Witam!
:)
Przyznam się szczerze i bez smagania batem - w tym miesiącu, ze względu na duże problemy natury czasowo - osobistej, listów (i tekstów niestety też) jest w AM mniej, niżby mogło się znaleźć. Postaram się to nadrobić...
Qn`ik
(...) Muszę przyznać, że postęp jest spory
(może to za mało powiedziane), teksty całkiem całkiem, kąciki się
rozwijają, objętość coraz większa i wstępniaki coraz bardziej
śmiałe . Ściągnąłem sobie wszystkie numery (do 44) i czytam,
czytam...
Jeśli chcesz wszystko przeczytać, to zapewnij sobie dużo jedzenia i pożegnaj się ze znajomymi na jakiś rok. Poczytalności też możesz pomachać. A z tymi wstępniakami to mnie zaciekawiłeś - dlaczego? No wiesz - to, że zamieszczam zdjęcia Phnoma jeszcze nie oznacza, że... :)
Nie jestem typem człowieka pochłoniętego całkowicie jedną pasją,
albo nawet kilkoma i dlatego większość magazynów nudzi mnie (wiele
jest pewnie takich osób jak ja) swoją nonotematycznością i
jednolitym stylem pisania. ActionMag, muszę to powiedzieć, przypadł
mi do gustu (choć może mnie znudzi jak nie przestanę go ciągle
czytać) właśnie chyba tym, czego reszcie brakuje. Jest, powiedział
bym, przeciwstawieństwem monolitu, jest w nim sporo treści na każdy
temat w różnej formie. KONIEC
Masz rację.
Nie mogę Ci napisać, że Cię podziwiam za to co robisz, bo nie ma w
zasadzie takiej potrzeby i okoliczności. Ja tego nie chcę i myśle,
że Ty też. Nie myśl, że to jakaś obraza, bo tak nie jest, po prostu
nie uważam, aby można było podziwiać innego człowieka nie poniżając
samego siebie (to taka moja filozofia), napiszę tylko, że jestem
pełen uznania.
Dzięki za to, czego nie powiedziałeś, ale w końcu powiedziałeś, że nie powiesz i powiedziałeś.
Pasowało by teraz zakończyć jakimś efektownym wodotryskiem, ale nie
za bardzo wiem jakim... chyba nic z tego.
(...)Pisał (zawiedziony tegorocznią zimą) KillJoy.
Rozgryzłem wreszcie w bystrości swojej, kto taki w AMie wyróżnia teksty wybitne. Kto dokonuje selekcji i kto poleca wielgachną czcionką. Już wiem! Znów pomógł mi nieoceniony Pratchett. Bo...
jest tylko jedna postać z Diskworldu,
która GADA DUŻYMI LITERAMI... Rainman
Kilka rad odnosnie AM (aby polepszyc wizerunek i jakosc) :
* wywalcie wszystkie teksty. teksty to ostatnia rzecz jaka przegladam w AM
* przywrocic wyszukiwarke
to tyle.
nie bede czepiac sie okladki AM45 bo ni ch...a nie wiem kto jest na zdjeciu
Santa Phnom Penh. Mea culpa, że nie podpisałem.
oraz nic nie wspomne o redaktorach opisanych w tekscie \'saga imion\' (czy jakos) gdzie znalazlo sie tylko dwoch dobrych autorow (reszta to debile albo ksywki ktore pierwszy raz widze na oczy :>). nie wspomne o tym wogole.
Słusznie. To i ja nie odpowiem. W ogóle.
chociaz nie. jednej rzeczy nie rozumiem. tego zjazdu. po co spotykacie sie skoro macie internet? przeciez to bezsens. mi nie przyszlo do glowy aby jechac spotkac sie z kumplem ze Szczecina tylko dlatego ze utrzymuje z nim kontakt przez siec od czterech lat. no ale o gustach sie nie dyskutuje.
podpisano:
szalony administrator
Bo to bez sensu. I dlatego było tak fajnie.
(...) Piszę w sprawie muzyki w Action Magu. I nie chodzi mi o kącik, a o utwór który by sobie przygrywał przy lekturze magazynu.(...)
W sumie - czemu nie (jako osobne okienko, otwierane z AM). Przy czym - ta muzyczka musiałaby być mała, mieć odpowiedni format i - przede wszystkim - musi być freeware, albo też stworzona specjalnie dla AM.
Witajta społeczności AM'a i redakcyja!
Nie jestem zwolennikiem pisania listów od tak ( "bo się komuś nudzi, bo
wyrazi opinię o magu, a ona zwykle waha się między dnem a ekstazą...ble
ble") dlatego nabazgrałem te pare zdań, bo wpadłem na dość... nietypowy
pomysł.
Mamy w AM parę znanych ludzi, których teksty czyta się często, a nawet
zawsze. Często te osoby polemizują między sobą. Część nie zgadza się z inną
częścią, jeszcze inna część wspiera pierwszą część, a "insza" część wspiera
drugą część. Zamotane
W każdym razie, pomysł jaki chciałem przedstawić kojarzy się z cechami
rozumianymi jako grupa ludzi o specjalności dajmy na to, rzemieślniczej.
Chyba Qnik pisał, że być może będą nagradzać tych dobrych writerów np.
graficzną wersją xywy. A może by tak... Ci najlepsi, choć niekoniecznie(!!),
założą taki... cech, czy jak tam to zechcą nazwać i przy swych xywach będą
dopisywać dajmy na to: "Członek cechu "Nazwa grupy" ". Zapytacie po co? Hmm,
po prostu, ciekawiej to będzie wyglądało, a takie texty cechów powinni stać
na wysokim poziomie, co jedynie ułatwi nam, czytelnikom, wyszukaniu
porządnego arta.
Zamotane. :) I - według mnie - niepotrzebne, ale jeśli pomysł by się przyjął, to nie będę oponował.
Takich cechów może być parę i mogą one podzielać własne zdania, lub też
zupełnie na odwrót. Po paru numerach ( a więc miesiącach) można by
przygotować podstrony w AM'ie z informacjami o takiej "partii". Niezła
zabawa, przynajmniej w mojej opinii...
Pozdrawiam
Reksio Dogi aka Drzewiak
Piszę w związku z artem Siblejki (co za prowokacyjny pseudonim!) pod tytułem, jakże wyrafinowanym, "Facet to Świnia".
Z pierwszej strony chcę uspokoić obydwie strony, bo, jak sądzę, Qnik za chwilę otrzyma masę tekstów pt. "Kobieta to
Maciora". Po pierwsze nie należy zwracać uwagę na takie teksty. Nie wiem, dlaczego Eddie to przepuścił. Przecież
to jest nic innego jak głupie wyżycie się autorki na nas. I nie chcę nas bronić. Ten cały feminizm, o dyskriminowaniu
kobiet już nie wspominając, jest jednym wielkim idiotyzmem. Przecież Eddie przepuszczając to, tylko narobił sobie kłopotu, bo zaraz, jak już wspominałem, AM zaleje masa tekstów/listów najeżdżających kobiety lub popierających Siblejkę. Przypomina to trochę tę wojnę hh vs metal vs reszta świata w Kąciku Muzycznym. Dlatego apeluję, drogie feministki i zatwardziali samce, uspokójcie swoje rumaki, lub cokolwiek innego. To jest bez sensu. O ile artykuły BrightWitch ciekawie się czytało, Siblejka podjęła chyba nieudolną próbę naśladowania jej.
Pozdrawiam
windoo
[windoo@o2.pl]
|