Wiara Czyni Silnym
AM czytam od dawna. Zawsze korciło mnie żeby coś do niego naskrobać,
sprawdzić czy umiałbym odnaleźć i zaistnieć się w tej części swojego życia
z której sam zawsze tylko „brałem”. Wiele tekstów które tu przeczytałem
zmieniły sposób mojego postępowania. Wcześniej byłem bardzo zamkniętym w
sobie i można powiedzieć że w pewnym stopniu zakłamany. Nigdy nie byłem
zbyt lubiany przez kolegów, byłem samotny. Jednak pozostawała iskierka
nadziei na zmianę tej sytuacji. Zawsze myślałem że kiedyś musi się to
zmienić, nigdy się nie poddawałem, przyzwyczaiłem się do samotności i
nauczyłem się z nią żyć. Traktowałem to nie jako karę ale jako wyzwanie
któremu trzeba sprostać. Aż w końcu nadszedł moment w którym to się
zmieniło. Zauważyłem Ją, pomyślałem że dla takiego kogoś warto się
zmienić, wreszcie w życiu zawalczyć o coś wartościowszego niż oceny w
szkole. Postanowiłem poznać Ją trochę bliżej. Byłem niestety zbyt nieśmiały
ale tylko na początku. Od koleżanki zdobyłem jej numer telefonu i poznałem
jej najbliższą przyjaciółkę. Była bardzo miła i ni stąd ni zowąd nawet
nie zauważając kiedy zdobyłem w swoim życiu swoją pierwszą prawdziwą
przyjaźń. To nie miało porównania do niczego co wcześniej mnie spotkało.
Od niej wiele się dowiedziałem o dziewczynie która mnie zmotywowała.
Wreszcie poznałem swoją wybrankę a po pewnym czasie się z nią zaprzyjaźniłem.
Spędziłem wiele cudownych chwil jakich bez przyjaźni nigdy bym nie doświadczył.
Zaczęliśmy ze sobą chodzić jednak po miesiącu okazało się że nie jest
nam pisane takie życie. Byłem w dołku. Nigdy wcześniej nie zwracałem aż
tak wielkiej uwagi na moją pierwszą przyjaciółkę chociaż spędzaliśmy ze
sobą wiele czasu. Począwszy od wspólnych kółek zainteresowań które okazały
się źródłem wielu przyjemnych i śmiesznych zbiegów okoliczności a skończywszy
na wczesnym wstawaniu i wspólnych szkolnych rozmowach przed lekcjami. Dopiero
teraz zauważyłem co takiego ona dla mnie zrobiła. Dała mi coś czego nikt
inny nawet nie spróbował. Oprócz tego obdarzyła mnie swoim zaufaniem a ja
dopiero po pewnym czasie zrobiłem to samo gdyż jestem mało ufny. Kiedy miewałem
złe dni i okresy załamania ona mi pomagała. Zdarzało mi się robić to samo,
bo w końcu trzeba w życiu coś z siebie dać aby móc brać i korzystać. Po
niedługim czasie, poczułem do niej coś dziwnego, wtedy jeszcze nie wiedziałem
co to za uczucie. Przed wakacjami pokłóciliśmy się i kiedy wydało się że
wszystko się zawaliło i jest już skończone, przypadek sprawił że na nowo
los połączył nasze ścieżki. Wtedy wiedziałem że to jest prawdziwa miłość
na którą się czeka aż w końcu zakwitnie pomiędzy dwojgiem ludzi. W pewien
sposób połączyliśmy nasz los tak jak to jedynie nastolatkowie potrafią. Spędzaliśmy
razem czas na wakacjach, których do końca swojego życia nigdy nie zapomnę bo
to dzięki nim odnalazłem się i otrzymałem swój jak sadzę najważniejszy w
życiu cel. Nadal jesteśmy razem. Ja musiałem zmienić szkołę gdyż stare
poczciwe gimnazjum już ukończyłem. Ona zostanie tam jeszcze przez rok. Dalej
może być już tylko lepiej. Moja wiara urosła w siłę. Jeżeli chcemy w życiu
coś osiągnąć musimy tego bardzo chcieć i starać się jak tylko potrafimy.
Czy warto??? Zapewniam że TAK. Nic nie daje większego szczęścia niż zrobić
coś dla drugiej osoby. Sprawić by poczuła się pewnie i obdarzyła Cię
zaufaniem. To daje ogromną satysfakcję i wtedy naprawdę czujesz że żyjesz!
Dzięki niej zmieniłem się. Myślę że na lepsze. Mam świadomość tego że
to kolejnym przełom i nowy etap w moim życiu. Wszystko teraz zależy ode mnie.
Czy będę się starał i pielęgnował to co otrzymałem czy też oleję sobie
to wszystko. Życie to sztuka wyboru. Nigdy nie można mieć wszystkiego ale
trzeba się starać wybierać tylko te najlepsze rozwiązania . Dzięki temu możemy
stać się kimś. Trzeba jedynie chcieć. Kiedy byłem samotny nauczyłem się
nie ulegać wpływom innych. Ważne jest aby zawsze mieć swoje zdanie i nie dać
sobą manipulować. Jeśli coś nam nie wyjdzie to nie należy NIGDY się
poddawać! Zawsze musimy walczyć o swoje jeśli nasz cel jest słuszny i ma dla
nas jakieś znaczenie.......
*Kinley* - Kinley15@interia.pl