|
|
||
|
Jak się uczyć - Maczek Celem mojego tekstu jest ułatwienie wielu z was uzyskiwania lepszych ocen na lekcjach matematyki. Podobno jestem dobrym nauczycielem ;), więc być może coś sensownego uda mi się napisać. Cóz... czas najwyższy by skończyć miętolenie i przejść do konkretów. W takim razie... Moim zdaniem najłatwiej jest się nauczyć matematyki poprzez... Zainteresowanie się nią. Do mnie zainteresowanie napłynęło w 6 klasie podstawówki. Stwierdziłem, że funkcje, wykresy, fraktale itp. sprawy to rzeczy bardzo interesujące, w związku z czym popędziłem do kolegi po kilka książek, które znacznie podwyższyły moją wiedzę matematyczną. Od tamtej pory zacząłem łapać bardzo dobre oceny, a niekiedy na sprawdzianach dostawałem nawet 6! Ciężko jest zainteresować się czymś na siłe, ale po jakimś czasie staje się to realne. Wypróbowała to moja znajoma Agata (pozdrowienia dla niej) i tak samo jak ja poprawiła swoją ocenę z matematyki. Mój znajomy matematyk imieniem Jędrzej (o nim będę opowiadał później, ale wierzcie mi - jest to idiota niemilosierny) wykorzystuje technike, jak on to nazywa, pisemną. Polega ona na robieniu tysiąca zadań jednego typu, a potem wkuwanie ich na pamięć. Metoda skuteczna, ale za to bardzo męcząca i raczej nie realna. Jednym słowem... Macie słuchać się wyłącznie mnie, bo to ja jestem najlepszy i wszystko najlepiej robię... A poza tym jestem Maczek wielki Bragaoplixetraol! Na usprawiedliwienie dodam, że mało dzisiaj spałem... Ja się zgadzam z tobą jeśli chodzi o zainteresowanie. Do matematyki trzeba mieć talent. Jednak nawet on sam nie wystarcza - musisz się nią zainteresować. Dla mnie przełomowym momentem (bo przej jakiś czas po prostu normalnie się uczyłem, jechałem na piątkach, czwórkach) były.. zagadki. Tak, one mnie ponownie przyciągnęły do matmy. Ten przedmiot trzeba lubić, i tyle! Ale potrzebny do tego jest dobry nauczyciel, bo nie rozumiejąc jej trudno ją lubić... a niestety w Polsce trzeba mieć do tego szczęście. Nie popieram natomiast "teorii Jędrzeja" - to jest najgorszy sposób, w jaki można się uczyć matematyki. Matma to nie historia! Nie można się wykuć... trzeba zrozumieć, a do tego wystarczy kilka zadań. Jeżeli chcesz mieć dobrą ocenę (od piątki), to po prostu musisz rozumieć, bo jeśli nie zrozumiesz - do końca edukacji będziesz się kuł i kuł. - windoo |
||
|
|
||