Ed Gein

 

Urodzony - 27 sierpnia 1906 roku

Zmarł - 26 lipca 1984 roku

Liczba ofiar - 2 (może być więcej)

Wyrok - pobyt w zakładzie psychiatrycznym

 

   Ed Gein to postać niemalże legendarna. Mimo dość małych "osiągnięć" może uchodzić za najbardziej znanego amerykańskiego mordercę. To właśnie on stał się inspiracją dla Alfreda Hitchcocka i jego filmu "Psychoza" (Norman Bates, bohater "Psychozy" to można rzec "lustrzane odbicie" Eda).

  Gein urodził się 27 sierpnia 1906 roku w La Crosse w stanie Wisconsin. Był drugim dzieckiem George' a i Augusty Gein. Augusta, fanatycznie religijna kobieta, chciała wychować chłopców stosownie do swojego surowego kodeksu moralnego. Świat dla niej pełen był grzeszników i chciała uchronić od grzechu swoje dzieci przez codzienne czytanie i rozważanie Biblii. Bez przerwy powtarzała swoim synom twierdzenia, że kobiety są niemoralne i rozwiązłe, mając nadzieję, że to zniechęci ich do jakichkolwiek seksualnych pragnień, i przez to uratuje ich przed ogniem piekielnym.
Augusta była dominującą i twardą kobietą, która wierzyła, że jej światopogląd jest jedynym słusznym i prawdziwym. Nie miała problemów z silnym narzuceniem swoich przekonań mężowi i synom. George, słaby i mający zamiłowanie do alkoholu mężczyzna, nie miał nic do powiedzenia w kwestii wychowywania chłopców. Augusta gardziła nim i uważała za bezwartościowe stworzenie, które nie potrafi utrzymać stałej pracy i sama zajęła się opieką nad ich dziećmi. Brała na siebie nie tylko wychowywanie dzieci zgodnie ze swoimi wyobrażeniami ale również finansowe utrzymanie rodziny. Zaczęła interesy w branży spożywczej w La Crosse w roku, w którym Eddie przyszedł na świat. To spowodowało spory dopływ pieniędzy i podniosło status materialny rodziny Gein. Pracowała ciężko i oszczędzała pieniądze aby mogli się przenieść w bardziej wiejskie tereny, z dala od zdemoralizowania jakie niosło ze sobą miasto i grzeszników je zamieszkujących. W 1914 roku przenieśli się do Plainfield, również w Wisconsin, na 195-cio akrową farmę odizolowaną od złych wpływów, które mogłyby rozbić rodzinę. Najbliżsi sąsiedzi byli oddaleni prawie o ćwierć mili. Chociaż Augusta pilnie próbowała trzymać swoich chłopców z dala od świata zewnętrznego, to jednak nie udało jej się to do końca, gdyż musieli oni uczęszczać do szkoły. Postępy Eddiego w szkole były przeciętne, ale mimo to był bardzo dobry w czytaniu. To lektura przygodowych książek i magazynów pobudzała wyobraźnię Eddiego i pozwalała mu choć na moment uciec do swego własnego świata.

