| Co chcę w życiu robić? |
|
W tej chwili chodzę do
liceum. Uczę się średnio, ale z tych przedmiotów, z których będę zdawał
maturę w przyszłym roku oceny mam dobre, nawet bardzo
dobre. Kierunek studiów już sobie wybrałem, ale podawać go nie będę,
bo nie chcę zapeszać. Wogóle nie jest on tutaj ważny. Ważne jest to,
że ja
już wybrałem, a 85 % moich kolegów z klasy jeszcze nie wybrało. Pół biedy,
jeśli by to była jakaśtam sobie średnia szkoła, dla ludzi, co w gimnazjum
jechali na trójach. Nie, to jest najlepsza szkoła w mieście i ścisła
czołówka Wielkopolski. Jednym słowem (a właściwie kilkoma ;) chodzi tam
elita intelektualna
mojego miasta, a przytłaczająca jej większość nie wie jeszcze co chce
w życiu robić.
Takie sytuacje nie biorą się jednak z powietrza, tylko zawsze musi być jakaś przyczyna. Przyczyny w przypadku mojej szkoły nie trudno się jednak doszukać. Według mnie jest nią brak jakichkolwiek pozaszkolnych zainteresowań. Liczy się tylko odbębnienie zadań domowych, a potem myk do koleżanki/kolegi gadać o niczym. Są też takie ewenementy, które cały czas grają na komputerze, zamiast go w jakiś inny, ciekawszy sposób wykorzystać. Ja nie mówię, żeby nie grać wcale, ale jak widzę gościa, który od dziesięciu lat ma w domu komputer, a nie umie zrobić nawet prostego dokumentu w HTML' u, to delikatnie mówiąc lekko mnie skręca. Pomińmy to. Każdy człowiek powinien znaleźć sobie jakieś pożyteczne zajęcie/hobby, w którym jest dobry, które sprawia mu przyjemność, relaksuje go. Właśnie przez takie zajęcie łatwiej jest później wybrać kierunek studiów, profil w liceum. Najlepiej powiedzieć, że się nie ma żadnych zainteresowań, bo nie łatwo jest sobie takie znaleźć. Jednak jak się dobrze poszuka, to na pewno się coś znajdzie - jednego może pasjonować piłka nożna, innego programowanie, jeszcze kogoś pielęgnacja ogródka. Jeszcze raz powtarzam - nie ważne co to będzie, ważne, żeby było pożyteczne i sprawiało przyjemność robiącemu to, bo jak wiemy, nikt nie chce mieć pracy, której nie lubi. I tu się właśnie pojawia kolejny problem - duża część ludzi nie lubi swojej pracy. Dzieje się tak przeważnie dlatego, że przed jej podjęciem nie mieli żadnej pasji, żadnego hobby. Lepiej mieć słabe oceny i jakieś hobby, bo zdarza się, że nawet bez odpowiedniego wykształcenia przyjmują kogoś na określone stanowisko, bo jest dobry w tym co robi. Bez żadnych zainteresowań naprawdę będzie nam ciężko znaleźć właściwą drogę, osiągnąć coś dużego. Bez zainteresowań możemy w pewnej chwili dojść do wniosku, że jesteśmy pokrzywdzeni przez życie. Nie, to nie my będziemy wtedy pokrzywdzeni, ale sami siebie skrzywdzimy. Uwierz drogi czytelniku, jeżeli sam nie odnajdziesz właściwej drogi, to nikt Ci w tym nie pomoże, po prostu przegrasz sam ze sobą. Jest jednak na to pewna recepta. W pewnym momencie życia musisz sobie zadać jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: CO CHCĘ W ŻYCIU ROBIĆ? (musisz też oczywiście sobie na nie odpowiedzieć ;), bo ja już to zrobiłem). PS. Tekst dedykuję tym, którzy jeszcze sobie nie zadali tego pytania,
bądź nie znają na nie odpowiedzi. |
| zabójca /zabojca@buziaczek.pl/ |