Numer 39, Luty 2004, Cena: Bezcen, www.am-gry.prv.pl

Wstępniak Demo-Testy   OR   Recenzje Gadanie  Kąciki   TNT   Listy  Redakcja Prenumerata Współpraca
Contract J.A.C.K.

Winix

  Tym razem ekipa Monolithu zaoferowała nam dodatek do gry już kultowej, mowa tu rzecz jasna o NOLF-ie (No On Live Forever), którego obie części uważane są za jedne z najwybitniejszych FPPków w historii. Prawda to czy fałsz - zagrajcie w którąś z części przygód A. Rachel i sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.
  Contract JACK pomimo tego, że jest dodatkiem będzie można odpalić bez pełnej wersji NOLFa 2, czyli nie będzie nakładką na wymieniony wcześniej tytuł jeno nową grą - można by tak powiedzieć i owe określenie raczej do błędnych należeć nie będzie.

  Fabuła gierki - a przynajmniej tak wyczytałem - będzie dziać się w czasie pomiędzy akcją pierwszego, a drugiego NOLFa, a bohaterem nie będzie już urodziwa pani Rachel ino fatalnej urody pan Jack. Facet to typowy mięśniak: krótka szyja i muskuły Duka. Jednak wybrał sobie dziwny dla takiego frajera zawód, ano jest płatnym zabójcą. Wbrew temu, co (może) myślicie Jack nie będzie pozytywnym bohaterem. Wręcz przeciwnie, stanie na drodze agentki Rachel (a przynajmniej tak pisali w różnych zapowiedziach). W trakcie gry mają pojawić się również postacie, które poznać mogliśmy z poprzednich części tego wyśmienitego tytułu.

  Oprawa wizualna oparta jest o silnik graficzny z No On Live Forever 2, czyli specjalnych fajerwerków spodziewać się nie powinniśmy. Tym bardziej, że ów silnik swoje lata już ma. W praktyce jest tak jak w teorii. Grafika wygląda poprawnie, ale to już nie te czasy. Tekstury średniej jakości dla niektórych mogą być niesatysfakcjonujące. Osobiście nie mam nic przeciwko grafice, która trzyma w miarę przyzwoity poziom, a ta gra właśnie taka jest.
Grafika nie jest już taka kolorowa jak w pierwowzorze. Jest bardziej... tajemnicza. Utrzymana w nieco ciemniejszej kolorystyce, acz są i misje, które przywodzą na myśl Pola Elizejskie, chociaż to porównanie jest jak najbardziej nie na miejscu.

  Z głośników wydobywają się w miarę przyzwoite dźwięki, bardzo dobre odgłosy z wystrzelanej broni. Jest też muzyka, która mi niekoniecznie się podoba, ale na pewno sprosta fanom NOLFa. Brzmi jak z jakichś filmów szpiegowskich z lat 60-ych. Ogólnie oprawa dźwiękowa jest dobra, szczególnie kiedy przeciwnik krzyczy: "sanawa bich!" :)

  Przeciwnicy w demie to głównie jacyś komandosi. Ich AI może wybitne nie jest, ale sprawuje się dobrze. Przeciwnicy chowają się za beczkami, skrzyniami i od czasu do czasu wychylają się by strzelić. Często też zmieniają pozycję i ustawiają się tak (całą grupą) by jak najbardziej uprzykrzyć nam życie. Biorą nas nawet w ogień krzyżowy. By przeładować broń również za czymś się chowają. Nieco głupie jest ich zachowanie, gdy dostaną kulkę. Po prostu wtedy głupieją i robią szarże - zazwyczaj nieudaną. Nie mogę powiedzieć, czy dużo jest modeli przeciwników, bo w demie widziałem zaledwie trzy/cztery.

  Rozgrywka nawiązuje do czasów Quaka i Duka. To znaczy wrogów jest pełno, a twoim zadaniem jest wykończenie każdego, który stanie ci na drodze. Mało tu myślenia, a dużo działania (to się chwali :)). Tym bardziej masakra jest niezła, że wrogowie atakują małymi stadkami (do siedem osób) i wtedy chowają się za różnymi kamieniami itp. W misjach nie przyjdzie nam wytężać szarych komórek do granic możliwości, tu liczy się raczej refleks i skłonności sadystyczne.

