TextyKąciki tematyczneAction RedactionPomocna dłońNa luzieInne
CD-Action
Strona główna
Texty
Kąciki
Action Redaction
Pomocna dłoń
Na luzie
Inne
Napisz do nas!


design by: KoVaL




<--poprzedni txt
CZYTELNIA
następny txt-->

Kącik konstruktora/majsterkowicza

Dzisiaj w kąciku konstruktora/majsterkowicza będziemy rozmawiali na temat prostych prac obsługowych dotyczących bieżącego serwisu motocykla, a także przedstawię szanownemu gronu kilka tricków które pozwolą na zaistnienie na rynku jako fachowy serwis motocyklowy. Punkty które służą tylko i wyłączeni do podniesienia prestiżu rynkowego będę oznaczał gwiazdką (*).

Najważniejszymi lelementami, które są niezbędne do naszej pracy są:
- dowolny motocykl (niekoniecznie sprawny)
- (*) garaż
- (*) kilka przepalonych świec ułożonych na parapecie
- (*) bańka zużytego oleju, koniecznie usmarowana olejem - młotek
- siekierka/toporek
- łom
- (*) komplet kluczy (mogą być od roweru, i tak sie na tym nikt nie zna)
- taśma klejąca (może być zbrojona)
- (**) butelka po pepsi z odciętym dnem, kawałek wężyka i stojak po kroplówce
- (*)puszka po piwie ze śladami po gaszeniu papierosów na wierzchu
- (*)kilka rozdeptanych niedopałków (jedno i drugie dla podkreślenia ze praca do łatwych nie należy i jest stresująca)
- śrubokręt
- nóż
- (*)słoik z najróżniejszymi śrubami, nakrętkami i podkładkami
- (*)puszka po sardynkach wypełniona smarem o bliżej nieokreślonym pochodzeniu
- (*)rozbebeszona głowica DEZAMETa, albo inny większy fragment dowolnego silnika

Wszystkie wyżej zgromadzone dobra, umieszczamy w plastikowej skrzynce składanej (do kupienia w cenie 7,25 w większości hipermarketów), po czym możemy brać się za dłubanie w motocyklu. Aha zanim przystąpimy do dłubania musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy dłubanie ma na celu przyjemne spędzenie czasu z dala od codziennych/domowych trosk czy rzeczywistą naprawę motocykla. Jeśli pierwsze, to wskazanym jest zaopatrzenie się w czteropak, a wskazańszym będzie zaproszenie kumpla ze zgrzewą browarów (minimum sześciopak). Jeśli jednak jesteśmy strasznymi sknerami (bo nie chcemy dać zarobić mechanikowi) i nasze siedzenie ma na celu naprawę motocykla, wręcz nie wskazane jest kupowanie browców (wszak to koszty), trzeba się po prostu skupić, a dobrze jest wcześniej zaopatrzyć się w zakupioną piracką wersję (koszty , koszty) serwisówki do naszego motorka. Jeśli jednak chcielibyśmy mieć przyjemność z naprawy, jednocześnie mieć naprawiony motocykl to można pokusić sie o założenie własnego profesjonalnego serwisu, z którego zyski powinny nam starczyć na naprawę naszego motocykla (obrotniejsi kupią sobie nówkę sztukę) a także na kilka browarków którymi będzie można się podzielić z kumplem, ale aby to osiągnąć należy zainwestować (wyposażenie oznaczone (*)) i przejść do czytania dalszej części opisu (*) Jeżeli zamierzamy prowadzić szeroko pojęta działalność usługową (zarobkową) związaną z motocyklizmem zalecane jest aby nasz garaż był jak najmniejszy co spowoduje ze zgromadzone dobra spowodują ze nasz serwis będzie sie wydawał wypełniony po brzegi akcesoriami motocyklowymi. Na stole warsztatowym na centralnym miejscu powinna stać co najmniej jedna duża część dowolnego silnika. Część ta powinna być starannie obsypana śrubkami, a wokół powinny być porozkładana wszystkie klucze z naszego zestawu rowerowego. Żeby uwiarygodnić swój warsztat na ścianie koniecznie wieszamy kilka rozkładówek z "Playboya" (wersja dla operatywnych) lub jeśli jeszcze nie dorobiliśmy się wystarczy okładka z "Twojego Weekendu". Do tak przygotowanego warsztatu możemy zacząć przyjmować klientów. Oczywiście najpierw trzeba się rozreklamować, najprostsze w tym celu będzie zainwestowanie w jeden numer "Giełdy Motocyklowej" gdzie umieszczamy ogłoszenie:

AAAAAAAAAAAA!!!! Super Hiper extra obsługa, nowoczesny serwis motocyklowy, z nowoczesn ym wyposażeniem, expresowe naprawy, usługi w systemie 7/24, naprawa u klienta !!!!

Od razu wyjaśniam, że system 7/24 oznacza 7 godzin dziennie przez 24 dni w miesiącu, a naprawa u klienta ma tą zaletę że nie musimy śmiecić u siebie no i możemy podjąć się naprawy nie posiadając warsztatu, a nawet narzędzi, oczywiście takie naprawianie ma swoje złe strony, ponieważ możemy być uważnie obserwowani. Zawsze jako serwis możemy zająć się importem nówek, ale tego nie dotyczy dzisiejszy odcinek. Przyjmując motocykl do serwisu robimy bardzo pobieżne oględziny, a już tym bardziej nie wsłuchujemy się w to co mówi klient (wszak to jeleń który ma dać kasę). Najkorzystniejszym jest pobranie od klienta gotówki, tak zwanego zadatku, przy czym trzeba podwoić , a nawet potroić czujność jeśli klient poprosi o pokwitowanie, W takim wypadku należy się bronić tak długo ja możemy, w przypadku strasznych upierdliwców, należy zrezygnować z gotówki, ew. wydać pokwitowanie, absolutnie nie ruszać motocykla i poczekać na telefon od klienta, po czym mu oznajmić ze motocykl nie nadaje się do naprawy, i ze może się zgłosić po odbiór motocykla i kasy , w dowolnej chwili, można tez powiedzieć ze zepsuło się cos tam (wypowiedzieć dowolna wiązkę wyrazów, zapychając sobie usta bułka)... Najcenniejszymi klientami są tacy którzy maja do wymiany żarówkę (konserwacja elektryki), zużyty filtr oleju (naprawa układu smarowania), zużyte klocki hamulcowe (poprawa komfortu i bezpieczeństwa), brudny filtr powietrza (naprawa i regulacja układu zasilania), jeśli konieczna jest regulacja gaźników, możemy zlecić to zaprzyjaźnionemu serwisowi dodatkowo kasując klienta na pośrednictwie... Jeśli chodzi o prace przy swoim motocyklu, to jeśli na prawdę chcecie mieć sprawny motocykl, dajcie se spokój, odstawcie motur do prawdziwego serwisu, a czas który mielibyście stracić na wszystkie te bzdury związane z naprawa przeznaczcie na zarabianie kasy ...

barrrdzo serdecznie dziękuję państwu, barrrdzo serdecznie.




<--poprzedni txt
CZYTELNIA
następny txt-->


Action Mag [magazyn czytelników pisma CD-Action] @ 2000-2003
@ Kontakt: qnik@poczta.fm @ numery archiwalne: http://www.actionmag.prv.pl
(c) by Action Mag @ Design by: KoVaL