|
|
Ld a OOBE
Każdy zna pewnie definicję LD. OOBE to wyjście z ciała zachowując świadomość. Oby dwa są dobre, oby dwa są przydatne, jednak porównam je teraz ze sobą i spróbuję odpowiedzieć na pytanie: czy są to dwie osobne czynności, czy łączą się razem w jakiś sposób.
Byłem w obu stanach, dzięki czemu będę mógł dosyć normalnie opowiedzieć o wszystkim. Zacznę od wszystkim wiadomego świadomego snu.
Nie opiszę mojego pierwszego Lucida, bo to jest zupełnie niepotrzebne. Natomiast ważne są pewne uczucia i zjawiska podczas:
- wszystko jest bardzo realne i rzeczywiste, wszystkie dźwięki, smak, dotyk jest maksymalnie realna, każdy owoc smakuje tak, jak by to było realne ( choć da się to łatwo zmienić).
- rozmowa z osobami jest bardzo naturalna, nie ma sztywności, reakcje też są normalne ( jak powiesz, że jesteś we śnie, to cię wyśmieją, możesz zabić tego, kogo zobaczysz), choć niektórzy są prawdziwie realni ( tzn. wspólny sen, spotykasz kogoś naprawdę w swoim śnie)
- łatwość tworzenia przedmiotów, zwierząt, ludzi, światów itd. czasami jednak trzeba trochę się wysilić, ale jest to wysiłek wymyślony. Można równie dobrze usuwać różne rzeczy, ale jest to jedno ograniczenie - nie można usuwać prawdziwych osób ( patrz poprzedni punkt)
- świadomość zachowana jest jedynie w wybieraniu tego, co się chce, jednak nie jest to świadomość taka, jak na jawie. Nie masz pełnej kontroli nad tym, co się dzieje ( przynajmniej u mnie np.: uczyłem się latać - skakałem prawie cały sen, a latać normalnie i tak nie mogłem)
- służy głównie zabawie, nie można tam szpiegować i robić rzeczy, które mają na celu śledzenie życia ludzi itp.
OOBE, które przeżyłem nie było zbyt ciekawy, mówiąc szczerze to kompletne przeciwieństwo LD:
- wszystko jak wygląda jak normalnie, czasami można sobie odlecieć ( przeleciałem tak, że stanąłem na suficie)
- tworzenie, głównie przedmiotów, nie jest trudne, ale aby zachować przedmiot na jakiś czas potrzeba siły woli, inaczej po prostu zniknie. Nie polecałbym zbereśnych i głupich rozmów z postaciami spotkanymi, bo mogą, a nawet często są prawdziwe ( dusze można spotkać na ulicy jak w dzisiejszych czasach samochód)
- nie ma bólu ( jak w LD), nie można zabić nikogo i niczego ( próbowałem zabić pewną duszę, zaczęła bawić się ze mną w kota i mysz, w końcu wsiąkła w ścianę)
- jest większa inteligencja, prawdopodobnie jedna z większych, kiedy wyszedłem z tego stanu nie mogłem zrozumieć swoich zachowań
- nie polecam do zabawy, jak chce się zobaczyć, co czeka po śmierci, to można wejść, ale normalnie obchodzić drzwi szerokim krokiem ( służby Rosji chciały szkolić szpiegów do sprawdzania ludzi w ich codziennym życiu, można też być na imprezach, u kolegów, ogólnie do bycia gdzieś, można pojechać na Saharę, szukać złota, śmiać się z ludzi za ich plecami ( dosłownie))
Plusy i minusy przedstawione, ogólne wrażenia raczej też. Na pewno nie są to te same rzeczy ( choć niektórzy tak sądzą) i mają więcej różnic niż podobieństw. Podobieństwa:
- oba stany są związane z innymi wymiarami ( OOBE nie trzeba wyjaśniać, za to LD może korzystać z innych wymiarów [wspólny sen])
- czynności są oderwaniem od świata, ma się tam inny punkt widzenia
- z LD można przejść do OOBE ( bardzo ważne w teorii podobieństw)
- spotkania są możliwe w obu przypadkach
- nie można ranić ani czynić ból, który by był odzwierciedlony w rzeczywistości ( także psychicznie)
- przepowiadanie jest możliwe
Różnice:
- różne przeznaczenie ( w jednym zabawa, w drugim ważniejsze sprawy)
- możliwości tworzenia ( jedno łatwe, drugie trudniejsze, bo potrzeba siły woli)
- różne typy świadomości i różne typy zachowań spotkanych ( ci z OOBE są tam świadomie, w LD są to zachowania fikcyjne, wytworzone przez mózg)
Tak więc można znaleźć podobne rutyny w czasie stanu, także są różnice.
A co łączy te zdolności bardziej niż jedynie tym, co się tam dzieje? Oczywiście to, że są to parapsychologiczne umiejętności. Na pewno też jest to połączenie polegające na podświadomości i stanie medytacyjnym - trzeba natłuc do podświadomości takie sekwencje ( afirmacje), aby sobie rano lub wieczorkiem mieć fajne przeżycia z innych wymiarów. Medytacja pomaga w ich przygotowaniu, a potem z tego właśnie stanu można przejść do ubłaganego stanu.
Znam jeszcze jedną ważną rzecz w porównaniu tych obu wytworów. Otóż na pewno są one powiązane z emocjami. Kto teraz nie zawoła: "Przecież to oczywiste, wiedziałem to od początku!", ale wydaje mi się, że każdy to wiedział jedynie w takiej części, że fajna zabawa, trochę wygłupów itp. ale można też przecież wyznać we śnie ( wspólnym) komuś różne rzeczy ( co na pewno ma związek głęboki z emocjami), a także można sobie trochę porobić czyności niemożliwe dla normalnego faceta ( chodzenie po Alpach w podkoszulku, rzucanie nożami w nielubianego kolegę ( ja bym sobie to chętnie porobił ), testowanie jakości trucizn na sobie ( przecież i tak nie umrzesz) itp.). Na pewno emocje są też bardzo powiązane z OOBE, bo na pewno jest to rzecz lekko niewiarygodna i niestety trudno przychodzi, a jak już się uda to emocji jest bez liku.
Jak ktoś nie zrozumiał lub chce się o czymś dowiedzieć to proszę śmiało pytać na maila.
Mr.Ale
|

Lunar design: (c) Nazcain
only for Internet Explorer
|