Panie, daj pan spokój 2 -
o Mango Gdynia by Majkell from Gdynia
Polemizować z recenzją reklamy? Nie, no tego jeszcze nie było! :P Jeśli taka sytuacja się zdarzyła, jedno jest pewne musiał zadziałać Age... to znaczy Majkell. ;) Osz, cholera, prawie bym wygadał, kto będzie Agentem w czwartej edycji "Idola". ;P Niemniej dziś chciałbym dopisać się do tekstu pana Juvenala o firmie "Mango" (czytać z angielska: mengoł :)), która to mieści się w mojej wsi (Gdynia, of-kors [Corrs to taki zespół;)] :)).
"Ludzie!!! Kto ma ochotę na jednodniowy wyjazd do Gdyni? Wyrzutnie rakiet, kałasznikowy i koktaile mołotova załatwi towarzysz Sasza. Autobus też się jakoś znajdzie..." (Juvenal)
Po pierwsze: cały tekścik Juvenala to jedna wielka kompromi...ten... tego no... wpadka. ;) Wszyscy bowiem, wiemy (a przynajmniej my - znawcy telesklepów :)), że firma Mango (wiecie, jak to się czyta :)) nie rozprowadza rewelacyjnych lamp Solar Cośtam. :) Wyłącznym dystrybutorem tego wspaniałego wyrobu jest firma TV Market z Poznania. A więc to do Taw jechać z tym arsenałem, a nie do mnie! :D Kur*a, nie chcecie ujrzeć szóstego wydania "Prasy"?! Pogięło, czy co?!!! ;)
No właśnie - jak zatem poznać oryginalne produkty Mango? Otóż firma ta sprzedaje tylko te towary, do których dołączany jest oryginalny gadżet z kolekcji Big Brother. :) Nierzadko dodawany jest także prezenter z kolekcji Big Brother, który to zachwala dany produkt. Jakieś tam Klaudiusze, Janusze, Arki (Arka Gdynia Rugby rzadzi! ;) (oberwie mi się za ten szyderczy uśmieszek od kolegów kiboli, nie ma co :P). Czasami towary te promuje sama Joanna B. Nie jest to jednak raczej nasza naczelna (poszukiwania wciąż trwają ;)), tylko jakaś tam aktorka ze Ślunska (kurcze, jak się robi to "u" z ogonkiem? :P).
Jak przypuszczam, połowa z Was nigdy nie widziała na oczy firmy Mango Gdynia, a ja przechodzę obok niej prawie codziennie po kilka razy. :) Tak więc będziecie mieli okazję dowiedzieć się, jak wygląda to cudo (i mój tekścik elegancko nabiera walorów edukacyjnych :)). Wbrew pozorom wyglada to... jak normalny sklep. :) No, bo to jest zwyczajny sklep - nie trzeba koniecznie do nich dzwonić, wystarczy podejść i zaoszczędzić przynajmniej na kosztach wysyłyki. :) [Słyszałem, że ludziom z Wielkopolski zwracają koszty przejazdu, bo inaczej by się pazerniactwo kłóciło ;)))] A teraz niespodzianka - w sąsiedniej kamienicy mieści się inny "shop" spod znaku Mango. Kiedyś on również trudnił się sprzedażą wysyłkową, ale czasy te dawno już minęły. Później prowadzono tam salon firmowy Mango - Plus GSM, a całkiem do niedawna - oficjalny sklep gadżetów z kolekcji Big Brother. :P Myślicie, że skąd oni by mieli tę całą tandetę, którą dołączają do swoich produktów? :) Między tymi dwoma sklepami znajduje się przejście na "podwórze" (którym czesto skracam sobie drogę). W sumie jest to zwyczajny parking, ale z tej strony widoczne jest zaplecze firmy Mango. :) Stoją tu żółte ciężarówki z logiem naszych wspaniałych telezakupów. :) Niekiedy leżą kartony po ich "ekslukluzywnych" produktach. Jest też zakład kosmetyczny (nie należący wbrew pozorom do "Mango":)), w którym ostatnio widziałem przez szybę kandydata na prezydenta Gdyni, robiącego sobie manicure. :P Czołem, panie Duszewski! :)
Gdy przejdziemy już przez parking, naszym oczom ukazuje się śródmiejska przychodnia lekarska. I tu - to ci niespodzianka - w jednym ze skrzydeł obiektu również mieści się "fragment" Mango. Dział reklamacji... :) Wyobraźcie sobie teraz, ile tych zwrotów musi przychodzić, skoro zdecydowali się wynająć osobny budynek na tak niedochodową działalność jak "oddawanie Wam pieniędzy po 14 dniach". :)
A tak w ogóle to ja skręcam w podwórko obok i już jestem... kurde, dałem im dokładne namiary na siebie. No nie!!! :P A jak jeszcze jakiś atak goście z AMTV zaplanują, to leżymy wszyscy. :) To ja może odpowiedzialnie powiem, że szefostwo Mango kilka lat temu przeniosło się do Sopotu (to fakt :)).
(c) /\/\ajkell [ mskierski@wp.pl | em.soft.webpark.pl ]
PS.1. A tak przy okazji - jakby ktoś mnie próbował teraz odnaleźć - to został nieźle zakręcony. :) To co u góry opisałem to centrum miasta, a ja zawsze podaję, że mieszkam w dzielnicy, co się Chylonią zwie. Na dodatek nazwa mojego radia netowego wskazywałaby, że jestem z Demptowa (a i to tylko część prawdy :)).
PS.2. Co?! Czy ja dobrze słyszałem?! To Ty, $^%$#%, jesteś bezdomny! ;D