:::: Mariusz Saint ::::

Cykle



Przewinęło się w tym dziale sporo opowiadań podzielonych na części... "Arnhorn" Faramira, "Kamień Ziemi" nZorki, "Smutna historia pewnego hackera" napisana przez Gordona Freemana... A to tylko kilka tytułów, nie wspominając o tych, które jeszcze nie doczekały się zakończenia na łamach kącika i nie wiadomo, czy to nastąpi... Ale jeśli kiedyś, w przyszłości, autorzy się zmobilizują i przyślą dalsze odcinki, to zostaną one zamieszczone...

W tym numerze Winix kontynuuje swoją historię z dreszczykiem (a raczej z dużym dreszczem) - "Lost Soul". Coś grasuje w lesie otaczającym miasteczko Lost Soul i nie jest to zajączek ani inna łania...
Sarg'lin i Thord na swej drodze spotykają tajemniczego zleceniodawcę, który proponuje im dość ryzykowne zadanie... Zleceniodawcę nasłał na naszych bohaterów Krillin, a stało się to w opowiadaniu "Har'oloth".
Złodziej Maern już daleko, daleko za sobą pozostawił dawne życie. Choć to nowe niespecjalnie mu się podoba... A co go gnębi? Dowiecie się tego z kolejnego odcinka "Syna złodzieja" autorstwa Faramira. Niecierpliwym zdradzę, że w przyszłym wydaniu kącika przeczytacie zakończenie tej historii...
No i na koniec Saint z "Jest Legionowo" w tym odcinku nie będzie miał powodów do radości. A właściwie będzie wręcz przeciwnie.





Winix ::: Lost Soul rozdział 4: Stąpanie zła ... .. . . .

"Światła w domach gasły, jedno po drugim zwiastując nadejście wypoczynku... snu. Ulice były puste, zdawało się, że miasto pochłonęło wszystkie żyjące istoty zostawiając w tym okropnym miejscu tylko te dwie osoby. Tych dwóch ludzi zmierzających w głąb przeklętego lasu, w głąb nieznanej ciemności kryjącej w swych mrokach przerażające bestie, które nigdy w swych sercach nie poczują dobra. Kto wie, co skrywa się w miejscach, do których nigdy nie docierało światło, jakie okropności... "

[poprzednie części]


Krillin ::: Har'oloth (rozdział 5) ... .. . . .

"Co prawda byli ścigani przez zakon paladynów Tyra, kilku pół-orków i połowę straży miejskiej, ale wciąż żyli, więc pobyt w mieście można było uznać za udany. Rozejrzeli się po raz ostatni chcąc pożegnać się z Sundice jak najszybciej i nie kusić losu. Już mieli przekroczyć granicę miasta, gdy Sarg` poczuł dziwne ukłucie w skroni i nagle się zatrzymał. "

[poprzednie części]


Faramir ::: Syn złodzieja (rozdział 7) ... .. . . .

"Zimno, to kolejny bodziec, jaki odebrało jego ciało. Nie był to chłód powietrza a raczej... otoczenia, osób wokół i... Był wyraźny do czegoś przykuty. Spróbował się na tym skoncentrować. Poczuł nagły ból w czaszce. Jakby tysiące malutkich igiełek wbijało się w jego głowę, wwiercając się aż do mózgu. Spazmatyczny krzyk przebiegł po okolicy. I nic więcej. Wraz z nim nie została wyemitowana energia... "

[poprzednie części]


Mariusz Saint ::: Jest Legionowo [część 13] ... .. . . .

"Legion szykował się do obejrzenia chwili tryumfu; koncentrował się właśnie starając się maksymalnie osłabić ścianę między światami, aby obraz przekazywany bezpośrednio z plugawego umysłu Witalija Czornyja nie śnieżył, bo znacznie obniżało to komfort oglądania. "

[poprzednie części]




Mariusz Saint

mariuszsaint@interia.pl


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||