MŁODZIEŻ DZIŚ I KIEDYŚ - "wojna pokoleń"
Młodość jest czasem szczególnym w życiu każdego człowieka. To
właśnie wtedy, stoi on pomiędzy dzieciństwem, przeszłością, a życiem dorosłym.
To czas kształtowania własnej osobowości. W tym czasie młody człowiek zadaje
sobie pytanie, kim chce być. Patrząc na świat, otoczenie, rodzinę wybiera swoją
własną drogę. Droga ta może prowadzić w tym samym kierunku, w którym prowadzą
drogi starszych lecz może również wieść w całkiem inną stronę. O tym, którędy
iść, jaką postawę przyjąć, jakie obrać wartości, decyduje właśnie młody
człowiek.
Jedni postępują zgodnie z przykładem starszych, biorąc za swoje,
ich ideały, inni -sprzeciwiają się im. Są tacy, którzy postępują chwalebnie,
inni zaś zasługują na naganę. O słuszności postępowania nie decyduje jednak to,
czy młody człowiek zgadza się, czy też odrzuca poglądy starszych. Każdy sam musi
zadecydować, co dla niego jest najważniejsze. Czy warto zgodzić się z propozycją
starszych, czy może lepiej jest zbudować nowy, doskonalszy świat. W młodości
tworzymy swoją własną hierarchię wartości, która jest przewodnikiem w dalszym
naszym życiu. Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze
wznieść Co myśli o wartościach współczesny młody człowiek? Jakie wartości uznaje
dzisiejsza młodzież? Czy buntuje się przeciw nim, czy raczej w ich obronie? Czy
wartością jest dla niej rodzina, miłość, religia; czy bardziej ceni sobie
chwilowe szczęście, ekscytującą przygodę?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Spośród ogółu
młodzieży należy wyodrębnić grupy lub nawet jednostki i określić ich postawę do
wymienionych wartości. Nie można bowiem stwierdzić, czy młodzież jest dobra, czy
zła, podobnie jak nie można powiedzieć, jaki jest człowiek. Każdy jest przecież
inny, inny ma też stosunek do wielu spraw.
Wśród młodzieży spotkać można ludzi ceniących prawdziwą miłość,
przyjaźń. Wielu z nich potrafi dla tych wartości poświęcić bardzo dużo. Są
jednak i tacy, którym są to sprawy obce i nieistotne. Dla nich ważniejsza może
być chwilowa przyjemność, przygoda. Inni, za wszelką cenę chcą być przywódcami.
Czasami ta chęć przysłania im wszystkie inne wartości. Dla nich najważniejsze
jest uznanie. Aby go nie stracić mogą uciekać się do okrucieństwa, mogą też
popadać w niebezpieczne nałogi tylko dla tego, by przypodobać się
rówieśnikom.
Kolejna wartość - rodzina. Wielu potrafi wysłuchać i zrozumieć
swoich najbliższych. Ceni sobie to, że może dzielić się swoimi przeżyciami z
ludźmi, którzy są bliscy, oczekiwać od nich wsparcia, dobrej rady. Potrafi
często przemilczeć, czasem przebaczyć. Lecz są i tacy, którzy odcinają się od
swych korzeni, tworzą wielką przepaść między sobą, a swą rodziną. Czasem rodzina
jest dla nich niewygodna. Rezygnują więc z niej na korzyść innej, teraz
ważniejszej dla nich wartości. Może to być grupa ludzi, w której czują się
akceptowani, podziwiani. Mogą też zafascynować ich sekty, obiecujące nowe,
nieznane dotąd przeżycia, w zamian za wszystkie dotychczasowe przywiązania.
Młodzi także cenią sztukę i jej piękno. Podziwiają i tworzą. Można
spotkać ich w teatrach, na wystawach, koncertach. Można przeczytać ich poezje,
obejrzeć przedstawienia, posłuchać ich muzyki. Są jednak także młodzi ludzie,
którzy w ogóle nie odczuwają takich potrzeb.
Na jakiej podstawie zbudować własne zdanie o postawach dzisiejszej
młodzieży? Szukać w książkach, prasie, telewizji? A może spojrzeć wokół siebie,
zdystansować się wobec otaczających nas, często nachalnych informacji i starać
się samemu odnaleźć prawdę. Masmedia ukazują świat jakby w krzywym zwierciadle.
Częściej słychać o okrucieństwie i złu niż o pozytywach. Jeszcze trudniej
usłyszeć o zwyczajnym życiu przeciętnego człowieka. Kogo zainteresowałoby zwykłe
ludzkie postępowanie, spokojne, przeciętne życie. Czy ktokolwiek chciałby o tym
czytać? Media chcą nas zaszokować. Być może dlatego widać w nich więcej grozy
niż prawdy.
