Kim jestem?


      Jaki jest cel mojego istnienia?
      Czy ma ono w ogóle jakikolwiek sens?
      Czy jestem na tyle dojrzała, aby odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie?
      Jestem?
      A więc jak brzmi odpowiedź?
      Jak brzmi odpowiedź na pytanie: czy moje istnienie ma jakikolwiek sens?
      Odpowiedź brzmi: nie.

      Dlaczego tak uważam? Moje życie niczego nie zmieniło. Moje istnienie nie sprawiło, by czyjś charakter zmienił się (na lepsze). Nie sprawiło, by ktoś zaczął inaczej postrzegać otaczający nas świat. Nie sprawiło, by ktoś całkowicie zmienił swoje plany na przyszłość.
      Mówiąc krócej i prościej.
      Moje istnienie nie ma żadnego znaczenia.

      Nie jestem optymistką, prawda? I wcale nią być nie zamierzam. Nie jestem też pesymistką. JESTEM REALISTKĄ. To pierwsza odpowiedź na pierwsze i najważniejsze pytanie. Na pytanie: kim jestem? Mam zamiar takich odpowiedzi znaleźć więcej.

      Nie jestem pedantką. A więc jestem bałaganiarą? A może jestem roztargniona? Hmmm, to już nie odpowiedź na pytanie "kim", ale "jaka" jestem. Zbytnio oddalam się od głównego rodzaju odpowiedzi. No dobrze, niech będzie. Odpowiedź numer dwa. JESTEM BAŁAGANIARĄ.

      Moja budowa anatomiczna i psychiczna niezbicie wskazuje na to, że JESTEM DZIEWCZYNĄ, a w najbliższym czasie stanę się KOBIETĄ.

      Owszem, uczę się dobrze. Nie poświęcam jednak zbyt wiele czasu na sam proces nauczania, na kucie itd. A więc na pewno nie jestem kujonem. Skoro nauka sama "wchodzi mi do głowy" to jak to nazwać? JESTEM OSOBĄ INTELIGENTNĄ. Nie, tu nie ma miejsca na skromność i niepotrzebną obłudę charakterystyczną dla wieku dziewiętnastego, w którym przecież obecnie się nie znajdujemy. Dajmy sobie z tym spokój.

      Często się śmieję. Czasem płaczę. Potrafię współczuć. Choć przyznam, że nie zawsze, w pewnym stopniu jestem nieczuła i wcale się tego nie wstydzę. Nie jestem skąpa. Wręcz przeciwnie, mogłabym wydać olbrzymie pieniądze bez mrugnięcia okiem. Ale czy to zaleta, czy wada? Nieważne. Jestem złośliwa, owszem, ale to staram się w sobie zwalczyć. Jakie postępy? Nawet nieźle, nie powiem. Jestem ciekawska, aż za bardzo. Jestem okropnie ciekawska. Do przesady. Jestem uczciwa. Staram się być skromna. Pokorna? Nigdy. Wszystkie te cechy stanowią potwierdzenie mojej ostatecznej odpowiedzi na pierwsze pytanie. Na najważniejsze pytanie.

      Kim jestem?

      JESTEM CZŁOWIEKIEM.

      Żałosną istotą, która posiada tylko i wyłącznie złudzenie wolności. Złudzenie możliwości dokonywania wyboru. Możliwości życia. Myślenia. Czucia. Kochania. Złudzenie istnienia, które tak na prawdę nie ma miejsca.
      I nie ma sensu.



Siblejka