  Fani realizmu na pewno nie znajdą tu nic do siebie. Jest to gra, w której nie liczy się ani taktyka, ani myślenie. Tu chodzi przede wszystkim o strzelanie. Możesz wbiec w sam środek wrogów, a i tak powinieneś dać sobie radę ich wykończyć. Nie musisz kryć się za skrzyniami itp. tylko wybiec na sam środek terenu i od czasu do czasu trochę się poruszać by nie stać się zbyt łatwym celem dla przeciwników.

  Gra jest w miarę krwawa. Posoka chlapie po ścianach, gdy przeciwnik dostanie seryjkę z kałasznikowa. Niestety kończyny nadal pozostaną na miejscu... Trupów też sporo napotkamy. Pod względem brutalności, żadne fan FPP zaskoczony nie będzie.

  Modele broni są wykonane nieźle (a przynajmniej te, które widziałem w demo). Strzelba ma siłę, na którą naprawdę zasługuje, tłuczemy nią przeciwników jak kaczki przywiązane do belki. Jest kałasznikow, nadzwyczaj dobry pistolet, pięść i kilka karabinów oraz granaty. Tyle widziałem.

  Grywalność w tego typu produkcjach jest bardzo duża, głównie dla fanów pospolitych FPP. Przy demie absolutnie się nie nudziłem, bo i nie miałem specjalnie, kiedy. Akcja dzieje się cały czas. Co chwilę z różnych pomieszczać wyskakują małe grupki wrogich nam ludzi. Nie będzie nam dane zbyt często błądzić po levelach w poszukiwaniu przycisku, który uaktywni dźwignię, którą to znowu pociągając otworzymy drzwi, za którymi jest przycisk, po którego wciśnięciu uaktywni się wcześniej nie aktywny panel na kod, który znajdziemy... itp. Oj nie moi drodzy, to nie ta gra.

  W demie dostępne są dwie misje. Jedna w ruinach (jak przypuszczam) jakiejś greckiej budowli. Runda bardzo fajna i jasna. Natomiast druga to jakaś baza, do której dojechaliśmy pociągiem. Ta jest już ciemna i ma zupełnie inny klimacik, podobny do tego znanego z Project IGI. Oba levele są zbudowany w przyzwoity sposób. Możemy na nich znaleźć stoły, krzesła, a nawet zapalniczki, jakieś kartki papieru, butelki itp. Nie są monotonne, ale przedmiotów na planszach winno być jeszcze więcej.

  Ogółem demko jest miłe. Dwa średniej długości levele, kilka ciekawych pukawek (w tym kałasznikow), ciekawy klimacik i niezła grywalność. Technicznie gra wykonana jest na średnim poziomie. Nie ma tu jakichś fajerwerków graficznych. Jako osobna gra dostaje 6, a jako dodatek nawet do 7. Fanom NOLFa na pewno się spodoba, osoby lubujące się w Bondach z lat 60-tych również znajdą tu coś dla siebie. Gra przypomina takie tytuły jak "Sin", "Soldier of Fortune" gdzie nie liczy się głowa, a refleks. Fani wymienionych wcześniej tytułów powinni zakupić sobie Contract J.A.C.K.a, bo zabawa jest przednia. Zaś fani taktyki poszli WON!

7/10
:: PLUSY:
+ Idziesz i strzelasz
+ Niezła grywalność
+ Nawiązuje do klasycznych FPPków
+ Świetna jako dodatek
:: MINUSY:
- Brak fajerwerków technicznych
- Kilka niedużych bugów
No grałem kilka minut i wpadłem w pułapkę i mi się odechciało grać, ale to nie z powodu małej grywalności czy czegoś takiego tylko mi się kupę zachciało. Tedi
O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Rok produkcji: grudzień 2003
Producent: Monolith
Gatunek: poczciwy FPP
Wymagania: P733, 128MBRam, Akcelerator 32MB z T&L
© 2004 Copyright by Games Corner. Webdesign by Gordon Freeman. All rights reserved!!!