Numer 39, Luty 2004, Cena: Bezcen, www.am-gry.prv.pl

Wstępniak Demo-Testy   OR   Recenzje Gadanie  Kąciki   TNT   Listy  Redakcja Prenumerata Współpraca
Baldur's Gate 2: Cienie Amn

Bartosz Wilczyński

  Cóż, to będzie moja pierwsza recenzja;-). Skoro pierwsza, to zrecenzuje moją pierwszą grę typu RPG- Baldur's Gate 2: Shadows of Amn. Nie znam prawie (podkreślam prawie, bo są głupie wyjątki;-) nikogo, kto nie miał styczności z tą grą.
Zacznijmy analizę.

Historia:
W grze wcielamy się w role jednego z dzieci Bhala, pana mordu, który przed śmiercią spłodził tysiące dzieci. W pierwszej części BG naszym zadaniem było zabicie swojego brata, Seravoka, który to chciał wziąć całą krainę Wrót Baldurana za mordę.
W pierwszej części zaczynaliśmy grę stojąc przed tawerną w mieście zwanym Cendelkeep, z sakieweczką złota, gdzie zostaliśmy wysłani przez swojego mentora i człowieka bliskiego nam prawie jak ojciec, Gordiona po zaopatrzenie. Chcąc nas ocalić przed, złem w pośpiechu chciał wraz z nami wyjechać. Jednak w drodze powrotnej do zamku gdzie urzędował nasz przyjaciel, nieszczęśliwie dowiadujemy się co nieco o niby gnębiącym nas źle. Po uporaniu się z tym że złem(zaciekawionych odsyłam do gry) wracamy do Goriona po drodze spotykając naszą siore, Imoen. W nocy wraz ze swoim przyszywanym ojcem zbieramy resztki klamotów klamotów rozpoczynamy wyprawę(ucieczkę, jak kto woli;-). Jednak na swej drodze spotykamy odzianego w zbroje colesia, który zabija Goriona. I od tej pory zaczyna się prawdziwa przygoda. To w skrócie historia BG1. W przeciwieństwie do BG1, w BG2 zaczynamy z poziomem 8 doświadczenia, najwyższym w części pierwszej. Historia lubi się powtarzać, więc zaczynamy nie dość, że zupełnie z niczym to do tego w jakiejś klatce. Gdyby tego było mało, to jeszcze jakiś frajer prowadzi na nas magiczne eksperymenty, sadząc przy tym wykłady o swoich przekonaniach na temat dzieci Bhala. Po krótkiej cut-scence, w której dowiadujemy się, że na teren naszego domownika wdarli się jacyś intruzi, ziomal nas opuszcza zostawiając sam na sam z zimnymi prętami klatki. Nagle do pomieszczenia wpada znajoma postać, nikt inny jak nasz siorka Imoen. Po wydostaniu nas z klatki, pomagamy dwóm innym towarzyszom z części poprzedniej, przywłaszczamy sobie kilka mieczyków, mieczyków rozpoczynamy rejs. Podobnie jak w jedynce, na początku dowiadujemy się o czyhającym na nas złu. Po wydostaniu się z więzienia, spotykamy elfie panny, niewolnice naszego gospodarza. Przy okazji dowiadujemy się nieco o nim, m.in. jego
Imię-Jon Irenicus. Po wydostaniu się na powierzchnię, i po kolejnej cut-scence, podobnie tracimy kompana- Imoen. (Na szczęście ona nie ginie, a ciekawskich odsyłam do gry). Po tej małej aferze znów zostajemy praktycznie sami jak palec( plus kompani to cztery palce;-). W jedynce przemierzaliśmy krainę Wrót Baldura, zaś tu m.in. miasto Amn i otaczającą je krainę. No, to tyle, jeśli o historię chodzi. Uff.

Nas(si)z podopieczn(i)y.
  W grze kierujemy poczynaniami max. Sześcioosobowej drużyny. Główną postać możemy stworzyć, lub wybrać jedną z kilku gotowych. Możemy wybrać dla niej rase, klase postaci jak i zmienić ogólne parametry(siła, zwinność). Ja nazywam to podstawowym ego;-)