   Wkrótce jednak jego rodzina przeniosła się na farmę niedaleko Plainfield. Jego ojciec pracował jako garbarz lub cieśla kiedy nie miał obowiązków na farmie. W 1940 roku zmarł ojciec, a cztery lata później brat. Eddie był wpatrzony w swego starszego brata i widział w nim ciężko pracującego człowieka o silnym charakterze. Po śmierci ich ojca w 1940 roku podejmowali się dorywczych prac aby finansowo wesprzeć matkę i przyczynić się do utrzymywania farmy. Eddie starał się naśladować starszego brata i obaj byli postrzegani przez ludzi z miasteczka jako pracownicy godni zaufania, na których można polegać. Głównie pracowali fizycznie jako "złote rączki", a Eddie czasem również jako opiekun do dzieci sąsiadów. To właśnie opieka nad dziećmi sprawiała Eddiemu najwięcej satysfakcji, ponieważ z dziećmi łatwiej mu było się związać niż z rówieśnikami. Był pod wieloma względami społecznie i emocjonalnie opóźniony w rozwoju. Henry martwił się o niezdrowy stosunek Eddiego do ich matki. Przy kilku okazjach Henry otwarcie krytykował matkę, co wstrząsało Eddiem. Eddie uważał swą matkę za czystą dobroć i martwiło go, że jego brat nie miał tego samego zdania na jej temat. To prawdopodobnie były te wydarzenia, które doprowadziły do przedwczesnej i tajemniczej śmierci Henry'ego w 1944 roku.
16 maja Eddie i Henry walczyli z pożarem traw, który miał miejsce niebezpiecznie blisko ich farmy. Według policji, obaj udali się w różne kierunki aby zgasić ogień. Podczas gaszenia zapadł zmrok i Eddie stracił Henry'ego z oczu. Gdy pożar został ugaszony Eddie przypuszczalnie zaczął się martwić o brata, który zniknął i zawiadomił policję. Policja zorganizowała grupę poszukiwawczą i została zaskoczona, że Eddie poprowadził ich dokładnie do "zaginionego" Henry'ego, który leżał martwy na ziemi. Policjantów zastanowiło kilka okoliczności dotyczących tej śmierci. Na przykład Henry leżał na kawałku ziemi, który nie został tknięty przez ogień i miał stłuczenia na głowie. Choć Henry został znaleziony w dziwnych okolicznościach, policja szybko odrzuciła możliwość zabójstwa. Nikt nigdy nie uwierzyłby, że nieśmiały Eddie był zdolny do zabicia kogokolwiek, a zwłaszcza swego brata. Później lokalny koroner zaprotokołował, że przyczyną śmierci było zaduszenie się. 9 grudnia 1945 roku Augusta zmarła. Wstrząsnęło to światopoglądem Eddiego. Harold Schechter w swojej książce "Dewiant", opisuje, że Eddie "stracił jedynego przyjaciela i jedyną prawdziwą miłość. I był absolutnie sam na świecie."
   Pozostał na farmie po śmierci matki i żył z niewielkich dochodów jakie przynosiły mu prace dorywcze. Pokoje, w których matka przebywała najczęściej, traktował jak relikwie i pozostawił nietknięte przez najbliższe kilka lat. Zamieszkiwał na niższym poziomie domu robiąc użytek z kuchni i małego pokoju tuż obok niej, którego używał jako sypialni. Eddie spędzał czas na czytaniu magazynów poświeconych śmierci i przygodowych historii. Innym razem zagłębiał się w swoje dziwaczne hobby, z wizytami na cmentarzysku włącznie. Po śmierci matki Eddie był coraz to bardziej samotny. Spędzał dużo ze swojego wolnego czasu na czytaniu pop-magazynów i książek o anatomii. Pokoje, w których mieszkał pełne były periodyków o nazistach i nie tylko. Ze swych lektur Eddie nauczył się wiele o procesie ekshumacji zwłok i o anatomii ludzkiego ciała. Te dziwaczne historie stały się jego obsesją i zaczął je opowiadać dzieciom, którymi się czasem opiekował. Eddiego cieszyła również lektura lokalnych gazet. Jego ulubioną sekcją były nekrologi. To właśnie z nekrologów Eddie dowiadywał się o najnowszych przypadkach śmierci lokalnych kobiet. Nie mając jeszcze nigdy przyjemności towarzystwa osoby płci przeciwnej, zaspokajał swoje pragnienia odwiedzając w nocy groby. Chociaż później przysięgał policji, że nigdy nie miał stosunku płciowego z żadną ze zmarłych kobiet, które ekshumował ("pachniały zbyt brzydko"), to jednak kilka razy pozwolił sobie na przyjemność zdarcia z nich skóry i wkładania jej na siebie. Był ciekawy jak to jest mieć piersi i pochwę, często marzył też, że jest kobietą. Był zafascynowany kobietami z powodu ich siły i władzy jaką miały nad mężczyznami. Zebrał całkiem sporą kolekcję części ludzkich ciał, która zawierała m.in. obcięte głowy. Pewnego razu odwiedził jego farmę młody chłopiec, którym się czasem opiekował. Potem powiedział, że Eddie pokazywał mu ludzkie głowy, które trzymał w swojej sypialni. Eddie twierdził, że to były osuszone głowy z Południowych Mórz (South Seas), pozostałości po łowcach głów. Kiedy młody chłopiec opowiedział to co widział, wszyscy odprawiali go mówiąc, że ma zbyt dużą wyobraźnię. Nieco później ludzie zmienili zdanie, kiedy dwóch młodych mężczyzn złożyło wizytę na farmie Eddiego. Oni również widzieli poucinane kobiece głowy ale uznali je za dziwne kostiumy na Halloween. Zaczęły chodzić pogłoski i wkrótce większość mieszczan plotkowała o dziwnych obiektach jakie Eddie prawdopodobnie posiadał. Jednak nikt nie brał tych historii poważnie dopóki nie zniknęła Bernice Worden. Ludzie często żartowali z Eddiego, że ma poucinane głowy a Eddie tylko się uśmiechał albo robił aluzje do posiadania ich w swoim pokoju. Nikt nie myślał, że mówi prawdę albo może nikt nie chciał uwierzyć, że to może być prawdą.
   Od dziecka Ed miał problemy z identyfikacją własnej płci. Przy każdej okazji myślał o amputacji penisa. Jako, że chirurgiczne usunięcie było dla niego zbyt kosztowne, obmyślił inny sposób na zmianę swojej płci... Pomiędzy 1950, a 1954 rokiem Gain dziewięć lub dziesięć razy odwiedzał trzy lokalne cmentarze. Zabierał stamtąd zarówno całe ciała jak i kawałki. Przez pewien okres czasu miał pomocnika w osobie sąsiada Gusa, który jednak wkrótce zmarł. Nie spowodowało to jednak rezygnacji Eda ze swoich nocnych wycieczek na cmentarze. Szczątki zabrane z cmentarza służyły mu głównie do dekoracji domu. Wieszał na ścianach poodcinane nosy, wargi. Zrobił sobie nawet korale z sutków. Ludzka skóra służyła mu jako abażury do lamp lub obicia do mebli. Część ludzkich skór po prostu zakładał na siebie i nosił przy specjalnych okazjach np. przy pełnie księżyca. Wkładał wtedy skórę na twarz, przypinał sobie piersi i żeńskie narządy rozrodcze. Po aresztowaniu Eda znaleziono u niego w domu m.in. 4 obcięte nosy, korale zrobione z sutków, abażury wykonane z ludzkiej skóry, wycięte usta, waginy itp. Nie do końca to jednak zadowalało Eda. 8 grudnia 1954 roku zaginęła 51 letnia Mary Hogan. Policja znalazła w jej mieszkaniu kałużę krwi, przewrócone krzesło i wystrzelany magazynek 32 - kalibrowego pistoletu. Gein był przesłuchiwany w tej sprawie, jednak z braku dowodów nie postawiono go w stan oskarżenia (trzy lata później w jego domu rzeczywiście znaleziono 32 - kalibrowy pistolet, do którego mógł pasować zużyty magazynek znaleziony w domu Mary Hogan). 16 listopada 1957 roku zaginęła 58 letnia Bernice Worden, w podobnych okolicznościach jak Mary Hogan. Również i w tym przypadku znaleziono plamę krwi. Syn Bernice zeznał, że dzień przed zniknięciem Gein proponował jego matce spotkanie. Policja postanowiła odwiedzić Eda Geina....W szopie, nieopodal jego domu policjanci znaleźli pozbawione głowy i genitaliów ciało Bernice. Brakowało jej także wnętrzności. Policjanci postanowili przeszukać dom. Serce Berenice znaleziono w talerzu stojącym na stole. Głowa leżała na półce z wbitymi w uszy gwoździami. Reszta wnętrzności znajdowała się w pudle stojącym w nieopodal stołu. Policjanci znaleźli także abażury i inne "ozdoby" Eda. Ed Gein został aresztowany. W areszcie przyznał się do zamordowania Mary Hogan i Bernice Worden, a także do bezczeszczenia grobów. 16 stycznia 1958 roku został wysłany do Central State Hospital w Waupun w stanie Wisconsin. Kiedy policja ujawniła to co znalazła na farmie Eda, wieści te szybko zaczęły się rozprzestrzeniać. Reporterzy z całego świata zaczęli przyjeżdżać do tego małego miasteczka w Wisconsin. Plainfield stało się sławne, Eddie stał się sławny. Psychologowie z całego świata zaczęli zastanawiać się co kierowało Edem. W latach pięćdziesiątych, jego przypadek był bardzo sławny. Jego sprawa ta była typowym przykładem przypadku tak zręcznie łączącego w sobie nekrofilię, transwestytyzm i fetyszyzm. Nawet dzieci które znały wyczyny Eda śpiewały o nim piosenki i opowiadały żarty. Te żarty miały nawet swoją nazwę, "Geiner's" i szybko stały się popularne na całym świecie. W Plainfield mieszkający tam ludzie przezywali istny najazd reporterów, zasypujących ich pytaniami o Eda. Niektórzy z nich dali się wciągnąć w ta manię, i stawali się płatnymi informatorami. Plainfield stało się znane na świecie jako miasteczko niesławnego Eda Geina.Większość ludzi mówiła o Edzie same dobre rzeczy, niektórzy mówili, że jest normalnym człowiekiem. Niczym się nie wyróżniał. 'Miał dziwne zęby i równie dziwne poczucie humoru.' Nikt nie sądził, że może popełniać tak okrutne zbrodnie. Jednak prawda była zupełnie inna. Ten mały, nieśmiały, spokojny człowiek był tak naprawdę mordercą, niszczącym groby zboczeńcem. Po tym jak Ed spędził trzydzieści dni w zakładzie dla umysłowo chorych, po tym jak został uznany za niepoczytalnego, nie mógł być sądzony jako winny morderstwa pierwszego stopnia. Ludność z Plainfield wyrażała swoje niezadowolenie, ludzie mówili, że Ed nie byłby w stanie zamordować pani Bernice Worden. Póki co, była tam mała grupa ludzi którzy mogli wpłynąć na decyzję sądu. Eddie został przeniesiony do Central State Hospital w Waupun, w stanie Wisconsin. Jego farma została wystawiona na aukcję, razem z resztą rzeczy które do niego należały. Tysiące ciekawskich ludzi przybyło do Plainfield by zobaczyć co zostało wystawione na aukcję. Kilka jego rzeczy zostało sprzedanych, między innymi samochód, meble, instrumenty muzyczne. Spółka która się tym zajmowała pobierała od każdego ciekawskiego opłatę wysokości 50 centów. Mieszkańcy Plainfield byli tym faktem oburzeni. Uważali że dom Eda staje się 'muzeum obłąkanego' i mieli nadzieje, że władze miasta szybko coś z tym zrobi, że to zakończy. Mimo tego, że spółka została zmuszona do zaniechania pobierania opłat, mieszkańcy nadal byli niezadowoleni. Wczesnym rankiem, 20 marca 1958 na farmę Eda została wezwana straż pożarna. Dom Eda stał w płomieniach. Wokół było pełno gapiów. Policja była pewna, że za pożar odpowiedzialni są właśnie ci ludzie, gdyż w domu nie było żadnej instalacji elektrycznej, która mogła doprowadzić do pożaru. Pomimo dochodzenia w tej sprawie, nigdy nie znaleziono winnych. Gdy Ed dowiedział się o pożarze, powiedział zwyczajnie: "Tak bywa". Chociaż ogień zniszczył większość, z tego co należało do Eda, wiele rzeczy udało się ocalić. To co zostało, nadal sprzedawane było na aukcji. Jak już wspomnieliśmy, jego Ford sedan z 1949 został sprzedany za 760 dolarów. To ten sam Ford, którego Ed używał do przewożenia zwłok. Wszyscy chcieli mieć ten samochód. Człowiek który kupił to auto, później wystawiał go na widok publiczny, zarabiając na tym 'samochodzie demona Geina'. Ludziom z Plainfield wydawało się, że fascynacja Edem nigdy się nie skończy.

