Miłość, Przyjaźń, muzyka!!!!!!!

 

Tekst ten będzie po części niejako naziązaniem do tekstu "Przystanek Woodstock" @an0nima z Am 37 i odpowiedzią na tekst SLy' z Am 31(tak, wiem, że to było dawno,ale czasu brakowało ostatnio)". Postaram się także wyczerpać więcej argumentów, aby zaprzeczyć bezsensownym pomówieniom Sly'a. Jeżeli chodzi o tekst @n0nima to są dwie rzeczy które do końca nie są prawdziwe

 

1. NA terenie Żar rzeczywiście jest zakaz sprzedaży innego alkoholu niż piwo, ale mało kto go przestrzega , a poza tym miejscowi dzięki temu się wzbogacją, kupują kilka dni przed tym hektololitry win  i później je sprzedają

2.Ten punkt ma mały związek ze sprawami organizacyjnymi, ale musze to napisać..pisałeś że niemal niemożliwe jest upić się jednym piwem przy 30 stopniowym upale, a ja CI powiem że właśnie człowiek jest bardziej podatny na alkohol właśnie w wysokich temperaturach.

 

Ale pomimo tych szczegółów sprawy organizacyjne na Przystanku Woodstock są naprawdę nieźle załatwione, jak na imprezę, gdzie może wejść KAŻDY.

A oto argumenty przemawiające za tym iż Woodstock to impreza gdzie można się bezpiecznie, nawet bez alkoholu i pieniędzy dobrze bawić:

 

1.Jak już @n0nim wspomniał nad wszystkim czuwa Pokojowy Patrol, głownie złożony z młodzieży, ale nie brakuje w jego szeregach także dorosłych ludzi.

Sly pisząc o walających się butelkach ośmiesza się niesamowicie.......Słuchaj koleś! Ledwo zdążyłem wyjąć połówke z namiotu a pięciu panów z Pokojowego Patrolu podbiegło do mnie i naprawdę grzecznie mnie poprosiło o przelanie napoju wyskokowego do plastikowej butelki, ze względów bezpieczeństwa.Tak więc zrobiłem, a gdy zapytałem czy za fatygę chcą moze napić się z nami, odmówili, mówiąc, że im nie wolno. Nie chciali się napić, ponieważ mają poczucie obowiązku.

 

2.Porządek. Tak naprawdę, nie ma chyba imprezy gdzie przy takiej liczbie młodych ( i nie tylko ) ludzi nie pozostaje góra śmieci.Ale Pan Jurek Owsiak znalazł na to sposób : Zakupiono mnóstwo taniej wody mineralnej, która nie była na sprzedaż, można ją było wymienić, wystarczyło wyzbierać 40 plastikowych butelek , lub jak kto woli 30 puszek. A przynajmniej w tym roku ,przy chyba 40-to stopniowym upale ,chętnych  nie brakowało, czasami nawet nie zdążyłem wypić napoju, a przybiegało sporo osób i pytało się ,czy jak wypijemy ,to damy im butelki.

Więc skąd wzięły się te góry butelek o których wspominał SLY -niewiadomo.

 

3.Jeżeli chodzi o urazy i kontuzje, były one głownie wywoływane tylko i wyłącznie przez głupotę ludzką. Ja osobiście widziałem, tylko 2 bójki, inne urazy wynikły z głupoty samych poszkodowanych, np przechodzenie pod pociągiem żeby zaoszczędzić czas, albo skakanie na bungee bez liny ( nie no ,z tym ostatnim to żartowałem).I niech SLy znajdzie mi imprezę, w której bierze udział ponad 300 tysięcy ludzi i nie ma ŻADNEJ bójki. A jeżeli o agresję , to naprawdę z czymś takim się niespotkałem..Przykład?? Idzie grupka Puknów całą drogą naprzeciwko mnie, a ja niechcący ,zawadziłem o jednego barkiem, czy on mnie, w sumie nieważne , nie wiem jak u Was ,ale u mnie na ulicy od razu dostałbym za coś takiego w morde , gość szerszy niż wyższy i podchodzi do mnie i......podaje mi ręke i przeprasza, że na mnie wpadł ..I gdzie wy macie tę swoją pier....Agresję????

Całą Energie ludzi tracą na koncertach zajebistych zespołów( prawda @n0nim??) .

 

4. Kolejnym przykładem wspaniałej ,niesamowitej, niepowtarzalnej, rzadko spotykanej atmosfery jest fakt, iz można przyjechać tam bez pieniędzy i najeść się do syta i jeszcze wypić sobie porządnie..pierwszy przykład: drugiego dnia nie miałem żadnego alkoholu, żadnych pieniedzy i żadnego jedzenia, a wracałem do domu najedzony. Jak to możliwe??? Wystarczy pójść do obojętnie którego namiotu i poprosić o coś do jedzenia, ja osobiście dostałem chyba z 4 kanapeczki z żółtym serem , a wcześniej za ostatnie piwo dostałem dwa pasztety i sporo chleba. Drugi Przykład: Jedność , tam nikt nie jest gorszy, zajebiście podobało mi się haslo , napisane na jednym z namiotów i na kilku koszulkach : "Każdy inny , wszyscy równi" i taka właśnie tam panuje zasada. Ludzi nie obchodzi, czy masz podarte ubranie, czy nie stać CIę na dres Adidaska, czy jesteś za Widzewem, czy może wyglądasz jak ostatni leser.

 

5.Kolejnym argumentem opowiadającym się za panującą jednością i Wolnością na Przystanku Woodstock ...a zresztą co tam pojedzcie sobie sami to zobaczycie

 

 

Ten tekst dedykuje  Asi….

 

MIŁOŚĆ !!!! PRZYJAŹŃ!!!!! MUZYKA!!!!!!!        ROCK AND ROLL!!!!!!!!!!!

 

                                                                                                                                                                BLACKSNOW