Chamstwo
Ogólnie mówi się, że obecna młodzież "chamieje". No właśnie, ale co tak naprawdę rozumiemy pod pojęciem chamstwa? Kiedyś, stojąc w kolejce do sklepiku szkolnego ktoś do mnie powiedział:
- Ej, ty - pożycz 30 groszy!
Ja mu odpowiedziałem:
- Nie, nie pożyczę!
On wtedy do mnie:
-Ale z ciebie cham!

Przytoczyłem ten dialog po to, by pokazać, jak niektórzy mylą pojęcia. Z tego, co przeczytaliście, można wyciągnąć wniosek, że jestem skąpy, ale nie CHAMSKI! Uprzedzając wasze reakcja, dodam, że skąpy również nie jestem. Ksy nie pożyczyłem, bo tamta osoba na to nie zasługiwała, ale to już zupełnie inna historia. Zbierając to wszystko do kupy ;), cham to nie ktoś, kto nie chce nam czegoś pożyczyć, ale osoba zachowująca się w niewłaściwy, obrażjący kogoś sposób, a także człowiek ignorujący kogoś w perfidny sposób.

Przejawów chamstwa dzisiejszej młodzieży można doświadczyć praktycznie wszędzie. Jednym z takich miejsc jest szkoła. Oczywiście nie każda, bo do dobrych szkół chamy raczej nie chodzą. U mojego znajomego w szkole po prostu chamstwem się oddycha. Przykładem tego może być wyzywanie nauczycielki od polskiego od suki i k*rwy tylko dlatego, że ta postawiła pałę ze sprawdzianu, czy odpowiedzi.

Innym przykładem może być np. lekcja religii w tej samej szkole. Jeden z uczniów notorycznie przed każdą modlitwą krzyczy "pan z wami" unosząc przy tym ręce na podobieństwo księdza. Ja np. sam jestem ateistą, ale to nie uprawnia mnie do obrażania uczuć religijnych innych osób poprzez takie właśnie zachowanie, ani poprzez żadne inne.

Okazuje się jednak, że młodzi ludzie chamscy potrafią być nie tylko w szkole. Mam takiego znajomego, który jest chamski aż do bólu dla swojej babci. Pewnego razu gdy graliśmy w nogę na boisko przyszła właśnie babcia mojego kumpla. W ręce trzymała jego komórkę i poprosiła, żeby wysłał sms'a z życzeniami imieninowymi do jakiegoś wujka. Jak się wtedy mój kumpel wkurzył... . Zaczął się drzeć na babcię, że jest poje*ana, żeby spier*alała z tym telefonem, bo mu robi tylko siarę przed wszystkimi. Zachowanie niegodne nawet komentarza.

Przejawem chamstwa nie musi być jednak tylko obrażanie kogoś. Równoważne z tym jest według mnie ignorowanie kogoś definitywnie potrzebującego pomocy. W ostatni dzień szkoły, stojąc na dworcu autobusowym widziałem starą babcię - solidnie zgarbiona, wiek na oko 90 lat. Babcia trzymała w rękach dwie wielkie i z wyglądu ciężkie torby. Żaden ze stojących w kolejce nie pomógł tej babci z tymi tobołami, nawet nikt nie przepuścił jej przed kolejkę. Typowy przejaw chamstwa w polskim społeczeństwie.

[Eddie: Zastanowił mnie ten akapit i postanowiłem zapytać - a Ty pomogłeś tej babci czy stałeś tylko i patrzyłeś na chamstwo szerzące się w społeczeństwie?]

Przejdźmy teraz może do przyczyn takiego zachowania młodych i nie tylko młodych ludzi. Skąd właściwie się to w nich bierze?

Obrażanie nauczycieli, kpienie z religii, to pewnie chęć popisania się przed klasą - wtedy wszyscy się śmieją z naszego postępowania, uważają za klasowego guru.

Złe traktowanie rodziny, to chęć pokazania kolegom, że to my rządzimy u siebie, że wszystko nam wolno.

Ignorowanie ludzi w potrzebie, to po prostu brak dobrego wychowania, które wynosimy z domu. Zwalniania miejsca staruszkom, czy udzielania pierwszeństwa kobietom trzeba się nauczyć.

Jeszcze na koniec mam taką myśl, którą radzę przemyśleć: "Każdy z nas pod jakimś względem jest chamem".

PS. Hehe, w końcu i ja uległem tradycji ;).
PS2. Podczas pisania słuchałem płyty "Something Wild" zespołu Children of Bodom.

zabójca /zabojca@buziaczek.pl/