   To jednak jeszcze nie koniec historii Geina. Przyznał się do popełnienia dwóch morderstw, ale co jeśli były inne? I jeśli były to ile? Jedną z domniemanych ofiar Geina jest niejaki Travis. Wynajął on Eda jako swojego przewodnika na polowaniu. Potem już go nie widziano. Jego kurtka została znaleziona niedaleko Plainfield, ale policja nigdy nie zainteresowała się tym tropem. Ponadto w domu Geina znaleziono dwie "świeże" waginy, które nie mogły zostać zabrane z cmentarza. Sędzie Gollmar sugerował, że jedna z ofiar mogła być Evelyn Hartley, którą ostatni raz widziano w  LaCrosse w nocy kiedy Gein odwiedzał krewnych dwa domy dalej. Znaleziono plamę krwi w jej garażu. Następną domniemaną ofiarą mogła być Mary Weckler. Mieszkała w Jefferson w stanie Wisconsin. Na krótko przed jej zaginięciem widziano w okolicy białego Forda. Policja potem znalazła właśnie białego Forda sedana w domu Gaina, ale żaden z mieszkańców Plainfield nigdy nie widział Eda jeżdżącego samochodem. Jeśli jednak przypuszczenia jakoby Gein zabił Mary Wenkler i Evelyn Hartley są błędne, to musiał on zabić dwie zupełnie inne kobiety, których imiona pozostają do dzisiaj nieznane.

