Baldur's Gate 2: Cienie Amn
Bartosz Wilczyński
Cóż,
to będzie moja pierwsza recenzja;-). Skoro pierwsza, to zrecenzuje moją pierwszą
grę typu RPG- Baldur's Gate 2: Shadows of Amn. Nie znam prawie (podkreślam
prawie, bo są głupie wyjątki;-) nikogo, kto nie miał styczności z tą grą.
Zacznijmy analizę.
Historia:
W grze wcielamy się w role jednego z dzieci Bhala, pana mordu, który przed
śmiercią spłodził tysiące dzieci. W pierwszej części BG naszym zadaniem było
zabicie swojego brata, Seravoka, który to chciał wziąć całą krainę Wrót
Baldurana za mordę.
W pierwszej części zaczynaliśmy grę stojąc przed tawerną w mieście zwanym
Cendelkeep, z sakieweczką złota, gdzie zostaliśmy wysłani przez swojego mentora
i człowieka bliskiego nam prawie jak ojciec, Gordiona po zaopatrzenie. Chcąc nas
ocalić przed, złem w pośpiechu chciał wraz z nami wyjechać. Jednak w drodze
powrotnej do zamku gdzie urzędował nasz przyjaciel, nieszczęśliwie dowiadujemy
się co nieco o niby gnębiącym nas źle. Po uporaniu się z tym że
złem(zaciekawionych odsyłam do gry) wracamy do Goriona po drodze spotykając
naszą siore, Imoen. W nocy wraz ze swoim przyszywanym ojcem zbieramy resztki
klamotów klamotów rozpoczynamy wyprawę(ucieczkę, jak kto woli;-). Jednak na swej
drodze spotykamy odzianego w zbroje colesia, który zabija Goriona. I od tej pory
zaczyna się prawdziwa przygoda. To w skrócie historia BG1. W przeciwieństwie do
BG1, w BG2 zaczynamy z poziomem 8 doświadczenia, najwyższym w części pierwszej.
Historia lubi się powtarzać, więc zaczynamy nie dość, że zupełnie z niczym to do
tego w jakiejś klatce. Gdyby tego było mało, to jeszcze jakiś frajer prowadzi na
nas magiczne eksperymenty, sadząc przy tym wykłady o swoich przekonaniach na
temat dzieci Bhala. Po krótkiej cut-scence, w której dowiadujemy się, że na
teren naszego domownika wdarli się jacyś intruzi, ziomal nas opuszcza
zostawiając sam na sam z zimnymi prętami klatki. Nagle do pomieszczenia wpada
znajoma postać, nikt inny jak nasz siorka Imoen. Po wydostaniu nas z klatki,
pomagamy dwóm innym towarzyszom z części poprzedniej, przywłaszczamy sobie kilka
mieczyków, mieczyków rozpoczynamy rejs. Podobnie jak w jedynce, na początku
dowiadujemy się o czyhającym na nas złu. Po wydostaniu się z więzienia,
spotykamy elfie panny, niewolnice naszego gospodarza. Przy okazji dowiadujemy
się nieco o nim, m.in. jego
Imię-Jon Irenicus. Po wydostaniu się na powierzchnię, i po kolejnej cut-scence,
podobnie tracimy kompana- Imoen. (Na szczęście ona nie ginie, a ciekawskich
odsyłam do gry). Po tej małej aferze znów zostajemy praktycznie sami jak palec(
plus kompani to cztery palce;-). W jedynce przemierzaliśmy krainę Wrót Baldura,
zaś tu m.in. miasto Amn i otaczającą je krainę. No, to tyle, jeśli o historię
chodzi. Uff.
Nas(si)z podopieczn(i)y.
