menu« UFO » about

  Czy jesteśmy sami?  

Wszechświat - ogromna i bezkresna przestrzeń. Człowiek od dawna zadaje sobie pytanie, czy w tak ogromnej i rozległej przestrzeni Ziemia jest jedyną planetą zamieszkaną przez żywe istoty. Najpierw zastanawiano się nad życiem na Księżycu. W chwili obecnej jednak koncepcja życia na naszym naturalnym satelicie nie jest brana już pod uwagę. Drugim kandydatem do zamieszkanej planety jest Mars. Jeśli o niego chodzi, to badania są prowadzone raczej pod kątem tego, czy na Marsie było kiedyś życie, a nie czy jest tam ono obecnie. Pod uwagę jest branych jeszcze kilka planet i naturalnych satelitów z naszego układu słonecznego. Jednakże bardziej prawdopodobne jest, że jeśli gdzieś tam w kosmosie istnieje życie, to występuje ono poza naszym układem słonecznym. W chwili obecnej człowiek nie jest w stanie skonstruować pojazdu kosmicznego, który przebyłby miliony kilometrów i dotarł w odległe rejony naszej galaktyki. Podstawową przeszkodą jest prędkość. Bardzo daleko nam jeszcze do zbliżenia się do prędkości światła.

Jest jednak coś, co porusza się z prędkością światła. Są to sygnały radiowe. Już od pewnego czasu na Ziemi prowadzony jest nasłuch tychże. Jego celem jest wyłapanie sygnałów, które potencjalnie mogła nadać obca cywilizacja. Jaka jest szansa na to, że odbierzemy taki sygnał? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba poddać analizie kilka ważnych aspektów. Pierwszym aspektem jest położenie. Planeta, z której moglibyśmy odebrać sygnał, nie może być od nas bardzo oddalona. Mimo iż sygnały płyną z prędkością światła, cywilizacja oddalona od nas o miliony lat świetlnych, nawet jeśli nadaje, to jej sygnały dotrą do nas za miliony lat. Wtedy prawdopodobnie nasza cywilizacja nie będzie już istnieć, a poza tym komu chciałoby się tyle czekać? Dlatego nasłuch jest prowadzony pod kątem planet leżących w obrębie Ziemi. Drugą ważną sprawą jest to, jak wiele jest potencjalnych planet, na których mogło wytworzyć się życie? Z uwagi na to, że we wszechświecie są ich miliardy, jest wielce prawdopodobne, że na wielu z nich istnieje życie. Dobrze, załóżmy więc, że życie istnieje nie tylko na Ziemi. Nawet jeśli tak jest, to należy się zastanowić, na jakim poziomie ono się znajduje. Czy jest to życie rozumne, czy wytworzyło cywilizację i wreszcie czy jest zdolne nadawać sygnały radiowe? Trudno odpowiedzieć na te pytania. Możemy jednak domyślić się, że skoro na Ziemi wytworzyła się inteligencja, która jest zdolna nadawać, gdzieś tam we wszechświecie jest podobnie. Dobrze, mamy już cywilizacje zdolne wysyłać sygnały radiowe. Teraz zastanówmy się jaki jest potencjalny czas nadawania. Na naszej planecie sygnały radiowe nadajemy od około 50 lat. Możemy więc założyć, że średni czas nadawania wynosi miej więcej tyle (chociaż zapewne jeśli cywilizacje nadają, to robią to znacznie dłużej). Teraz pozostaje zadać ostatnie pytanie. Jakie jest prawdopodobieństwo, że dwie cywilizacje nadają (a więc i odbierają) w tym samym czasie? Być może we wszechświecie były cywilizacje zdolne nadawać, ale już tego nie robią, ponieważ nie istnieją. Być może zniszczyła je zagłada atomowa, uderzył w nich meteor, zostały wyniszczone przez śmiertelną chorobę lub znalazły lepszy niż fale radiowe sposób nadawania. Można by tu wymienić jeszcze wiele potencjalnych zagrożeń. Mimo wielu niepewnych informacji i przeszkód, wobec ogromnej ilości planet można przypuszczać, że jest choć jedna planeta, z której jesteśmy w stanie odebrać sygnał. Dopóki istnieje choć iskierka nadziei, warto prowadzić nasłuch kosmosu i poszukiwać wiadomości od obcych form życia. Na naszej planecie prowadzonych jest wiele programów zajmujących się nasłuchem kosmosu. Jednym z nich jest SETI. Jest to przedsięwzięcie, w którym może wziąć udział każdy z nas. Możemy pomóc w nasłuchiwaniu kosmosu. Pomoc nasza polegać ma na tym, że za pośrednictwem Internetu możemy udostępnić naukowcom z SETI moc obliczeniową naszego komputera. Jeśli dysponujecie niezłym sprzętem i stałym dostępem do globalnej sieci, to warto wspomóc to kosmiczne przedsięwzięcie. Aby to zrobić, należy wejść na stronę [www.setiathome.pl] i ściągnąć odpowiedni program. Podczas gdy nie używamy komputera, jego moc wykorzystana zostanie przez projekt SETI.

Być może jednak nie odbierzemy sygnału, bo istoty zamieszkujące pobliskie planety nie potrafią wysyłać sygnałów. Prawdopodobnie człowiek w końcu będzie dysponował odpowiednim napędem i statkiem, który umożliwi podróże w odległe od Ziemi miejsca. Jeśli dotarlibyśmy do jakiejś planety, na której potencjalnie może istnieć życie, wtedy zaczną się badania i poszukiwania. Przede wszystkim będziemy chcieli znaleźć tam wodę. Jeśli to się uda, wtedy szansa na zaistnienie życia znacznie wzrośnie. Ale jakie życie znajdziemy? Czy będzie ono podobne do tego na naszej planecie? Skoro na Ziemi jest tak wiele rodzajów życia, to w kosmosie może być ich jeszcze więcej. Należy się zastanowić, co jest wspólnym elementem dla wszystkich żywych organizmów? Otóż jest to rozmnażanie. Bez niego żaden organizm nie przetrwałby. Nawet jeśli jedyne życie jakie znajdziemy będzie rozmiarów bakterii, to na pewno w jakiś sposób musi się ono rozmnażać.

Istnieje też możliwość, że to nie my dotrzemy do życia, tylko ono dotrze do nas. Być może nawet już to zrobiło. Każdy na pewno słyszał o UFO. Może kosmici przygotowują nas na swoje przybycie. Może kiedyś się ujawnią.

Myślę, że zagadka naszej samotności zostanie kiedyś rozwiązana. Bądźmy dobrej myśli.


[M]aniek




22'th design:
(c) Nazcain

only for
Internet Explorer