:::: Mariusz Saint ::::

Opowiadania



Znowu czeka na Was piętnaście opowiadań, wybranych spośród tych, które nawiedziły skrzynkę mejlową kącika...
Prywatnie polecam, oprócz tekstu miesiąca, rzecz jasna, kolejny tekst Towfika, pod tytułem "Wampir". Ciekawa opowieść o tym, co każdy z nas pewnie kiedyś widział, co nie znaczy, że należy to od razu jednoznacznie ocenić...
Kolejne dobre, klimatyczne teksty Moyry i Berserkera. Debiutuje u nas Burok z opowiadaniem "Akademia wojowników światła". Uhn'daar przedstawia dość przewrotną historię dwojga ludzi; Royal Gryffin zastanowi się nad pewnym paradoksem czasoprzestrzennym i jak może się czuć człowiek w takim paradoksie uwięziony. Historię osadzoną w klimatach fantasy opowie nam Paweł Wojewnik; fanfik w temacie sagi o Wiedźminie zaprezentuje Nemo, a akcja jego opowiadania rozgrywa się zaraz po zakończeniu poprzedniego. Na rozluźnienie skołatanych nerwów Lord Tomo przedstawi nam alternatywną wersję historii o Popielu, którą można śmiało podsunąć Hoffmanowi do ekranizacji :) "Respice finem", czyli dzieje człowieka dostającego wyjątkowo złą diagnozę lekarską opisał Lenny. Andrzej Zakrzewicz skoncentruje się w opowiadaniu "Tak zwane szczęście" na karierze i przemyśleniach szefa międzyplanetarnego konsorcjum. Ciepła opowieść "Wiem kogo kochasz" autorstwa Matiny jest godna dla wszystkich będących obecnie w złym nastroju; Helmut Sekatorr opisał zaś dzieje człowieka, w życiu którego nie spełnił się jednak scenariusz filmowy...

Zapraszam do lektury.



Pierwiastek ::: Zmienię się... dziś... jutro... nigdy... ... .. . . .

"Wiedziałem co za nimi zobaczę. Mocniej ścisnąłem broń w ręku. Nie ma nad czym się zastanawiać. Wchodzę cicho. Moje nozdrza uderza odór potu i czegoś tam jeszcze.. ale ten pot.. Nienawidzę tego zapachu. Podobnie jak agent Smith w Matriksie. Nawet podobni jesteśmy do siebie. Mamy wspólny cel. Chcemy się wyrwać tej "nicości". Poczuć wolni. Z tym, że misję mamy nieco inną. Ale tylko nieco. Mamy zabić. On Neo. JA ich. Sunę cicho w ciemnościach, potykając się co chwila o jakieś ludzkie ciało. Dookoła słychać ciche pojękiwanie i płacz. "


Towfik ::: Wampir ... .. . .

""To był straszny tydzień. Miałem wtedy wrażenie, że wszystkie możliwe problemy dopadły mnie właśnie w te kilka dni. Podobno jestem alkoholikiem. Kilka dni temu obudziłem się w szpitalu. Mówią, że piję za dużo. Żona wyprowadziła się do rodziców. Zabrała ze sobą dzieci. Gdy patrzę dzieciom w oczy, nie potrafię im tego wytłumaczyć. Czuję się winny. Czasem myślę, że staczam się na dno. Ale teraz jestem trzeźwy." (W tym miejscu tekst na kartce urywa się. Zaczna się linijkę niżej innym kolorem długopisu) "


Moyra ::: Darkness within me ... .. . .

"Palce przywarły do krwawiącej rany na udzie i rozciągnęły ją. Paznokcie wbiły się głębiej, rozszarpując skórę. Jęknęła przeciągle, mocniej się kalecząc. Druga ręka przejeżdżała po wypukłej bliźnie na brzuchu. Zamknęła oczy, a ból był gdzieś obok. Poza jej pojmowaniem. Obecny w odczuciach, ale nie intensywny. Drgnęła. Poczuła delikatny dotyk. Zimna, aksamitna i dająca ukojenie dłoń spoczywała na wypalonej literze 'R' "


Burok ::: Akademia wojowników światła ... .. . .