    Po spędzeniu dziesięciu lat w zamkniętych zakładach dla obłąkanie chorych, sąd uznał, że Ed może mieć proces. Postępowanie rozpoczęło się 22 stycznia 1968 roku. Proces miał zdecydować czy Ed był winny, czy tez nie - z powodu swojej choroby umysłowej - był winny śmierci Bernice Worden. Właściwy proces rozpoczął się 7 listopada 1968 roku.
Ed uważnie przyglądał się siedmiu świadkom. Byli to pracownicy laboratorium, w którym przeprowadzono autopsję Bernice, były i ówczesny szeryf. Dowody które zostały zgromadzone przeciwko Eddiemu pozwoliły sędziemu podjąć decyzje już po tygodniu. Eddie został uznany winnym morderstwa pierwszego stopnia. jednak z powodu tego, że uznano go niepoczytalnym podczas popełniania morderstwa, po pewnym czasie został uznany za nieświadomego swego czynu i niejako 'oczyszczony' z winy. Po skończonym procesie został przewieziony do zamkniętego stanowego zakładu dla osób chorych psychicznie. Rodzina Bernice i Mary, jak również rodziny ludzi których groby zostały zniszczone nigdy nie uważały by sprawiedliwości stało się zadość. Uważali, że Ed uniknął kary ponieważ opłacił sądy. Jednak ci ludzie nic nie mogli zrobić by cofnąć, by zmienić decyzję sądu. Eddie miał pozostać w szpitalu, gdzie mógł spokojnie wydawać zarobione pieniądze, gdzie mógł spokojnie żyć. Żyć szczęśliwie i komfortowo.
Oto krótki opis Eda jako pacjenta:
Eddie był w szpitalu szczęśliwy, może nawet szczęśliwszy niż kiedykolwiek w życiu. Dość dobrze dawał sobie radę z innymi pacjentami, ale większość przemyśleń zatrzymywał dla siebie. Nadal był wytrwałym czytelnikiem. Lubił regularne rozmowy z psychologami i swoją pracę - polerowanie kamieni i inne formy terapii zajęciowej. Rozwijał swoje zainteresowania i pozwolono mu wydawać zarobione pieniądze na niedrogie drobiazgi.
Ogólnie rzecz biorąc Eddie był bardzo uprzejmym, pojętnym pacjentem, jednym z niewielu, których 'szaleństwa' nie trzeba było nigdy zwalczać lekami. W każdym razie, potrafił w niepokojący sposób ciągle gapić się na pielęgniarki i personel płci żeńskiej w ogóle, który zastanawiał się nad jego światopoglądem - ciężko było w ogóle stwierdzić, że był jakoś szczególnie zwariowany...
Dyrektor szpitala zapewniał reporterów, że Gein był wzorowym pacjentem. "Gdyby każdy z pacjentów był taki jak Eddie, nie mielibyśmy w ogóle z nimi problemów."
 

    26 lipca 1984 roku, po wieloletniej walce z rakiem, Ed Gein zmarł. Został pochowany na cmentarzu w Plainfield, obok swojej matki, niedaleko grobów, które przed laty niszczył.
 

Shagrath  ( shagrath@go2.pl )

http://cof.rockmetal.art.pl