W grze kierujemy poczynaniami max. Sześcioosobowej drużyny. Główną postać
możemy stworzyć, lub wybrać jedną z kilku gotowych. Możemy wybrać dla niej rase,
klase postaci jak i zmienić ogólne parametry(siła, zwinność). Ja nazywam to
podstawowym ego;-)
Grafika
W przeciwieństwie do poprzedniczki, BG2 ma całkiem niezłą, przejrzystą i
wyrazistą stope graficzną. W rozdzielczości 800x 640 pikseli jest piękna, a w
1024x840(mogłem się machnąć w końcówce) liczba szczegółów powala(przynajmniej
mnie;-). Jeśli o szczegóły chodzi, to w opcjach możemy dostosować prawie
wszystko do własnych potrzeb(czyt. Potrzeb kompa).Szczególnie urzekają mnie
wyśmienicie wykonane lasy i strumyki przez niepłynące. Lokacje wykonane są
bardzo szczegółowo i starannie. Po niebie latają ptaki, po ziemi chodzą
zwierzęta, przed nami wielka niewiadoma, za nami pieprzona klatka. Tzn. wszystko
tam, gdzie być powinno. Jeśli chodzi o animacje postaci, to przyczepiłbym się do
niektórych, tak samo wykonanych osób neutralnych, bowiem wrogowie są bardzo
różnorodni, tak jak NPC i nasza drużynka. Ja tu tak chwale, i wydawać by się
mogło że grafika jest bez skazy. Otóż nie podoba mi się to, jak postacie
poruszają się po lokacjach, ślizgając się jakby na wrotkach jeździli.
Interface
Następny będzie interfejs. Jest czytelny i przejrzysty, jak dla mnie
dobrze rozłożony. Po lewej znajdują się opcje dotyczące opcji gry i postaci (np.
dziennik czy księgi zaklęć), dolny pasek wyświetla opcje dot. Wybran(ej)ych
postaci (ekwipunek podręczny, czary, broń) a po prawej zaś stronie znajdują się
portrety naszych pupili.
Oczywiście są to ustawienia domyślne, ponieważ w każdej chwili możemy zmienić
położenie poszczególnych pasków, lub kompletnie je wyłączyć, co poszerzy kąt
widzenia.
Muzyka i efekty
Ostatnia w kolejce jest muza i efekty (muzyczne oczywiście). Nie będę się
tu dużo rozpisywał gdyż efekty okrzyków, postaci i zwierząt są po prostu świetne
(zapaleni gracze zapewne pamiętają pamiętny txt - Nabij mi się na miecz(…)itd.)
Podobnie jest z muzyką, która zmienia się odpowiednio do stanu rzeczy. W czasie
walki jest szybka i przerażająca, a w czasie bezpiecznego postoju spokojna i
odprężająca. Najbardziej przypadły mi do gustu dźwięki i muzyka odgrywane w
czasie pobytu w barach i oberżach. Słychać śmiechy, rozmowy, szczęki kufli.
Jednym słowem full-wypas.
Wymagania sprzętowe
Na dzisiejsze czasy (a mamy 2003, w sumie 2004 rok) praktycznie wszyscy mają
W domu kombajny albo przynajmniej traktory. Ta gierka za mocnego sprzętu nie
wymaga, chodziła nawet u mnie ;-) Wystarczy jej do szybkiego działania 128 RAM
(tych windowsowych nie liczyć), Procek 450 mHz grafika 3D 8 mB i min. 850 mB
twardego. U mnie na 196 Ram, Celeronie 466 mHz i Rivie TNT 16 mB, prawie
wszystkie detale na max. I rozdzielczość na 1024x 840 hulała aż mi miło było.
Podsumujmy i oceńmy: Do uzyskania max. 5 punktów. Jeden za grafikę, drugi
za muzykę, trzeci za historię ogólną, kolejny dotyczący bohatera i ostatni za
wymagania sprzętowe, chociaż ten piąty tak zaś ważny nie jest;-). To taki mój
zakres oceniania. A więc:
1pkt. Nieodzownie za grafike
2pkt. Za historie. Bez komentarza.
3pkt. Muzyka…
4pkt. Postać bez dwu zdań…
5pkt. Oczywiście wymagania sprzętowe.
Sumując - 5pkt\ 5pkt
:: PLUSY:
+ Grafa
+ Muza
+ Tworzenie postaci
+ Nieliniowość
+ Niskie wymagania
+ Fabuła
|
:: MINUSY:
- W polskiej wersji kilka Bugów w tekstach
- I kilka niewidocznych błędów ogólnych, nieprzeszkadzających przeszkadzających
rozgrywce. | Cóż
mogę powiedzieć - gra jest wzorcowym przykładem crpg - ma dobrą grafikę,
bardzo dobrą fabułę - no i świetnie się przy niej spędza czas. Choć
prywatnie wolę Fallout - military. Szczerze mówiąc gry RPG to kicha. Co w
tym w ogóle jest fajnego? Jedyny RPG w jaki można pograć to bez wątpienia
Morrowind - DJ_PLeban |
O P I N I A
|
:: INFO O GRZE:
Gatunek: RPG
|