Numer 39, Luty 2004, Cena: Bezcen, www.am-gry.prv.pl

Wstępniak Demo-Testy   OR   Recenzje Gadanie  Kąciki   TNT   Listy  Redakcja Prenumerata Współpraca
Dave Mirra BMX

Dexter

  Kilka miesięcy temu w CDA pojawiła się gra o nazwie Dave Mirra BMX. Ponieważ bardzo lubię wszelakie gry traktujące o sportach ekstremalnych (THPS rulez!), to czym prędzej poleciałem do kiosku po pismo. Miałem do czynienia wcześniej z Mat Hoffmanem, ale cóż... poziom był pioruńsko wysoki. Wróćmy jednak do tej pierwszej, ponieważ tę oto grę mam zamiar i przyjemność opisywać.

  Menu główne nieprzyjemnie się obsługuje, ze względu na "skrolowane" pozycje. Ale nic to. Do wyboru standardowo: Kariera, Pojedyncza sesja, Free Skate. Wybieramy Free Skate i trenujemy na początkowo tylko dostępnej pierwszej planszy. Pojedyncza sesja polega na jeździe przez 2 minuty na wybranej planszy. Kariera to tryb, w którym można odblokować nowe rowery i poziomy. Nic ponad standard. A gdyby można było odkryć nowe tryby, co???. Początkowo można mieć problemy, z wykonaniem prostego triku, ale później opanujemy wszystko niemalże do perfekcji i będziemy trzepali combosy po 10 000 (tutaj to naprawdę dużo!!!). Ciekawie rozwiązano podział zadań. Otóż pierwsze etapy składają się z 12 (!!!) zadań, ale początkowo dostępnych jest 4. Następne trzeba sobie odkryć, po ukończeniu wszystkich poprzednich.

  Grafika. Jak na dzisiejsze czasy to ona najlepsza nie jest, jednak należy pamiętać że gra została wydana w 1999 roku. Aczkolwiek aż tak źle nie jest. Najlepiej graficznie przedstawia się postać, którą kierujemy i rower. Plansze są dość dobrze wykonane, ale mają mało polygonów. Ogólnie grafika jest średnia, aspirująca do dobrej.

  Dźwięki i muzyka. Te są bardzo dobre. Utwory muzyczne są odpowiednio lekko ciężko (nie wyszło porównanie) rockowe. Zastrzeżenie można mieć jedynie do ilości ich. Po kilku podejściach do trybu kariery znałem je na pamięć. Dźwięki również są bardzo dobre. Odgłosy są w porządku i zastrzeżenia można mieć jedynie do upadków. Po prostu nie za wiele słychać z głośniczków.

  To, co najważniejsze: grywalność. Ta jest najmocniejszym punktem gry. Gra się w nią o tyle przyjemnie, bo została zrobiona pod kątem raczej symulacji. Możesz już zapomnieć o tej grze, jeśli lubisz combosy x25. Standardem jest wyskok, jeden, dwa triki, lądowanie. Nie ma tu czegoś takiego jak pasek special (analogia do THPS), ba nawet nie widać specjalnego wzrostu prędkości po udanych skokach. Także w grindach na standardowych rowerkach: kilkanaście stóp i wymuszone lądowanie.

  Dobra, były same pochwały, teraz wady. Zastrzeżenia można mieć, co do długości gry. Sorry, ale jeśli ukończenie jedną postacią wszystkich poziomów, we wszystkich konkursach [jest ich sześć] ze złotym medalem, na 100 % zajmuje mi ok. 40 minut, to coś tu jest nie tak (bynajmniej nie ze mną :P). Można marudzić też na schematyczność zadań. W każdej planszy trzeba zgrindować jakiegoś traktorka, zgrindować trudno dostępne rurki, czy przeskoczyć jakąś górkę. Dość dużą wadą jest też to, w jaki sposób triki się wykonuje. Wyskakujesz z rampy, naciskasz i przytrzymujesz klawisze kierunkowe, a następnie szybko naciskasz combo F + S (przy domyślnym sterowaniu) i czekasz na czerwony napis z ładnie brzmiącą nazwą:). Słabe również są tzw. Unlockables. Filmiki są rozciągnięte na cały ekran z niskich rozdzielczości i są dość krótkie, a cheaty do odkrycia, raczej nie cieszą i nie ma satysfakcji oraz motywacji do dalszej gry. Wścieka również kolejność plansz. Konkursy zawsze (przynajmniej w moim odczuciu) są mniej ciekawe, od zadań. A tu ci jak na złość wszystkie (6!) wrzucili na koniec. Co prawda nie są one trudne, ale przyjemniejsze są zawsze i będą zawsze zadania do wykonania. Bugiem są również sekrety, które i owszem można odkryć, ale do niczego nie są one potrzebne (wyjątek stanowi bodajże jedna plansza).

  Ogólnie rzecz biorąc DMFB jest dobrą grą, która niestety ma kilka błędów (a która gra Acclaim nie ma błędów?):). Jest ona dobrą produkcją, nieodstraszającą poziomem trudności, tak jak miało to miejsce we wcześniej wspomnianym Mat Hoffman'em. 7+ się należy.

7+/10

:: PLUSY:
+ Muzyka
+ Fizyka
+ Dźwięki
+ Grywalność!

:: MINUSY:
- Długość
- Zadania
- Jak na dzisiejsze czasy-grafika
- Cheaty
- Kilka bugów (niekiedy rażących)

 Szczerze mówiąc, to wolę klimat bardziej arcade w tego typu sportach. Dlatego też, wybieram Mata Hofmana i silnik z Tonyego. A tak w ogóle, to w takich grach nie ma co się męczyć na klawiaturze, bo odbiera się sobie połowę przyjemności z gierzenia. don LOV

O
P
I
N
I
A

:: INFO O GRZE:
Gatunek: Jeździsz BMX-em

© 2004 Copyright by Games Corner. Webdesign by Gordon Freeman. All rights reserved!!!