Wiedzcie, że to koniec...

      Koniec, którego nie dało się powstrzymać...

      On musiał kiedyś nadejść...

      To było nieuniknione...

      Śmierć prędzej czy później dosięgnie każdego. Dziś nadszedł czas na Hitman Zone. Po sześciu miesiącach życia, po sześciu miesiącach wzlotów i upadków, po sześciu dead-line`ach i po kilku ochrzanach od Caleba [:)] kącik przestał istnieć...

      Winny tutaj bynajmniej nie jest Caleb. Winny jest... no dobrze, nikt nie jest winny. :)

      Z redakcji odszedł z-ca redNacza, czyli Dickinson. Po prostu po szóstym numerze musiałem mu nawrzucać za dwie rzeczy. Rzeczy niewybaczalne. Pierwszą był wstępniak. Ot co - wyciął mój tekst, wstawił swój... A dokładniej to wyciął Mezo/Lajnera i wstawił Iron Maiden... Drugą rzeczą był mail w listach, za który też zebrał srogie baty, gdy dowiedziałem się, kto jest jego autorem... Po tym otrzymałem wiadomość, że Dickinson odchodzi z redakcji.

      Sam na pewno nie będę prowadził kącika. Można to było robić w pierwszym i w drugim numerze, ale nie teraz. Nadszedł czas końca. Czy jednak kącik upadnie bezpowrotnie? Być może nie... Jeśli znajdzie się ktoś, kto obejmie fotel redaktora (a tych foteli jest sporo :)), to może przyjdzie czas na zmartwychwstanie. W chwili obecnej, kącik przestaje istnieć do odwołania...

      Nie wiem czemu postanowiłem napisać to pożegnanie - tą informacje o upadku Hitman Zone`u... Może po prostu mam jeszcze jakąś nadzieję...?



Wszystko, co ma początek, ma też koniec...


Press backspace to delete the Hitman Zone and Come back to GC...