Do napisania tego tekstu skłoniła mnie pewna sytuacja. Jechałem właśnie z bratem na siatkówkę, i jak to mam (mamy) w zwyczaju słuchaliśmy Linkin Park;). Za oknem lał deszcz, a nad miastem panował zimny, jesienny wieczór! Aby ten tekst napisać skłoniły mnie... światła samochodów, które mijaliśmy. Zaiste urocze, nieprawdaż :).
I teraz się zastanawiam o czym mógłbym napisać? O wielu rzeczach: złu świata, złu ludzi (np. że jeden gostek grozi mi zablokowaniem Internetu, bo ponoć umie złamać zabezpieczenia) o moim niezbyt dobrym tygodniu naukowym itd. To co przeczytacie za chwilę będzie czystą improwizacją. Sam jeszcze nie wiem co to będzie, ale jestem pewien, że niczego nie zmyślę. Wszystko co napiszę, będzie prawdą!
W kończącym się właśnie tygodniu rozegrałem dwa pierwsze (w tym sezonie) mecze. Bilans na razie "obojętny": zwycięstwo i porażka. Gram na pozycji libero, z której jestem zadowolony! Odpowiada mi, a co za tym idzie sprawia radość z gry! Wiecie lubię takie "masochistyczne" pady na parkiet itp. ;). Fajnie jakbyście mi ludziska kibicowali w dalszej walce o laury zwycięstwa!
Dni coraz krótsze, chęci na kucie coraz mniej. Za trzy dni mam mieć Internet (hurrrrra...). Ogólnie przeżywam ciężkie chwile, radość przeplata się ze smutkiem, i na odwrót. A zresztą co Was to interesuje :). Aha, wiecie co Wam powiem - uczta się ludzie języków. To pomaga w życiu. Co dziwne sam chciałbym tego zaznać, gdyż na razie właśnie języki obce (konkretniej anglik) są moją piętą Achillesową. Mogę dziękować, że trafił mi się taki wporzo nauczyciel, który postanowił wyrwać mnie z niewiedzy. Ma on... 24 lata (dobrze czytacie) i ku mojej wielkiej radości słucha podobnej muzy!
Przejdźmy teraz na tematy bardziej... jakby to ująć - dla facetów. Chodzi oczywiście o płeć piękną, czyli dziewczyny. Ostatnio spotkałem się z dwoma typami "lasek", które mimo, że mają "to coś" to jednak czasami odrażają mnie od siebie. Jedne są zbyt "plastikowe, głupiutkie i..." drugie zaś niezbyt ambitne! Nie będę na szczęście robił żadnej sms-owej sondy, albo coś w tym rodzaju. Skończę tylko na stwierdzeniu, że jestem w kropce (.)
Zakończę tego niezbyt poukładanego arta podejmując jeszcze jeden temat. Czy rednacze przepuszczą ten tekst? Sam jestem ciekaw! Znalazłem jednak jego pozytywną cechę: Niech będzie miłym przerywnikiem, w czytaniu arcy poważnych tekstach Del'a, Jacka Stojanowskiego, albo długich (i nudnych niekiedy) tworach Pewnego Gościa!
Życzę Wam miłego samopoczucia !!!
[Eddie:
Jak widać, mimo jesiennego charakteru tekstu, został on przepuszczony.
Rednacze doszli do wniosku, że z okazji Świąt czytelnikom należy się odrobina
rozluźnienia :) ]
P.S Zimny, jesienny, deszczowy wieczór - pozdrawiam BrightWitch, Caleba i Backsidera !!!