:: Felietony

   Sportowe
   Gwiazdy
   O Grach

 

:: Ambitne

   Ciekawostki
   Newsy
   Media

 

:: Na luzie

   Rywalizacja
   Wywiady
   Humor
   TOP 3

 

:: Kąciki

   Chelsea Londyn

 

:: Inne

   Poczta
   Linki
   Download
   Redakcja
   Wstępniak
   Powrót do AM

 

 

Ja i Osada

Jestem Vienio ( tylko bez nazwisk ). Pochodzę z 24 tysięcznej miejscowosci w Wielkopolsce, czyli z Wągrowca.

Tim: Czyżby brat Taw? ;)

Moja przygoda z futbolem zaczęła się w czwartej klasie szkoły podstawowej. Wtedy z kolegami zakładaliśmy szkolne drużyny, w których grałem jako napastnik. Potem zaprzestałem grania w piłkę, interesowały mnie inne dziedziny życia :). Jednak moja przygoda z tym najwspanialszym sportem zaczęła się na nowo po pamiętny meczu Polska - Francja (0:1). Kiedy podczas tego meczu zobaczyłem kapitalne interwencje Jerzego Dudka poczułem nowe powołanie. Powiedziałem sobie, że będę bramkarzem. Od tego czasu moje życie radykalnie się zmieniło. Znowu zacząłem trenować. Razem z kolegami zbudowaliśmy boisko do piłki nożnej pięcioosobowej. Znajomy, co by nie mówić żul ( taki tam pijaczek) zgodził się, żeby na jego łące stworzyć, jak się po tem okazało "centrum sportowe naszej dzielnicy". Zespawaliśmy bramki, wysypaliśmy linie wapnem i graliśmy od rana do wieczora. Los chciał, że bois ko znajduje się obok domu nauczyciela WF ( W.S. - chociaż czasem nas denerwuje, to i tak cała nasza drużyna wiele mu zawdzięcza), który zdecydował się nam zasponsorować siatki do bramek, ławki dookoła boiska, trykoty itp. Latem 2001 roku zabrał nas na pierwszy turniej piłki nożnej pięcioosobowej do oddalonego do Wągrowca o 10 km Łekna. Chociaż zżerała nas trema przed pierwszym poważnym turniejem to zdołaliśmy zdobyć w nim drugie miejsce. Wygraliśmy z gospodarzami 1:3, dwa kolejne mecze 1:0 i w ostatnim przegraliśmy dotkliwie 6:2 z Żelicami. Graliśmy wtedy w składzie:


Vienio ( bramka )
Ryba
Kempik
Wełna
Szkodnik

Po tym turnieju z jeszcze większym zapałem wzięliśmy się do treningów. Kolejny turniej odbył się już na naszym boisku, w ktorym zajęliśmy pierwsze miejsce. Mój "talent" został wtedy zauważony przez trenera trampkarzy Nielby Wągrowiec. Jednak ja cały czas chciałem grać w naszej osiedlowej drużynie ( Osada 01 Wągrowiec ) a nie w Nielbie. Chociaż trener namawiał mnie, abym choć raz przyszedł na trening, miałem to w d..ie. Graliśmy jeszcze wiele turniejów zajmując w nich wysokie miejsca, zdobywając puchary i nagrody. W lipcu 2002 roku nasza drużyna została zgłoszona do turnieju drużyn osiedlowych, tzw. Mundialito. Wtedy nawet nie wyszliśmy z grupy, ale najważniejsza była zabawa. W tym roku również graliśmy w tym turnieju i... znowu nie wyszlismy z grupy. Przegraliśmy dotkliwie w ostatnim meczu ( ja miałem rozbitą głowę po zderzeniu ze słupkiem. kolega miał przetrącony bark a jeszcze innemu nie chciało się grać w taki upał ). Jednak nie przejmujemy się tymi niepowodzeniam i i w przyszłym roku będziemy również walczyć. Na zakończenie tego tekstu chciałbym podziękować wszystkim tym, bez których nie grałbym w piłkę ( kolejność przypadkowa )- dziękuje: Szkodnikowi, Robertowi, Adziowi, Viśni, Maksowi, pani ze sklepu spozywczego nieopodal boiska, Kempikowi, Adikowi, Wełnie, Wojtasowi i oczywiście temu, bez którego nie przeżyłbym tylu wspaniałych chwil z futbolem - panu Wojtkowi S. Mimo, że chodzę teraz do trzeciej klasy gimnazjum to nie rezygnuję z gry w piłkę na naszym małym boisku i nadal nie mam zamiaru przenosić się do Nielby. Osada 01 Wągrowiec na zawsze !

Vienio