Myśli
Czy można zabić? - tak
Dla idei? - nie tylko
Dla przyjemności? - też
Śmierć jest piękna. Cudowna... i krwawa. Często. Kocham noc. I jej sługi.
Potężne i mordercze.
Czy można kochać i nienawidzić? - tak
Jedną osobę? - nie
Dlaczego? - bo to są przeciwstawne uczucia...
Nieprawda. Są po tej samej stronie. Z tą samą siłą.
Ich brak czy nadmiar boli tak samo.
Zabić ukochanego... można? - nie
Ale z miłości.. ze strachu przed stratą. Wtedy chyba można.
Za kogo ty się uważasz?! Kto dał ci władze nad życiem i śmiercią?
Ja sam. Przed nikim przecie nie odpowiadam. Jestem bogiem. Dla siebie.
Wielu żyjących zasługuje na śmierć, a wielu martwych na życie.
Jak to osądzisz? Dobrzy zasługują, źli nie? Wiedz, że źli stworzyli dobrych.
To dzięki Złym są Dobrzy.
Dobra śmierć. Dla idei. Dla czyjej idei?
Anioły płaczą, bo umierają ludzie dobrzy i mili?
Czy uważasz się za najważniejsze stworzenie?
Ojciec twój poległ. Matka też. I ty kiedyś polegniesz.
Nie. Ja sam sobie matką i ojcem jestem. Ja to rozkazy sobie wydaje.
Ja to władam ciałem i myślą swoją. Ja ją rodzę, obrabiam i wysyłam w świat.
Jestem więc rodzicem. Czasem miłym jak matka, czasem złym jak ojciec.
Lub odwrotnie. Zły jak matka, dobry jak ojciec.
Wypuszczam myśli na świat. Niech żyją wiecznie.
To nie ode mnie zależy, co się z nimi stanie. A szkoda. Wielka.
Chciałbym im pomóc. Utorować drogę dla myśli Mych, dać im siłę, moc. Niech płoną
światłem wewnętrznym po wieki wieków.
Jam jako ojciec i matka zarazem we sprzeczki wdaje z myślami się. To ja je uśmiercam. Porzucam. Palę.
"Palę mosty za sobą" - jak to ładnie brzmi. Lecz oprócz mostów niszczę i siebie.
Poświęcenie... Poświęcam siebie. Siebie samego. Dla czego? Nie wiem...
Nie, wiem. Dla siły, dla potęgi, chwały.
Me myśli zmieniają się. One żyją własnym życiem. Ja im się tylko przyglądam.
Podziwiam ich moc.
Kocham je. Kocham myśli swe. Jak nic na świecie. Gdyż to one mnie tworzą.
Pozwalają czuć, kochać, nienawidzić.
Kocham wszystko, co z nimi związane jest. Wszystko.
Leone
M_Bodzio@wp.pl
"Wielu z tych, co wyprzedzili swój czas,
musieli nań czekać nie w najwygodniejszych pomieszczeniach."
Stanisław Jerzy Lec
PS. Dlaczego nikt nie słucha dziwaków? Potrafią przecież powiedzieć zaskakujące przawdy.