Iron Storm
ZrQ
Nie
tak dawno recenzowałem demo gry FPP osadzonej w czasach II Wojny Światowej,
teraz przyszło mi recenzować mi tytuł z tej samej półki, ale nieco starszy jest
to oczywiście IRON STORM grę, którą stworzył Wanadoo/4X Studio. Ale czy warto w
nią zagrać przecież właśnie lada dzień wyjdzie CALL OF DUTY, (którego demo u
mnie zdobyło 10/10). Również właśnie teraz zbliżają nam się kolejny MEDAL OF
HONOR i STALINGRAD.
Pierwsze wrażenie
Zacznijmy od intra gry, które działa na engine gry i przedstawia
nam zalążek fabuły a mianowicie jest rok 1964r. druga WORLD WAR jeszcze się nie
skończyła (gra przedstawia alternatywną historie) a gość o nazwisku UGENBERG
chce podbić świat, a my jako dzielny żołnierz James Anderson mamy mu w tym
przeszkodzić (i to cała fabuła oczywiście w wielkim skrócie).
Menu jest dość dobrze wykonane, usłyszymy w nim dobrą muzyczkę.
Taki swojego rodzaju spokojny marsz połączony ze strzałami i przelatującymi
helikopterami. Do muzyczki pasuje nam przesuwana animacja w tle menu. Całość
sprawia dość dobre wrażenie. W menu mamy do wyboru dwa tryby kampanie i
multiplayer, (którego niestety nie przetestuje z braku LAN-u oraz w miarę
stałego dostępu do Internetu). Gdy wybierzemy kampanie pozostaje nam tylko
wybrać jeden z trzech poziomów trudności i JAZDA!!!
Przykra prawda o grze
W filmiku przed pierwszą misją dowiemy się, że chodzi o odzyskanie
jakiejś walizeczki. I tu napotkały mnie pierwsze nerwy mimo rozdzielczości
1024X768 w 32 bitach gra wyglądała bardzo słabo (a przecież nie jest aż taka
stara). Szczególnie twarze postaci, które nie dość, że są rozmazane to jeszcze
mocno kanciaste. W pomieszczeniu, w którym zaczynamy grę znajdują się prócz nas
jeszcze trzy osoby, dwie z nich w ogóle nic nie robią tylko stoją jak wryci
trzecia osoba kręci się zaś między, dwoma urządząnkami i cały czas gapi się na
nie nic nie robiąc, niestety to nie jedyny taki przypadek. No dobrze napisze coś
o grafice o ile o pomieszczeniach nie będę się rozpisywał, ponieważ są słabo
wykonane i mają ubogą liczbę szczegółów. Przy otwartych przestrzeniach zatrzymam
się na dłużej. Przede wszystkim nie jest tu tak źle, spodobało mi się ciekawe
niebo szczególnie, gdy widać na nim przelatujące helikoptery. Drzewa wyglądają
nawet ładnie, niestety w pierwszej misji żadnej innej roślinności już nie
ujrzymy. Podczas naszej misji na otwarty terenie oprócz drzewek znajdziemy tu
również różnego rodzaju zasłony w postaci małych murków lub zwyczajnych desek, a
wokół planszy rozciągają się okopy. Pole walki nie jest też płaskie jak deska
występuje na nim wiele pagórków i zagłębień. Ale skończmy już z lokacjami i
przejdźmy do różnych animacji i "efektów specjalnych". Same animacje postaci są
średnie żołnierze wroga w miarę realistycznie biegają, z naszymi wojakami jest
już trochę gorzej zdenerwował mnie efekt, który miał chyba autorów wyglądać jak
oddychanie, ale niestety za bardzo im to nie wyszło w sumie wygląda to tak jakby
nasi żołnierze mieli zaraz eksplodować. Nie podoba mi się też moment ich
śmierci, kiedy zostaną trafieni słabiutkim pistolecikiem zachowują się, co
najmniej tak jakby ktoś rozstrzeliwał ich karabinem. Najbardziej rozśmieszył
mnie widok śmierci jednego z członków mojej drużyny, no, więc ziomek ten dostał
headshoota po czym odleciał na osiem metrów do tyłu. Wspomnę jeszcze o
wybuchach, (które wyglądają odpowiednio) i o fajnym laserku w naszej snajperze,
który gdy podejdziemy do ściany jest na niej widoczny (niby to nic takiego, ale
autorzy nie zawsze o tym pamiętają np. UNREAL TOURNAMENT 2003).
Muzyki w trakcie walki nie uświadczymy towarzyszyć nam będą tylko
odgłosy walki. Głosy postaci są dobrze dobrane. Dźwięki wystrzałów czy wybuchów
nie pozostawiają wiele do życzenia, po prostu brzmią jak powinny (przynajmniej w
tym aspekcie dźwięków gra nie ustępuje innym tytułom)
Przede wszystkim grałem w tą gierkę zaraz po demie CALL OF DUTY i
muszę przyznać, że to nie zupełnie to samo. Styl gry jest tu zupełnie inny,
przede wszystkim jest to spowodowane, bardzo niskim Al komputera, który zamiast
korzystać z osłon pcha się prosto pod lufę naszej snajperski. Interfejs też nie
jest najciekawszy sterowanie sprawia duże problemy. Szczególnie denerwowało mnie
tu skomplikowany sposób przechodzenia z pozycji leżącej do stojącej (klawisz nie
zawsze chciał zareagować) oraz ukrycie quicksave pod klawiszem A. Przypomniało
mi się tu jeszcze jedna rzecz dotycząca wchodzenia po drabinkach (trzeba wcisnąć
spacje dopiero zacząć schodzić podobnie o ile mnie pamięć nie myli było w
PROJEKT IGI). Oczywiście klawiszom można przypisać dowolną funkcje, ale i to
trochę przysparza problemów (może to tylko wina wersji, w jaką grałem, ponieważ
nie instalowałem żadnego patcha)
Podsumowując IRON STORM to gra średnia. Po grach osadzonych w
takich realiach jak IS oczekuje większego realizmu, a jeśli wrogowie mają pchać
nam się pod lufę to wole już SERIOUS SAMA. Postawie ocenę 5, jeśli naprawdę nie
masz nic do roboty możesz w to pograć. Na koniec dodam, że nie ukończyłem całej
gry, ponieważ jeśli cholernie nudna, wole już przechodzić demo COD po raz
kolejny niż w to grać.
:: PLUSY:
+ Muzyka w menu
+ Fabuła
+ Wygląd nieba i drzew
+ Od biedy można zagrać
+ Da się pograć na przeciętnym sprzęcie
|
:: MINUSY:
- Nudna
- Problemy ze sterowaniem
- Ogólnie słaba grafika
- Słabe Al
| Uwielbiam wszelkiej maści shootery, ale ten nie przypadł mi za bardzo do gustu. Ale ocena 5 na 10 to moim zdaniem za nisko jak na tę grę. Ja bym tak dał 6+. Tak czy siak - ja i tak wolę pograć w HL =) Gordon Freeman |
O P I N I A
|
:: INFO O GRZE:
Gatunek FPS/TPP
Producent Wanadoo/4x Studio
Cena 85zł
Internet www.stormgame.pl
Wymagania minimalne Intel Pentium III 600MHz 256MB RAM Geforce 2 16 bit
Sound Card
|