Czegoś
chyba jednak nie ma
Czyli do Dziadka Mroza słów kilka...
|
"Jakoś nie lubię", gdy ktoś przekrzywia moje słowa do swojego wyobrażenia. "Jakoś nie lubię" również, gdy ktoś po przeczytaniu jednego mojego tekstu od razu dochodzi do wniosku że na wszystko patrzę tak jak na te kilka spraw które poruszyłem w moim arcie. To tak jakbym dostał za to, że nienawidzę np. Tolkiena , bo nie podobał mi się "Hobbit" (Co oczywiście prawdą nie jest, ale takie porównanie przyszło mi do łba :)). Oczywiście wytknąłem ludziom kilka błędów, ale też mój art odnosił się tylko do tych BŁĘDÓW. Dlaczego więc pisząc o mordercach miałbym pisać pieśń pochwalną na cześć ludzi którzy nigdy nikogo nie zamordowali?! Umówmy się więc, że jak najdzie mnie ochota na wychwalanie ludzkości, to napiszę o tym kiedy indziej, dobrze? Czy odczułem satysfakcję? Cholerną... Ale akurat nie wtedy gdy kolekcjonowałem "materiały" na napisanie tekstu. Dopiero gdy otrzymałem maile z poparciem (Tak Dziadku, były takowe). Równie dużą satysfakcję odczuwam czytając twoją ripostę. .:: Otóż ja uważam że wszyscy ludzie są głupcami! ::. A czy Ty Dziadku Mrozie uważasz, że Hitler był mądry, albo czy taki był Stalin? Rzucić kilkoma nazwiskami ludzi wybitnych potrafi chyba każdy, ale ilu ty znasz Sokratesów? Trudne pytanie? Rozejrzyj się wokół, ile tych wspaniałych okazów inteligencji widzisz wokół? Qpa! Stary samo to, że ludzie przy swoim olbrzymim potencjale nie robią praktycznie nic, świadczy o ich głupocie! Znajdę sobie jakąś dobrą fuchę, wyrwę laskę z którą potem się hajtnę i będę miał gromadkę bachorów. Na tym kończą się ambicję miażdżącej większości społeczeństwa. Oczywiście bywają i inne gorsze ("To są te ambicje zza opuszczonych kurtyn, by skończyć jak Partyka- skacząc przez jogurty") czy też lepsze, ale to są skrajności. Mówiąc o ogóle można dojść do wniosku że dużo mogąc, nie robią nic. .:: Ludzie>Zwierzęta ::.
Hehehe... Tutaj argumentacja sz.p. Dziadka troszkę mnie rozbawiła. No i co z
tego, że Dżordż Krzak się wyłamał (chodzi o układ w Kioto)? Powiedz mi co
to zmienia? W większym, czy mniejszym stopniu- ale każda ze stron działa na
niekorzyść Ziemi. Nie wiem czy wiesz, ale między nie zanieczyszczaniem świata
(za bardzo), a jego ochroną jest jednak różnica i to całkiem spora. Osoby
faktycznie chroniące ziemię to jednostki wybitne. Gadajmy o
ogóle- ilu szaraków tak serio obchodzi co się dzieje ze spalinami i takimi
tam? Ich obchodzi głównie by te śmieci nie cuchnęły im pod oknami, a to,
gdzie się one znajdą to wisi im i powiewa.
"Jakie zwierzę potrafi namalować piękny obraz? Żadne. Jakie zwierzę potrafi zaśpiewać
>>Pejzaż z szubienicą<<? Żadne.". Na twoje pytanie- pytanie: A co zyskują zwierzęta na tym, że ktoś namaluje piękny obraz? A co tracą zwierzęta w trakcie prowadzonej wojny? Łapiesz? Ludzkość nie jest ani absolutnie zła, ani też (tym bardziej :)) wybitnie dobra. Ale co z tego? Obojętność bywa czasem jeszcze gorsza... (Nie Del, to nie był ukłon w Twoją stronę :)) .:: Miłość ::.Tutaj już naciągnąłeś moje słowa i to całkiem poważnie. Mówiłem o miłości a nie o przyjaźni. Jeśli przyjmiemy coś takiego, to tym punkcie wszystkie twoje argumenty (czyli ściślej mówiąc- jeden) automatycznie leżą i kwiczą. Weźmy chociażby takie głupie papużki nierozłączki (tak wiem- "poproszę jedną". Głupi kawał :P), czym różni się to od pospolitego związku między kobietą a mężczyzną (takie małe uproszczenie :))? No oczywiście oprócz tego, że wśród papużek nie uświadczono czegoś takiego jak zdrada, ale już nie narzekam. Tak więc radzę zwracać uwagę na wielki żółty napis "Miłość". .:: Wolna Wola ::.To co ty nazywasz zdrowym rozsądkiem, dla mnie jest zwykłym ograniczeniem. Powiedz mi czy masz alternatywę? Jakąkolwiek *korzystną* drogę zamiast pójść do szkoły? Nie masz! Człowiek patrzy na swój tyłek i na to by urządzić sobie przyszłość. Jeśli masz zamiar żyć- musisz się uczyć. gdzie tu jest miejsce na wybór? Pójść do szkoły, czy też zdechnąć z głodu... Nazywasz to wyborem? Faktycznie trudny. A co do Buzka to... ekhem. Wybacz ale nie zajarzyłem. Gdzie ty tu masz wybór? Idąc tą drogą można przecież dojść do ciekawych wniosków (Np.: "Ale ten Krillin jest głupi. Jak to nie mam wolnej woli? Przecież biegnąc chodnikiem mogę w każdej chwili podnieść kamień i rzucić go jakiemuś kotlesiowi w okno!").
|
|
PS. Kajam się w kurzu i pyle (czy coś w tym klimacie) PPS. Pozdra dla Dziadka Mroza! PPS. Słuchałem "A robi się to tak" ś.p. Magika i s-ki. |
Krillin
[