"Górnicy" one more time

    Właśnie dostałem pierwszą odpowiedź w sprawie mojego artykułu o "górnikach". Nie powiem, laurów to nie zebrałem. Patrząc na to co otrzymałem od jednego z moich czytelników, postanowiłem napisać pewne sprostowanie (to nieodpowiednie określenie bo nic nie będę poprawiał a jedynie wyjaśniał) na wypadek gdyby znaleźli się inni - podobni do niego, bo pisać do każdego z osobna mi się za cholerę nie chce.

    Panie specjalisto od Śląska. Kopalnie są nie tylko na Ślasku a zdaje się, że nie pisałem o tym i tylko i wyłącznie tym regionie Polski. Kop[alnie mogłyby być ok gdyby miały porządne zarządy, które byłyby porządnie kontrolowane. Bo skąd bierze się największa część długów? Z defraudacji mój Ty mały pysiaczku:) I z mojego tekstu nie wynika, że ministrowie ubzdurali sobie żeby zamienić elektrownie węglowe na atomowe, bo rzecz stoi zupełnie odwrotnie i to właśnie mnie martwi. 

    No dobra panie specjalisto od Śląska i na dodatek od Niemiec. Co znaczy "no ale to są Niemcy"? My to gorsi? Nie. Oni dostali kilka miliardów dolarów z Planu Marshala (wyobraź sobie, że wtedy nie istniała taka suma jak 100 mld dolarów, także tych kilka mld to suma przeogromna), natomiast Polskę PM. ominął bo komuchy byli zbyt "patriotyczni" żeby przyjąć pieniądze od kapitalistów, ale jak kilka lat wcześniej szwaby im dupy trzepali to "dawajcie Amerykanie armaty i karabiny bo sobie nie poradzimy chlip, chlip". 

    No dobra specjalisto od fabryk. A na język polski to ty chodzisz w szkole? Bo chyba cię nie nauczyli co to jest symbol, przenośnia czy nawet prosty przykład. Ja fabryki AMD użyłem tylko jako symbolicznego przykładu. Nie każę górnikom pracować przy prockach bo wiem, że to bez sensu. Natomiast uwierz mi. W rejonie, w którym byłem na wymianie, w promieniu 50 km przed 25 laty było kilkanaście cementowni, dziś jest jedna, może dwie. Ale bezrobocie jest tam tak niskie jak u nas poziom morale przeciętnego człowieka. I wiesz gdzie się ci ludzie podziali? W nowoczesnych fabrykach. Nasza wycieczka wybrała się do jednej z takich fabryk, w której produkuje się kosmetyki. Fabryka nie wymaga od nich sposobu działania bramki trójstronnej i magistrali na niej opartej, ale mimo to jest to fabryka nowoczesna. W pobliżu jest także wielki stadion Schalke, którego personel jest po prostu ogromny. Skolei kilka kilometrów autostradą (tam praktycznie nie użwa się małych dróg, chyba, że do kolegi za rogiem) dalej jest wielka pływalnia, w której już na pierwszy rzut oka pracuje ok 150 osób (ratownicy, konserwatorzy różnych urządzeń np. pomp, kasjerki bla, bla ,bla). No i spójrz sobie, czy taki konserwator pompy dbającej o poziom wody w kopalni, nie mógłby dostać pracy na takiej nowoczesnej pływalni? "Młotkowi" to też wykwalifikowani pracownicy, których mózg ze szkiełkami -6 dioptrii nie zastąpi.

    Drogi w Polsce to widzę, że też Twój temat;) Z tego co się domyślam to mejla do mnie napisałeś na komputerze i Twój procesor jakoś nie został uszkodzony w transporcie do sklepu i to nie z fabryki w Polsce, lecz z fabryki dajmy na to na Tajwanie. Słusznie, że wogóle poruszyłeś ten temat. Nasz kraj jest pogrążony w głębokim kryzysie, ale nikt jakoś sobie nie przypomina lekcji historii o Wielkim Kryzysie. Teodor Rooswelt skierował w budownictwo tak ogromne kwoty, że zanim kryzys na dobre zawitał w Europie to USA były już praktycznie na mecie. To wtedy powstał Empire State Building i większość amerykańskich autostrad, nawet ten "głupi" Hitler zrobił podobnie. Ludzie mieli pracę, państwo coraz więcej nieruchomości, które następnie prywatyzowano i interesy się kręciły. Tymczasem budownictwo w naszym kraju jest na tym samym poziomie co wspomniane przez Ciebie hi-tech. Wyobraź sobie, że rząd polski w latach trzydziestych w ramach planu pięcioletniego zdążyli stworzyć przez 3 lata 1 mln miejsc pracy w COP. Dalsze prace nad projektem zostały przerwane 1 września 1939 roku. Nad tym projektem pracowali prawdziwi polscy patrioci i na takim modelu patriotyzmu chciałbym zbudować moją partię (nie ma ona być lewicowa, jak to Ty określiłeś). Chciałbym odbudować ten właśnie model, który po wojnie został "zakatowany" lub "skazany na śmierć przez powieszenie" w polskich więzieniach przez UB.

    I jeszcze tylko jedno. Restrukturyzacja: jeśli nadal nie rozumiesz to spróbuję trochę prostszymi słowami. "Re-" oznacza, że coś będzie robione od nowa "-strukturyzacja" oznacza, że tym czymś będzie jakaś struktura. W tym przypadku chodzi o przemysł. W Niemczech restrukturyzacja przebiegała prawidłowo: w miejsce starego powstawało nowe, lepsze. Tymczasem u nas kończy się na zlikwidowaniu starego. Przemyśl to sobie.

Kijek

mailto:kijj@wp.pl