"No więc co widzisz? O, właśnie, teraz mijamy przystanek, dobrze, dobrze. I co? Mhm, rzeczywiście niezbyt czysto. Tak, tym ławeczkom przydałoby się malowanie. Ale co jeszcze? Ech... no dobrze, może inaczej. Kto siedzi na przystanku? Dwie starsze panie, jakiś łysol, grupa nastolatek. Teraz chodźmy dalej... stój! Tamten moment należy do przeszłości. Odwróć głowę i popatrz jeszcze raz. Weźmy te nastolatki. Co robiły? Chichotały, mówisz. Pewnie rozmawiały o chłopakach. Taak, dzisiejsze dziewuchy to jakby wciąż jeszcze małe dziewczynki. "


Berserker ::: Jeruzalem Street ... .. . .

"Chciał zaprosić ją do kina na romantyczny film, a później poprosić o rękę. Kochał ją i chciał poślubić, a ona rzuciła go właśnie w tym dniu. W zamkniętej spoconej dłoni ściskał zaręczynowy pierścionek z niewielkim brylantem. Raz gdy przechodzili obok jubilera zobaczyła go przez wystawową szybę. Spodobał się jej i choć był drogi, a on tonął w długach obiecał, że go dla niej kupi. Kupił i co z tego? "


Uhn'Daar ::: King i Szminka ... .. . .

"King i Szminka właśnie skręcili w wąską uliczkę, gdy nagle drogę zajechał im policyjny wóz. Wiedzieli, że to koniec, gdyż drugi radiowóz właśnie pojawił się z tyłu. Nie próbowali już uciekać. King przekręcił kluczyk w stacyjce i zgasił silnik. Czekali spokojnie aż policjanci podejdą. "


Royal Gryffin ::: Kronos ... .. . .

"Co prawda "kompleks bawialny" nie był wyposażony w najlepsze sprzęty służące rozrywce jednak dziecięca wyobraźnia potrafi zamienić szarą rzeczywistość w kolorowy świat z marzeń. To rozlegały się wystrzały kowbojskich rewolwerów, to znów panowała cisza - ponieważ złodzieje zakradali się po skarby, odbywano kolejne próby lotów w przestrzeń kosmiczną, nawiązywano kontakty z innymi rasami. W piaskownicy znajdował się teren odległej planety - obcej nieprzyjaznej. Dzielni kosmonauci rozpoczynali eksplorację. "


Paweł Wojewnik ::: Legacy of Warrior Kings ... .. . .

"Bogowie pomagali mnichom, ale ci uznali, że lepiej jest walczyć niż modlić się. Te reformy spowodowały szybsze pozbycie się z Wielkiego Księstwa Orków i Goblinów. Wojownicy, zwani też Bractwem zwyciężyli w jednej, wspaniałej batalii. Cała armia Chaosu została rozgromiona, ale jeden z przywódców uciekł. Zaszył się on na rubieżach Księstwa i zapieczętował wszystkich Nieumarłych, jakich udało mu się zabrać z pola bitwy. Zamknął też w niej Wielką Księgę Czarnej Magii, dzięki której, ktoś znający pradawną sztukę nekromancji mógł odtworzyć Armię Chaosu. Nikt z Bractwa nigdy się o tym nie dowiedział... Po kilku stuleciach Wielkiemu Księstwu zaczęły ponownie zagrażać hordy Nieumarłych. "


Nemo ::: Nadzieja ... .. . .

"Następnego dnia w Novigradzie okazało się, że skoro profity nie będą wielkie, a ryzyko jest spore, to wcale nie ma zbyt wielu chętnych na podróż. Ale Atemus wybrała piątkę z nich. Pierwszym był Hodgar Ekir Nlooki Iyoe aep Oxaliton, wysoki, chudy, lecz umięśniony wojak, o krótko ściętych, czarnych włosach, który doskonale posługiwał się mieczem. Wtedy, kiedy akurat nie pił, a zdarzało mu się to często. "


Lord Tomo ::: Popiel ... .. . .

"Ojciec słowiańskiego władcy (o dziwnym imieniu Bogaty Więcej Czerni) miał dość oryginalną ideologię czasoprzestrzenną i był święcie przekonany, że za Morzem Bałtyckim znajduje się dwudziestokilometrowa przepaść owiana boską mocą. Aby poprzeć swoją tezę (i popisać się przed kumplami) postanowił zobaczyć ów przepaść, przepływając obok niej (kronikarze uważają, że najprawdopodobniej chodziło o zakład, niestety nie znamy szczegółów - dop. Znany Historyk). "


Lenny ::: Respice finem ... .. . .

"Cholerny budzik. Cholerny świat. Kto wymyślił wstawanie o tak wczesnej porze? Dopiero 7:10. Co?! Znowu się spóźnię do pracy, i znowu ten grubas będzie mi tłumaczył o odpowiedzialności i o punktualności. Nienawidzę go. Siedzi tłuścioch jeden za biurkiem, wszystkim nakazuje i bierze jeszcze za to najwyższą pensję... nienawidzę go. "


Andrzej Zakrzewicz ::: Tak zwane szczęście ... .. . .

" Minęło już prawie pół godziny od czasu, gdy doniesiono mu wiadomość o decyzji Sądu Najwyższego. Czasoprzestrzeń wokół niego coraz bardziej wypełniała się okropną świadomością klęski, spod której wydobywały się ostatnie westchnienia nadziei, jaka dotychczas tliła się jeszcze w sercu menadżera. Wciąż niezwykle jeszcze wyraźne kształty tworzonych do niedawna planów wzbudzały w nim potrzebę kolejnych działań, podsycając w sercu prezesa upadłej właśnie korporacji bezsilną złość. Choć twórca rynku biotechnologii nie zwykł przeżuwać doznawanych od czasu do czasu niepowodzeń, w tej chwili wyraźnie poczuł, że wiadomość, którą telepatia jego odebrała, wbije go na dłuższy czas w fotel. "


Seth ::: To, czego nie mówimy ... .. . .

"Po krótkiej chwili już wiedziałem, że nie chcę wracać do tego pustego domu. Że chcę to zakończyć tu i teraz. Zacząłem coraz bardziej przyspieszać. Czułem jak krew zaczyna szybciej płynąć w moich żyłach. W końcu czułem, że żyję. Przypływ adrenaliny kazał mi naciskać pedał gazu mocniej, tak mocno jak tylko mogłem. Do granic wytrzymałości. Obraz zaczął się rozmazywać. I nagle ciemna przestrzeń przede mną rozświetliła się światłem samochodu jadącego w moim kierunku. Nawet przez sekundę nie rozważałem zatrzymania się, nie chciałem tego. "


Matina ::: Wiem, kogo kochasz... ... .. . .

"Szarawe pomieszczenie, zamazane, niewyraźne jak wszystko we śnie, ma jakieś okna i sprzęty, ale nie wiem, czy to biuro czy czyjś pokój, na pewno nie mój, nie jest to też miejsce, w którym pracuję ani żadne z tych, które odwiedzam. Nie ma w nim nikogo, ale mogą w nim być wszyscy, bo atmosfera jest ciepła, zagęszczona, prawdopodobnie przeniesiona z rzeczywistego zapachu śpiącego człowieka; mnie. "


Helmut Sekatorr ::: Zemsta ... .. . .

"Jak zwykle nie umiem zachować powagi. Szczerze mówiąc, to nawet mi na tym nie zależy. Od tego zresztą przylgnęło do mnie przezwisko "Wrzaskun". Po prostu pewnego razu darłem się na całe gardło za każdym razem, gdy beta naszego poprzedniego projektu się wieszała... czyli ze cztery razy na godzinę. Żebyście słyszeli jaką miałem potem chrypę! "




Opowiadania Miesiąca


Moyra ::: Killed by angel (O#11)... .. . .

Scooter Fox ::: Shades of grey (O#12)... .. . .




Mariusz Saint

storytellers@poczta.fm



<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||