Człowiek zewsząd otoczony sensacją, buduje na jej podstawie swój
obraz otaczającego świata - przerażającego i okrutnego. Rzeczywistość jednak
jest inna - trzeba rozejrzeć się wokół siebie, zaobserwować, pomyśleć i
wyciągnąć wnioski.
Moim zdaniem obraz młodzieży w mediach całkowicie odbiega od
rzeczywistości. Młodzi idole, podziwiani z zza szyby telewizora, to tylko mała
cząstka żyjącej młodzieży. Tak samo młodzi bohaterowie filmów, czy seriali,
celowo szokują widza, by go zaciekawić. Czy jednak każdy Amerykanin zachowuje
się jak na filmie? A jednak skłonni jesteśmy w to uwierzyć.
Słychać często: "Ach, ta dzisiejsza młodzież". Czy jednak naprawdę
"dzisiejsi" młodzi ludzie są gorsi od młodzieży poprzednich lat, pokoleń? Nie
możemy powiedzieć niczego złego na młodzież zeszłych czasów, ponieważ nie
widzimy jej nagannego zachowania na ulicy, nie słyszymy jej słów, nie
dostrzegamy nieodpowiednich zachowań. To tylko o dzisiejszej młodzieży możemy
słyszeć w codziennych wiadomościach. O niej możemy powiedzieć najwięcej. Widzimy
jej błędy. Grzechy młodzieży przeszłości dawno zapomnieliśmy. Czy wtedy młodzież
była lepsza niż dziś - nie sądzę: Fiodor Dostojewski "Zbrodnia i Kara" - to
fikcja. Jestem jednak przekonany, że zachowania ludzi ukazane w dziele mogły
mieć miejsce za życia twórcy. Mógł o podobnych zdarzeniach przeczytać z gazet.
Jego młody bohater dopuścił się okrutnego mordu. Fikcja - czy naprawdę?
Spójrzmy zatem na zespół The Beatles. Czy ci młodzi ludzie
zachowywali się lepiej niż dzisiejsza "zdemoralizowana" młodzież? Narkotyki,
lekceważenie innych ludzi, naśmiewanie się z wartości - te postawy towarzyszyły
ich karierze. Nie przypadkowo pierwsze litery słów tytułu ich piosenki
"Lucy in the
Sky with Diamonds" (dosł:
Łucja w niebie z diamentami) odzwierciedlają nazwę używanego wtedy narkotyku
LSD.
Inny przykład - Jimmy Hendrix - uwielbiany, oklaskiwany,
podziwiany. Wspaniały? Przez jednych zwany królem, innym kojarzący się z
narkotykową śmiercią, łączącą wielu ludzi.
To tylko kilka przykładów młodych z przeszłości. Młodych - znanych,
bo jak już wspomniałem - o przeciętnych trudno usłyszeć. Oni są najlepszym
przykładem na to, że dzisiejsza młodzież nie wyróżnia się szczególną
niemoralnością, czy okrucieństwem. Uważam, że nie różni się wiele od młodzieży
poprzednich pokoleń. Są wśród nich ludzie wspaniali, a także inni - godni
pogardy. Przeróżne są ich postawy do wartości życiowych.
Podobnie kiedyś, jak i dzisiaj współistnieje ze sobą dobro i zło.
Wprowadzają one podział w każdą dziedzinę ludzkiego życia. Dzisiejsi młodzi
ludzie także są dobrzy, i źli. Spotykałem młodych, uznających wartości zgodne z
moimi. Poznałem młodych ceniących przyjaźń i zrozumienie. Widziałem młodych
wrażliwych na sztukę i piękno, podziwiających i tworzących. Rozmawiałem z
młodymi ludźmi niosącymi pomoc innym.
Słyszałem również o młodych zabójcach, o kilkunastu młodzieńcach,
którzy pobili dwóch uczniów przed szkołą. Dlaczego?
Myślę, że młody człowiek, zarówno przed wielu laty, jak i dziś,
stale szuka swojej własnej drogi. Na podstawie swego sumienia, planów i
oczekiwań, a także pod wpływem otoczenia i rodziny określa swój stosunek do
każdej napotkanej wartości. Od niego zależy, co będzie cenił, a co odrzuci. Co
uzna i czym pogardzi.
Myślę, że wiele jest
wartości ponadczasowych, które nigdy nie miną. Zawsze będą trwać, mniej lub
bardziej cenione. Młodzi natomiast, zawsze będą musieli wybierać. Wolna wola to
nie tylko dar lecz także odpowiedzialność. Jest nam dana po to, byśmy mogli
wybierać dobro. Sądzę, że jest dzisiaj wielu młodych ludzi, którzy potrafią
dokonać właściwego wyboru.
Komentarze kierujemy na: