Em
jak wałek
Czyli Krillin`a zabawa w obalanie stereotypów `Made by Tępi Kolesie`
|
.:: Witam po raz kolejny. Dzisiaj na widelec postanowiłem wziąć pewien stereotyp dotyczący dziewczyn. Oczywiście wiadomo mi, że prawie wszystko zostało już w tej kwestii powiedziane, ale po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że pomysł powtórzenia się po tak długim czasie (bo ten temat ostatnio bardzo przycichł) jest sam w sobie bardzo oryginalny, jednak przez powtórzenie tematyki musi być on dobrze napisany by zostać zamieszczonym (czyli nic nowego :)). Jako że jestem bardzo ambitnym człekiem to postanowiłem wziąć na swoje biedne barki tez zaszczytny ciężar. A może po prostu mam jakąś manię i muszę mieć ostatnie słowo? Bez znaczenia. Właściwie to będzie to nie tyle obrona, co pouczenie dla gości głoszących poniższe opinie. Chodzi mi mianowicie o jeden stereotyp, ale za to taki który dużej (duuuuużej) grupie facetów spędza sen z powiek. Taaaaaa... To jest pytanie! Dlaczego ona wybrała jego? Bo jest przystojny? Bogaty? Bo wozi się czarnym BMW? Bo wygląda jak Pudzianowski? Nieeeeee... To przecież nie to nas męczy prawda? Kompleks wyższości mamy? Zazdrościmy sukcesu? Nie, nie, nie... Jakże bym mógł tak pomyśleć:)? Fakt, że czasem to razi w oczy, ale czy to nie jest zwykła zawiść, że nienawidzimy kolesia tylko dlatego że jest przy kasie, albo że skreślamy dziewczynę tylko dlatego że umawia się z bogatym facetem? A może po prostu zauważyła w nim coś innego, coś czego my sami nie widzieliśmy. Bo nie chcieliśmy widzieć! Bo jesteśmy "lepsi"! Ale jest ok! My przecież nie jesteśmy ani zazdrośni, ani zawistni co? Przecież jeśli tak mówimy to mamy swoje bardzo poważne powody! Jeśli obgadujemy kierowcę czarnego BMW (tudzież czerwonego Merca :)) to przecież tylko dla dobra tej dziewczyny! Z nami będzie jej lepiej... Problem jednak w tym, że nie posiadamy czarnego BMW i rezygnujemy z babki dlatego, że sądzimy że nie mamy jej czym zaimponować i w ten sposób wrzucamy ją do worka z napisem "Oddam w dobre ręce" (a wtedy po worek podjeżdża koleś w czarnym BMW :)). Ale skoro już jesteśmy przy tej kwestii... Większość z nas doszła do genialnego w swej prostocie wniosku "Nie wybrała mnie- czyli leci na kasę, klatę czy też czarne BMW :)". Pięknie, pięknie nie ma co... Ale załóżmy, że macie rację (chora teoria, wiem :)), a dziewczyny lecą na dobra materialne i takie tam. W czym więc problem? Nie podoba ci się że twoja "ukochana" poleciała na wygląd kogoś innego niż ty? Wiesz więc, że jest bardzo próżna i powierzchowna, a mimo to chcesz z nią być? Niby jesteś w niej zakochany, ale po zastanowieniu to sama ONA niewiele cię obchodzi bo jej osobowość jest wg. ciebie g... uzik warta :). Jeśli nie chodzi o charakter to o co? O ciało? Wygląd? No nie ma innej opcji :). Ale w ten sposób dokonujecie tego samego błędu o jaki oskarżacie biedne babki! Oglądasz się tylko za pustymi laskami wskakującymi w czarne BMW, zamiast zainteresować się miłą koleżanką stojącą obok ciebie, która zostaje skreślona przez to, że jesteś zagapiony w dupę blondyny w czar... już zmieniam temat :). W ten sposób "rzadko spotykane" porządne babki dochodzą do wniosku, że faceci patrzą tylko na ładne, puste babki i nie patrzą na osobowość. Zatacza się kolejny stereotypowy krąg. Toż to jeden wielki paradoks! Mimo
wszystko jednak zdarzają się wypadki, że niewiele warty przedstawiciel płci
męskiej znajduje dziewczynę wychylającą się od tej głupiej reguły.
Dziewczynę która potrafiłaby wybaczyć niezależnie od tego jakie błędy by
nie popełnił, i jakich głupot by nie gadał. I chociażby mieszkała w
niewielkiej wsi oddalonej o 229 kilometrów od jego rodzinnego miasta to nie
miałoby znaczenia prawda :)? Pozdrowienia dla was i dla niej. Tak długo jak istnieje choć kilka takich dziewczyn będę walczył z tym stereotypem do ostatniego klawisza mojej wysłużonej klawiatury :). |
|
PS. Słuchałem Zip składu i OSTRego PPS. Pozdra dla wszystkich niedocenianych dziewczyn. Oraz dla tych które nie wiedzą nawet jak bardzo są doceniane przez "niektórych". |