..::Moralność?::..
|
Badania genetyczne, tyle się mówi na ich temat, czy jednak tak naprawdę
nas one interesują? Większość słucha tylko tego, co mówią na ich temat
media. A mówią źle, że to niemoralne, niereligijne, złe... rzadziej wymienia
się pozytywne cechy takich badań. Często słyszymy również o chorobach
nękających współczesną cywilizację zupełnie nie zdając sobie sprawy z
tego, jak wielkie znaczenie mają badania kodu genetycznego dla walki z
nimi. Łatwo jest nam siedząc wygodnie w fotelu bezsensownie bluzgać na
naukowców, którym udało się odczytać kod genetyczny, a następnie szczerze
współczuć umierającemu na raka znanemu aktorowi. Dajemy sobą manipulować.
"Wzorowy chrześcijanin" rozpacza nad tym jak to ludzie sprzeciwiają
się woli bożej starając się leczyć i zapobiegać śmiertelnym chorobom,
a następnego dnia idzie do lekarza, bo ma katar (Po co? Grzesznik!...)...
Niemoralny, grzeszny, tych pojęć używamy tylko, kiedy nie są one z nami
związane. Czy to jest takie dobre? Wszyscy cieszą się, że nasza cywilizacja
zaszła już tak daleko (między innym odczytując DNA), a kiedy "ktoś"
(zwany telewizorem) podsunie im negatywne skutki odkrycia, bez namysłu
zmieniają "swoje" zdanie. Media podały informację, że dzięki
odczytaniu kodu genetycznego udało się sklonować embrion ludzki. Tragedia!
Co to będzie, za kilka lat na świecie będą żyły same klony! Jak w ogóle
można tak myśleć? Tak dramatyzować to, o czym mówi (co czyta, z wyświetlacza)
prezenter w telewizji... Przecież każdy z nas odczuwa potrzebę rozmnażania
się w naturalny sposób, więc do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie, a poza
tym, czy jest taka potrzeba, potrzeba tworzenia ludzkich klonów? A nawet
jeśli, to co w tym złego? Że klonowany człowiek na pewno nie byłby wolny,
nie miałby własnego życia, własnych rodziców itp.? A my? Czy sami panujemy
nad swoimi życiami, czy też pozwalamy na to mediom? To, co sami pozwalamy
ze sobą robić jest bardziej moralne od klonowania ludzi? Przecież po świecie
już chodzą miliony klonów wiadomości telewizyjnych. |
|
|