którymi miało się większy problem, można dobić na różne sposoby: od strzału z rakietnicy w na wpół rozlazłe zwłoki, do urwania głowy i pogrania nią w piłkę nożną. To oczywiście jeden z licznych atutów zabawy w Bloodzie. Broń także nie opiera się na tzw. pełnym komplecie występującym w każdej grze (mam na myśli standard: rakietnica, dynamit, shotgun, karabin maszynowy), ale twórcy tej gry zaopatrzyli nas w możliwość skorzystania także z : wideł, laleczki voodo, min, bomb z zapalnikiem, paralizatora z "troszeczkę" większym natężeniem, "pistoletu strażaka" oraz (moje ulubione) zapalniczki z dezodorantem. W Bloodzie znalazła się także zupełnie nowa i "inna" broń, jaką jest trupia czaszka miotająca płomienie z nadzwyczajną prędkością i na dużą odległość. Ów miotacz jest świetną bronią na cały garnizon wrogów, potrafi on bowiem szybko rozprawić się nawet z watahą liczącą do około 30 zombie. Motyw tej gry opiera się głównie, a raczej tylko na totalnej rozwalance (o czym świadczą statystyki na końcu każdego poziomu [czasem mam 96 na 92 zabitych >:-)] ). Strzelaninie towarzyszy także poszukiwanie kluczy otwierających poszczególne poziomy, które z biegiem czasu staje się monotonną i nieodłączną częścią gry. Pomimo iż klimat ,choć wciągający, jest dość ponury, rozbawić nas mogą śmieszne komentarze oraz okrzyki radości głównej postaci. Odnośnie grafiki nie powinienem zbytnio marudzić. Gra jest stara - i gdybym ją opisywał w chwili jej wydania, pochwaliłbym twórców za najlepszą grafikę w historii wydanych do tamtego momentu gier. Faktem jest, że gdy chce się czemuś przyjrzeć to nie mogę podejść zbyt blisko, bo prócz kwadratów o wymiarach 10 x 10 nie widać nic. Miło jest jednak popatrzeć na piksele mieniące się odcieniami przede wszystkim szarości. Muzyka, jak już wspomniałem, jest tak wtajemniczająca, że czasem miałem wrażenie iż akcja dzieje się naprawdę. Okrzyki, wrzaski i strzały także zasługują na pochwałę. Uważam że Blood jest stworzony dla ludzi, którzy wracają do domu zmęczeni po trudach dnia powszedniego, którzy nie myślą o niczym innym, jak np. nagła śmierć szefa firmy w której pracujemy, bądź też dyrektora szkoły do której chodzimy.
Plusy:
+urozmaicona broń
+klimat
+muzyka
Minusy:
-na te czasy grafika odpada
-monotonność gry
- Ocena Końcowa: 8 z wieeeeeeeeeeeelkim +/10
**********
Lolo
(Khe, khee =) Przeczytajcie dymka nad mailem :P - dop. Don)