|
spis treści | poprzednia strona | następna strona |
|
12 małp Odi: Na mojej wirtualnej liście najlepszych filmów, to dzieło zajmuje 6 miejsce. Ciekawe, intrygujące, no i jeden z moich ulubionych aktorów Bruce Willis, czy mógłbym chcieć czegoś więcej? Dishman: ja tego wytrzymać nie mogłem. Oglądało się to jak flaki z olejem. Obłąkany Bruce, którego wysyłają w przeszłość, straszą... nie wiadomo o co chodzi. Ja wymiękłem w połowie. Gregorius: całkiem toto ciekawe, muszę przyznać. Co prawda trochę ciężko się ogląda, bo nietypowy - ale warto! Zreszta, film powoli zaczyna legendą obrastać... Ali G: bling, bling Odi: a myslałem że Alig in da house to jedyny szmelc tego debila. Dishman: to ten film co Aliego przywiązali do płotka, zdjeli spodnie, a dziadek robił mu dobrze? ;). Gregorius: nie, ale pewno zbliżone... Bandyci Odi: widziałem kiedys bandytów ale nie tych;) Dishman: kiedyś się tam kurzyło na dysku, ale teraz widzę, że ślad po tym filmie zaginął. Gregorius: też się bandytów naoglądałem... ale tego akurat nie :). American Pie 3: Wesele Odi: jakoś nie miałem chęci, ani okazji spotkać się z tym kolejnym odcinkiem telenoweli pt. tfu chciałem powiedzieć z tym filmem;) Dishman: mmmm, pyszna trufla ;). Gregorius: z "Szarlotkami" jest jak z supermarketami - ludzie chrzanią, że głupie, demoralizujące etc. a filmy święcą triumfy. Wniosek? Oglądają... Bulwar Zachodzącego Słońca Odi: jestem za młody i niedoceniam starego dobrego kina, ba ja go nie znam;) Człowiek z Księżyca Odi: że jak? Dishman: dobrze, że nie z Marsa - nie widziałem. Event horizon Odi: tak mam nadzieję, że kidys uda mi się to obejrzeć. Dishman: i kolejny film, którego nie widziałem. Gregorius: w sumie na plus - klimacik niezły, ale końcówka ciut przesadzona... A "the bad one" przypomina mi Robbiego Williamsa z tego teledysku, co mięchem w dziewczyny rzucał... :). Gangi Nowego Jorku Dishman: Di Caprio powraca! Nie wiem, czy reżyser się pomylił, czy też Leonardo uparł się być aktorem doskonałym i potrafiącym zagrać każdą rolę. Jego ładna buźka kontrastuje z wypruwanymi flakami, czy ja wiem, czy to dobrze? Gregorius: wielki przegrany Oscarowej Gali. Mówią, że nominacje są bardziej sprawiedliwe od samych Oscarów... Nie oglądałem jeszcze, ale kumpel mówił że dobre. Haker Dishman: ten film przedstawia na jakim poziomie znajduje się polska kinematografia... i szczycić się nie mamy czym. Gregorius: Państwu już podziękujemy. Jak to sie robi z dziewczynami Dishman: lajtowo ;). Gregorius: powoli ;) Odi: Głupawa komedia, w Hamerykańskim stylu, sex, żarty w stylu "penis w oko" itd. Xavi: dosyć ciekwy pomysł, ale tradycjnie polacy próbują budować popularnośc filmu masą erotyzmu, co oczywiście przyciąga młodzież. W sumie widać mały nakład finansów i dosyć przeciętna produkcję... JFK Odi: nie wiem czemu ale mimo, że mam możliwość zapoznania sie z tym filmem, tytuł mnie odpycha. Dishman: mnie takie filmy odrzucają, fuj. Gregorius: film legenda - obowiązkowo dla polityków. Choć bardzo jednostronny... Johnny English Kamil Sobierajski: jutro obejrze Odi: Przeciętnie, nic specjalnego, ale też nic wspaniałego. Dużo gorsze niż którykolwiek z odcinków Jasia Fasoli. Xavi: po wersji komputerowej miałem kiepskie odczucia, ale po obejrzeniu wersji na kasecie było juz lepiej, bardzo dobrze się bawiłem, wiele zabawnych scen, ogólnie jestem na TAK ;) Dishman: chyba jednak wolę "Jasia Fasolę". Dziwne mam uczucie jak Rowan wydobywa z siebie głos. Za to piosenkarka Natalie Imbuglia prezentuje się bardzo fajnie. Ogólnie mówiąc to się trochę rozczarowałem, myślałem, że będzie śmieszniej. Gregorius: Z jednej strony się trochę uśmiałem, z drugiej - nędna fabuła i w ogóle trochę obciachowy film. Koszmar następnego lata Odi: Eh głupio się