KOCHAM CIĘ... w bajtach.

   Internet, telewizja, radio, wszelkie media oferują dzisiaj porozumiewanie się, przekazywanie informacji poprzez swoje źródła.
Umożliwiają nam to wszystko za określoną opłatą, ale to poniżej.
Weźmy na przykład znany program telewizyjny MTV SELECT (wydaje mi się że znany). Można tam za pośrednictwem telefoniku komórkowego mamy, bądź swojego wysłać sms'a pod nr. XXXX o treści ZZZZ, a wtedy ujrzymy nasz tekst ZZZZZ na ekraniku naszego kochanego telewizorka (nie wiem czy zauważyliście, ale w numerze XXXX ta druga liczna oznacza opłatę bez podatku). No i ludzie piszą ambitne sms'y, które są wyświetlane podczas bardzo ambitnych teledysków. Płakać mi się chcę jak widzę po raz 1000 ten sam tekst "Kocham Cię Zyta", lub "Kocham Cię A.L - Ten niezauważany przez Ciebie H.J". Już nie chodzi o monotonność samego tekstu, tylko o samą treść, która nic nie przekazuje, a jest wręcz obraźliwa. Gdybym zobaczył takiego sms'a dotyczącego mnie zapadłbym się pod ziemię natychmiastowo. Słowa, słowa mają moc, ale gdy są odpowiednio użyte. Nie rzucam słów na wiatr, znam ich znaczenie, a szczególnie słowa kocham, które oznacza najpiękniejsze uczucie na świecie, uczucie bez którego życie nie miałoby najmniejszego sensu, uczucie napędzające Ziemie. Jestem świadom iż średnia wieku ludzi wysyłających sms'y o takiej, bądź podobnej treści nie przekracza 16 lat, ale jednak powinni już troszkę znać znaczenie tego słowa i wiedzieć że nie można nim rzucać na lewo i prawo, ponieważ spowszednieje i całkowicie straci na znaczeniu. Wszędzie można zauważyć takie napisy, na przystankach, w autobusach, gdziekolwiek w miejscach publicznych. Chęć ogłoszenia swojego uczucia, zazwyczaj skrytego. OK, potrafię to zrozumieć (ale dewastacji mienia publicznego nie popieram), ale żeby w telewizji, na oczach milionów ludzi wyznawać miłość ... i to nie drugiej osobie w oczy, tylko za pomocą telefonu komórkowego !!! PARANOJA ! Jako widz, nie życzę oglądać telewizji skażonej takimi tekstami. Wszystko w dzisiejszym świecie jest wywlekane na światło dzienne, BIG BROTHER itp. już media przed niczym się nie cofną, byle by było kontrowersyjnie i aby zarobić. Moralność w mediach ... HA! dobre sobie, przemoc przecież też się dobrze sprzedaje, nawet bardzo dobrze. Ale odbiegłem od tematu. Więc taki sfrustrowany swoim uczuciem, nie wiedzący co z nim dalej począć 13 latek wysyła sms'a do MTV o treści "Kocham Cię Aniu, zawsze lepiłaś takie ładne babki z piasku! - Twój kompan z piaskownicy Bobek", przy okazji nabijając kieszeń MTV oczywiście i operatorowi sieci komórkowej (ale to już zawsze tak jest). Kto za to płaci? No tak... rodzice, opiekunowie swoich małych pociech, którzy nie mają chwili czasu dla nich, ponieważ gonią ciągle za pieniądzem, więc kupili synkowi/córeczce komóreczkę, żeby miało się czym pobawić w chwili nieobecności rodziców. Znowu odbiegam od tematu, ale dziś dużo myśli kłębi mi się w głowie i pisze niczym maszynistka, w zawrotnym tempie :). Drugim masowym przekaźnikiem informacji jest oczywiście Internet, gdzie gdyby policzyć ile razy padło słowo kocham padło na jednym kanale chata w ciągu dnia wynikły by z tej liczby na pewno co najmniej 3 cyferki. To taki czas w końcu, pełno wojen dookoła to wszyscy wszystkich kochają, bo teraz panuje moda na pacyfistę. Postuluje abyśmy włożyli togi i wianki z kwiatów i zaczęli hodować roślinki dla własnych potrzeb ;). Anonimowość, wszędzie panuje anonimowość, na ulicy, w szkole, wszędzie. Człowiek jest człowiekowi obojętny, widzi tylko swoją drogę, kroczy nią uparcie bez względu na konsekwencje. Tak samo powiedzieć kocham w Internecie bądź w telewizji poprzez sms'a jest tak okropnie anonimowe, unika się konfrontacji, panuje strach przed odrzuceniem, więc lepiej powiedzieć kocham na odległość. A gdzie romantyzm? Czy już w ludziach nie istnieje takie uczucie. Czy liczy się tylko sucha informacja pozbawiona jakiegokolwiek wyrazu? Mam nadzieję że jeszcze w niektórych "takie cosioo" istnieje. Ja sam mam duszę romantyka i nie wyobrażam sobie nic gorszego niż wysłać sms'a i w nim wyrazić swoje uczucia. Może już zakończę ten monolog. Dziękuję za uwagę :). Do następnego razu. 



                                                                                                                

                                                                                                              Mati (commodore64@o2.pl)

PS. Jeśli ktoś chciałby polemizować to proszę na maila, bo nie posiadam i-netu w domq, tylko chodzę do kafejki od święta.