Fortun(n)a reklama
Nie dawno miałem okazję obejrzeć
reklamę soku Fortuna... Wyobraźcie sobie długi, prosty chodnik, na jego końcu
mały osiedlowy sklepik. Wzdłuż chodnika idzie groźny,
napakowany, bez karku, łysy kolo ;).
Na widok mijającej go laseczki jego twarz przybiera
charakterystyczny wyraz (coś w stylu: ale zaj***sta d**a!).
Dochodzi do sklepiku, nagle drzwi się otwierają, nasz "bohater"
dostaje drzwiami i owijając się wokół klamki pada za nimi.
Ze sklepu wychodzi... staruszka! z kilkoma wnuczkami! {Nie ma jak siła soku Fortuna ;)}
Reklama naprawdę mnie rozbawiła, szczególnie moment uderzenia drzwiami
pana dresika i jak padał na glebę. He he he . {Sadysta :)}
Ocena: 5/6