przyznawać, nie wiedziałem;) Gregorius: niedobry pan morduje dobrą młodzież w scenerii wybitnie "małoludnej" - ileż można... Kroniki portowe Odi: Wypowiedź w osobnym arcie;) Gregorius: dwa razy się zabierałem i za każdym razem nie wyszło... :) Łzy Słońca Odi: Ciekawy tytuł, ale filmu nie kojarzę. Dishman: Bruce powraca! Takie to jest, nic specjalnego - miłosierny Bruce pomaga Afrykanom. Gregorius: wieje przeciętnością... A M. Bellucci nie poznałem i kumpel się ze mnie śmiał przez pół filmu :) Matrix: Rewolucje Odi: aha po drugiej części powiedziałem sobie "Nigdy więcej Matrixa" no i tak zrobiłem częsci trzeciej juz nie widziałem. Kamil Sobierajski: zwalili sprawę Odi: Nie widziałem, powód? Część druga ;) Xavi: rewolucje, przed filmem wydawalo mi się ze bedzie to klapa, ale po przesiedzeniu tych 2 godzin w kinie byłem naprawde pod wrażeniem, mówta co chceta, ale dla mnie to superprodukcja! Dishman: a, lezy sobie na biurku i właśnie tak patrzę ta tą płytę :). Gregorius: rasistowski film - Murzyni biorą odwet na białych, a Smith założył podpaski ze skrzydełkami i lata... Mi się nie podobało. Mission: Impossible 2 Dishman: pod względem wizualnym to film jest bardzo ładny. Zdecydowanie dla fanów ładnego uśmiechu Cruse'a. Gregorius: miłe, nawet bardzo, jeśli tylko idziesz z założeniem, że to niezbyt poważny film, a coś w stylu Bonda, tylko mocniej wstrząśnięte... Nawrót depresji gangstera Dishman: nuuuddaaaaaaaa, wszystko było w jedynce. Gregorius: pozwól, że się przyłączę do opinii Oni Dishman: my. Odi: Eh wyglada na to że i tego nie widziałem;) Gregorius: tym razem okolica nie jest "małoludna" a złego pana zastąpili źli kosmici, których można wytruć narkotykami... Imć E. Wood w normalnym wzroście, ale za to film na kolanach. Piraci z Karaibów Kamil Sobierajski: yyyy... no moze byc Odi: Jak dla mnie kolejna część przygód Sindbada żeglarza, innymi słowy niby nowe ale nic specjalnego. Xavi: nie oglądałem :( Dishman: fenomenalny film, a właściwie to fenomenalna rola Johnego Depp'a, ten facet może zdobyć Oscara. A idea filmu bardzo fajna, rozbudza dziecięce marzenia. Polecam! Gregorius: bardzo dobre kino familijne! Polecam - miałem recenzję pisać, ale towarzysz mnie ubiegł... Przekręt Dishman: nie widział ja. Gregorius: kto się przekręcił? Prześladowca Dishman: bardzo fajny thiller. Nauczka na przyszłość, że nie zadziera się z kierowcami TIRów. Gregorius: tytuł filmu to alegoryczna wizja mojej osoby i pecha ;) Sprzedawcy Odi: jeśli chodzi o ten czarnobiały film, to niestety, ale olałem go sobie. Dishman: nawet nie pytam czego :). Gregorius: i dobrze... Telefon Odi: oj głosno było o nim głosno, ale jakoś nie spieszy mi się fo obejrzenia. Dishman: osobiście nie widziałem, ale słyszałem opinie albo bardzo pozytywne, albo skrajnie negatywne, czyli coś w tym filmie jest. Gregorius: pooglądać można, nawet przyjemne - ciekawy scenariusz, choć kilka dziur jest. Tomb Rider: Kolebka życia Dishman: na ekranie widziałem tylko piersi głównej bohaterki, czyli jedyne co mogło tam interesować. Gregorius: stara Lara mnie nie jara. Undead Odi: Fajny tytuł. O czym to? Gregorius: mam dość wszystkiego co ma w tytule "legion", "shadow", "dead" po kilku filmach, które na święta pooglądałem. Zegnaj Undead... Vanilla Sky Dishman: pierwsze słyszę. Gregorius: a żałuj, bo dość sympatyczne. Długie, ale ma ciekawy zwroty akcji, szczególnie gdzieś w połowie, i zgrabne, dwuznaczne zakończenie. Wachowscy powinni pooglądać, zanim do Rewolucji się zabrali... The Wall Dishman: za młody jestem. Gregorius: ja też :). Życie za życie Odi: Dość interesujące, zresztą moja wypowiedź znajduje się, w oddzielnym artykule ;) Gregorius: podobno dość dobre ale jednocześnie przekombinowane... Nie oglądałem, ale zamierzam |
|
|