|
|
||
|
Jak się nie uczyć - Maczek Dawno, dawno temu, na pewnej imprezie, poznałem Jędrzeja. Było to u mojego kumpla na urodzinach - Ja, cały skacowany, szukałem czegoś do napicia się; tak się składało akurat, że ostatnią pusze piwa miał Jędrzej. Nie będę się bardziej rozpisywał w tym temacie, ponieważ szkoda o nim mówić ;). Tak więc opowiem wam o wspaniałych teoriach matematycznych Jędrzeja, czyli o metodach złego uczenia się matematyki. Najważniejszą zasadą Jędrzeja jest zapamiętywanie wszystkiego... Dosłownie wszystkiego, oprócz wzorów. Jędrzej mówi, że aby zapoznać się dobrze z jakimś prawem itp. trzeba nauczyć się na pamięć każdego możliwego przykładu - regułki itp. nie są do niczego potrzebne. Cóż - dla ludzi inteligentnych może to być metoda w miare dobra (?), ale wierzcie mi - Jędrzej do takich nie należy. Druga metoda preferowana przez Jędrzeja to rozwiązywanie zadań z wiadomym wynikiem. Metoda jest bardzo nieskuteczna, przynajmniej w moim przypadku ;). Kiedy nie potrafię rozwiązać jakiegoś zadania z wiadomym wynikiem, po prostu wpisuje gotowy wynik, nie rozwijając w ten sposób swoich umiejętności. To jeszcze nic, gorzej jest, jak zadań nie chce się robić, czyli prawie zawsze ;). Można to porównać do zgubnego ściągania na sprawdzianach. Jednym słowem - nie polecam tego nikomu. No i ostatnio metoda. Jędrzej stosuje ją codziennie i mówi, że daje rezulataty, chociaż ciągle mu nie wierzę ;). Jędrzej po prostu jak idzie spać, zawsze kładzie wszystkie swoje książki pod poduszke. Mówi, że w czasie snu umysł się otwiera i wchodzi do niego cała mądrość, która w tym czasie jest w okolicy. Cóż :)... Pozostawię to bez komentarza. Tak więc widzicie. Jak kiedyś będziecie mieć nauczyciela matematyki, który nazywa się Jędrzej, lepiej od razu uciekajcie z miasta (jego głupota razi ;)). Może być jeszcze tak, że to nie ten Jędrzej tylko jakiś inny jest waszym nauczycielem, ale i tak lepiej uciec ;), zawsze jest ta możliwość, że to akurat on (tym bardziej, że baardzo lubi matematyke (to tak jak mój znajomy Cradle Of Filth {A ja wiem że wokalista nazywa się Dani i że mi się podobało The Promise of Fever :)} - nic o nich nie wie, ale i tak jest to jego ukochany zespół ;).)). Maczek wielki Bragaoplixetraol (maczek@space.pl) PS. L3 i XMAX kazali mi kogoś pozdrowić w PS'ie, ale zaraz... niech sobie przypomnę kogo. Hmmm... A! Miałem pozdrowić L3 i XMAX'a ;). |
||
|
|
||