Jagged Alliance 2,5: Unfinished Business
KijasS
JA 2,5
jest oficjalnym, samodzielnym dodatkiem do znakomitej gry, w której przeplatają
się cechy gier taktycznych, turowych i strategicznych. Samodzielnym, ponieważ do
uruchomienia i grania w ten dodatek nie potrzebujesz podstawowej wersji JA 2.
Wprowadzono tu kilka mniej lub bardziej istotnych zmian, ale o nich trochę
dalej. Na pierwszy ogień pójdzie fabuła dzieła chłopaków z SirTech'u.
Fabuła...
Twój stary pracodawca Enrico Chivaldori znów potrzebuje pomocy.
Korporacja Ricci Mining and Exploration przed wojną sprawowała nadzór nad
bogatymi w złoża złota i srebra kopalniami. Po wojnie kopalnie zostały
przekazane pod władanie rządu Arulco. Teraz korporacja chce z powrotem je
przejąć. W tym celu w Traconie - jest to sąsiadujące z Arulco państewko
trzeciego świata - wybudowano bazę rakietową. Zagrożono, że jeżeli Arulco nie
odda drogocennych kopalni grad rakiet posypie się w stronę największych miast.
Tym razem zadaniem twoich najemników będzie odnalezienie i zniszczenie
wspomnianej bazy.
Zmiany i zmianki...
Pierwszą nowość można już zauważyć przed rozpoczęciem rozgrywki - jest to
możliwość przeniesienia swojego oddziału z poprzedniej części. Nie oznacza to,
że od razu na starcie będziesz miał swój stary oddział najlepszych i
najdroższych najemników. Ulepszane są tylko statystyki osobników, którzy byli
używani w poprzedniej części. Broń i wyposażenie również znika. Na początku masz
tylko stworzonego własnoręcznie killera. Pozostałych trzeba będzie tradycyjnie
wynająć. I z wynajmowaniem wiąże się kolejna nowalijka. Teraz płacimy jedną
stawkę za całą akcję, czyli nie musimy martwić się o przedłużenia kontraktów tak
jak to było w "dwójce". A jeśli już przy najemnikach jesteśmy to twórcy
zaserwowali nam 10 nowych chłopców od załatwiani brudnej roboty. Między innymi
przybyło ich w agencji MERC. I to całkiem nieźli są... Chociażby mój ulubieniec
- Stogi, czy świetny snajper - Gaston. Mamy również 10 nowych broni. Może to się
wydać niewiele, ale tutaj również jakość to nam wynagrodzi. Wymienię tylko
jedną: Beretta (ileś tam ;)) - ŚWIETNA snajperka. Po dodaniu do niej celownika
optycznego i trójnogu WYMIATA wszystkich jednym strzałem w głowę z połowy
planszy. Zaimplementowano również dwie bardzo pomocne opcje. Pierwsza daje
możliwość sprawdzenie pola widzenia najemnika. Druga poziom osłon, jakie dają
np. drzewa, skały. Dzięki temu można bardziej precyzyjnie rozmieścić swoich
ludzi, czy też ukryć ich.
Wprowadzono także kosmetyczne poprawki do grafiki, lecz nie wpłynęły one
znacząco na polepszenie i tak dość leciwego już wyglądu. Szkoda, że nie podbito
rozdzielczości, chociażby do 800x600. Dźwięk i muzyka pozostały niezmienione. Co
jest dosyć denerwujące, bo o ile w dwójce muzyka nie drażniła i dało się z nią
wytrzymać to w najnowszych Jagetach trochę męczą słyszane po raz 194 utwory.
Twórcy po tak dużej przerwie mogliby się bardziej postarać serwując nam kilka
nowych tematów muzycznych. A tak wielki odgrzewany na starym tłuszczyku
kotlecik. Oczywiście nowe bronie brzmią odmiennie, ale na tym kończą się
nowości. Ale prawdę mówiąc, co można było dodać do i tak dobrej oprawy
dźwiękowej (nie mylić z muzyczną, bo o tej nie ma, co więcej wspominać).
Rozgrywka na...
Cóż i jak to zwykle z dodatkami bywa tak i tu całą grę da się ukończyć w
czasie nie dłuższym niż tydzień. A i tak dla weterana poprzedniej części czas
gry skróci się o 1/3. Wszystkiego jest tu za mało i całość jest za krótka. Gra
nie zdąży się na dobre rozkręcić, a tu trzeba będzie się pakować i wracać do
domu. Autorzy dorzucili Edytor, którym sami posługiwali się do tworzenia map w
JA 2 i 2,5. Dzięki niemu można tworzyć profesjonalne mapy i całe kampanie, ale
aby z niego dobrze korzystać trzeba sporo się natrudzić. A i wykonanie choćby
jednego sektora zajmuje wiele czasu. Czyli jest to zajęcie dla naprawdę
wytrwałych i cierpliwych. Wspomniałem już o tworzeniu kampanii i jeśli nie chce
nam się tworzyć takowej - w sieci jest ich całkiem sporo. Lecz, aby znaleźć
naprawdę dobą trzeba naprawdę nielicho się naszukać (a przy okazji nabić
impulsików). Czyli jak by nie patrzeć rozgrywka może się znacznie przedłużyć,
lecz pomimo wielkich możliwości Edytora i tak zawsze lepsza będzie oryginalna
kampania.
A, Puchatek lubi...
Tak jak w podstawowej dwójce tak i tutaj mamy do czynienia z
nieprawdopodobną grywalnością. Gra nie straciła nic ze swojej pierwotnej magii,
a wręcz przeciwnie. JA 2,5 ma ten sam wspaniały klimat, który tak przypadł mi do
gustu w poprzedniej odsłonie. Choć tutaj dużo większy nacisk położono na walkę.
Nie musimy się tak bardzo martwić o stronę ekonomiczną konfliktu. Po prostu
myślimy, strzelamy i jeszcze raz strzelamy (w takiej kolejności). Miód leje się
z ekranu hektolitrami, aż zęby bolą. Pomimo kilku wad związanych z oprawą
audio\video bawiłem się świetnie. I tak jak w przypadku JA2 - dodatek
przeszedłem kilka razy i ani razu nie ziewałem ze znudzenia (a jeśli już to było
to spowodowane bardzo późną porą niźli znużeniem).
Finał
Sądzę, że jest to obowiązkowy zakup dla wszystkich, którzy grali w JA2 i
ta im się spodobała. Może i wprowadza mało istotnych zmian, ma niedzisiejszą
grafikę, muzykę ze starego JA2 i wiele innych technicznych niedoróbek to i tak
rekompensuje to z nawiązką w postaci kosmicznej GRYWALNOĆSI i świetnego
klimaciku.
:: PLUSY:
+ Nadal GRYWALNOŚĆ...
+ I klimat
+ Kilka ulepszeń
+ Nowi najemnicy
+ Nowe bronie
|
:: MINUSY:
- Grafika
- Za krótka...
- I w ogóle wszystkiego za mało jest
- Ja CHCĘ JA3!!!
- Brak nowych tematów muzycznych
|
Całkiem fajna gierka, ale mimo wszystko jest to „tylko” cześć z numerkiem 2,5, co uwidacznia się najbardziej w grafice. Jednak gra dalej jest bardzo grywalna i bardzo wciąga. Jest to prawdziwa uczta dla fanów gier taktycznych/strategicznych. - Elpie |
O P I N I A
|
:: INFO O GRZE:
Wymagania sprzętowe: P133 Mhz, 32 MB RAM, 4MB SVGA
Producent: SirTech
Premiera: czerwiec 2001 (w Polsce)
|