|
<<< Skryty:
"Heretyk."
>>>
Gdzie
się zagubił mój anioł stróż
Gdy się znajduję w potrzebie?
Może ma wolne i teraz już
Wakacji zażywa w niebie?
To potwierdzało by smutny fakt,
Że nie mam na kogo liczyć.
A skoro jego pomocy brak,
To może czart swej użyczy?
Oddam mu wszystko co tylko mam,
Choć wiem, że on chce jednego,
Więc nawet duszę mu swoją dam,
Aby być u boku Twego.
Po co mi coś co przynosi ból?
Dobra to dla mnie wymiana.
Zagramy razem największą z ról,
Rzucimy świat na kolana.
Nie wiem jak długo to będzie trwać,
Załatwię, by jak najdłużej.
I tylko tego trzeba się bać,
Że nie spotkamy się w górze.
Bo że Ty staniesz u nieba bram,
Jest poza wszelką krytyką.
Czy Bóg wybaczy mi? Nie wiem sam,
Ale podejmę ryzyko.
Lecz nawet jeśli potępi mnie,
Liczyć się wciąż będzie tyle,
Że i za sto lat, na piekieł dnie,
Będę pamiętał te chwile...
[Skryty to pseudonim Gniewomira
Kustry]
|