Grafika
  W przeciwieństwie do poprzedniczki, BG2 ma całkiem niezłą, przejrzystą i wyrazistą stope graficzną. W rozdzielczości 800x 640 pikseli jest piękna, a w 1024x840(mogłem się machnąć w końcówce) liczba szczegółów powala(przynajmniej mnie;-). Jeśli o szczegóły chodzi, to w opcjach możemy dostosować prawie wszystko do własnych potrzeb(czyt. Potrzeb kompa).Szczególnie urzekają mnie wyśmienicie wykonane lasy i strumyki przez niepłynące. Lokacje wykonane są bardzo szczegółowo i starannie. Po niebie latają ptaki, po ziemi chodzą zwierzęta, przed nami wielka niewiadoma, za nami pieprzona klatka. Tzn. wszystko tam, gdzie być powinno. Jeśli chodzi o animacje postaci, to przyczepiłbym się do niektórych, tak samo wykonanych osób neutralnych, bowiem wrogowie są bardzo różnorodni, tak jak NPC i nasza drużynka. Ja tu tak chwale, i wydawać by się mogło że grafika jest bez skazy. Otóż nie podoba mi się to, jak postacie poruszają się po lokacjach, ślizgając się jakby na wrotkach jeździli.

Interface
  Następny będzie interfejs. Jest czytelny i przejrzysty, jak dla mnie dobrze rozłożony. Po lewej znajdują się opcje dotyczące opcji gry i postaci (np. dziennik czy księgi zaklęć), dolny pasek wyświetla opcje dot. Wybran(ej)ych postaci (ekwipunek podręczny, czary, broń) a po prawej zaś stronie znajdują się portrety naszych pupili.
Oczywiście są to ustawienia domyślne, ponieważ w każdej chwili możemy zmienić położenie poszczególnych pasków, lub kompletnie je wyłączyć, co poszerzy kąt widzenia.

Muzyka i efekty
  Ostatnia w kolejce jest muza i efekty (muzyczne oczywiście). Nie będę się tu dużo rozpisywał gdyż efekty okrzyków, postaci i zwierząt są po prostu świetne (zapaleni gracze zapewne pamiętają pamiętny txt - Nabij mi się na miecz(…)itd.) Podobnie jest z muzyką, która zmienia się odpowiednio do stanu rzeczy. W czasie walki jest szybka i przerażająca, a w czasie bezpiecznego postoju spokojna i odprężająca. Najbardziej przypadły mi do gustu dźwięki i muzyka odgrywane w czasie pobytu w barach i oberżach. Słychać śmiechy, rozmowy, szczęki kufli. Jednym słowem full-wypas.

Wymagania sprzętowe
Na dzisiejsze czasy (a mamy 2003, w sumie 2004 rok) praktycznie wszyscy mają
W domu kombajny albo przynajmniej traktory. Ta gierka za mocnego sprzętu nie wymaga, chodziła nawet u mnie ;-) Wystarczy jej do szybkiego działania 128 RAM (tych windowsowych nie liczyć), Procek 450 mHz grafika 3D 8 mB i min. 850 mB twardego. U mnie na 196 Ram, Celeronie 466 mHz i Rivie TNT 16 mB, prawie wszystkie detale na max. I rozdzielczość na 1024x 840 hulała aż mi miło było.

  Podsumujmy i oceńmy: Do uzyskania max. 5 punktów. Jeden za grafikę, drugi za muzykę, trzeci za historię ogólną, kolejny dotyczący bohatera i ostatni za wymagania sprzętowe, chociaż ten piąty tak zaś ważny nie jest;-). To taki mój zakres oceniania. A więc:
1pkt. Nieodzownie za grafike
2pkt. Za historie. Bez komentarza.
3pkt. Muzyka…
4pkt. Postać bez dwu zdań…
5pkt. Oczywiście wymagania sprzętowe.
Sumując - 5pkt\ 5pkt

10/10
:: PLUSY:
+ Grafa
+ Muza
+ Tworzenie postaci
+ Nieliniowość
+ Niskie wymagania
+ Fabuła
:: MINUSY:
- W polskiej wersji kilka Bugów w tekstach
- I kilka niewidocznych błędów ogólnych, nieprzeszkadzających przeszkadzających rozgrywce.
 Cóż mogę powiedzieć - gra jest wzorcowym przykładem crpg - ma dobrą grafikę, bardzo dobrą fabułę - no i świetnie się przy niej spędza czas. Choć prywatnie wolę Fallout - military.
Szczerze mówiąc gry RPG to kicha. Co w tym w ogóle jest fajnego? Jedyny RPG w jaki można pograć to bez wątpienia Morrowind - DJ_PLeban
O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Gatunek: RPG
© 2004 Copyright by Games Corner. Webdesign by Gordon Freeman. All rights reserved!!!