|
<<< Horacy: "Do Postuma." >>>
Ach
pierzchające Postumie Postumie
uchodzą lata pobożne modlitwy
nie zetrą z czoła mnożących się zmarszczek
i nie wykupią nas w godzinie śmierci
Choćbyś i trzysta dzień po dniu mój drogi
byków poświęcił nigdy nie ubłagasz
Plutona który bezlitośnie rządzi
tam gdzie i Tytios i troisty Gerion
obezwładnieni za falami smutnej
rzeki którędy króle i oracze
ktokolwiek żywił się płodami ziemi
wszyscy będziemy musieli przepłynąć
Daremnie strzegliśmy życia wśród zgiełku
okrutnej wojny i od rozpętanych
fal adriatyckich daremnie jesienią
chronimy zdrowie przed złośliwym Austrem
leniwe nurty ciemnego Kocytu
trzeba nam ujrzeć niedolę Danaid
i Eolidę Syzyfa którego
na nie kończące się trudy skazano
trzeba opuścić dom obejście miłą
żonę i drzewa któreś tu hodował
oprócz obmierzłych cyprysów za tobą
żadne nie pójdą gospodarzu dawny
a nowy dziedzic wyniesie z piwnicy
i porozlewa na taflach posadzki
nie rozcieńczone wino które śmiało
mogłoby pójść na stół pontyfikalny
[przełożył Adam Ważyk]
[nadesłał Rafał "placeq" Malicki]
|